Strona główna Nowa Sucha Niedocenione spółki wodne

Niedocenione spółki wodne

251
0
PODZIEL SIĘ

NOWA SUCHA Większość spółek wodnych ma problemy finansowe spowodowane tym, że ich członkowie nie chcą płacić składek. A to skutkuje tym, że wiele z tych spółek nie daje rady realizować swoich zadań polegających na utrzymaniu urządzeń melioracyjnych w gminie i inwestycji wodno-kanalizacyjnych. W efekcie część spółek kończy swą działalność, nie mogąc uporać się z kosztami funkcjonowania.

Właśnie o tych sprawach – dotyczących finansowania działalności Spółki Wodnej w Nowej Suchej, jak też czekających ją nowych wyzwań – dyskutowali zainteresowani 28 lutego w Gminnym Ośrodku Kultury w Nowej Suchej, na walnym zebraniu.

– Nie doceniamy konieczności dbania o rowy melioracyjne i drenowania terenów. Dopiero budzimy się z ręką w nocniku, gdy wody zaczyna brakować lub jest w jej nadmiarze. Gdy nic się nie dzieje, to nasza czujność jest uśpiona – mówił pan Lucjan, rolnik z gminy Nowa Sucha. Przyznaje, że czasem złorzeczy na ponoszone koszty na spółkę wodną. Jednak z drugiej strony, to co się dzieje w naturze, nauczyło go pokory. W czasie wielkiej wody jego gospodarstwo zostało solidnie podtopione. Teraz dla odmiany w ostatnich latach narzeka na suszę.

Musimy się zastanowić, co zrobić, aby nie wysychały nam pola. Szukać nowych rozwiązań. Sądzę, że spółka wodna ma rację bytu, choć jej działanie kosztuje – dodaje rolnik.

Utrzymanie drożnych rowów melioracyjnych, to jedno z ważniejszych zadań spółki w gminie Nowa Sucha, do których członkowie i zarząd przykładają największe znaczenie. W ostatnim czasie Gminna Spółka Wodna czyści przepusty. Założeniem jest, aby z nastaniem wiosny wszystkie były sprawne.  W tym roku, jak wspomina Maciej Mońka wójt gminy Nowa Sucha,  udało się dojść urzędnikom gminnym do porozumienia z wykonawcą konserwującym rowy melioracyjne. To zaś spowodowało, że jest możliwość wykonywania tych działań specjalnym świdrem umieszczonemu na koparce. Dzięki niemu można wydobyć wszystko, co nagromadzi się w przepustach i sprawić, aby rowy były drożne i to w znacznie szybszym tempie, niż było to wykonywane dotąd, tradycyjną metodą kopania łopatami.

­– To zebranie jest okazją, by mieszkańcy mogli wyrazić swoją opinię wobec całego zarządu i przedstawicieli spółki. Jak też podsunąć im swoje pomysły i rozwiązania dotyczące pracy spółki – mówi Maciej Mońka.

Samorząd gminy uważa, że spółka   jest solidnym partnerem przy inwestycjach wodno-kanalizacyjnych w gminie. Działa już 6 lat i ma na swym koncie osiągnięcia inwestycyjne w zakresie melioracji oraz utrzymania urządzeń wodno–kanalizacyjnych, jak też rozbudowy systemu.

­– Chcemy, by nasza Spółka Wodna nie zaniechała swojej działalności. Ostatnie bardzo suche lata mogły uśpić naszą czujność. Nie wiadomo, jakie niespodzianki szykuje nam natura. Dlatego lepiej czuwać cały czas, aby nie odtwarzać rowów od nowa, tylko konserwować już istniejące –­ dodaje wójt.

BN

Fot. Archiwum

 

 

PODZIEL SIĘ
Poprzedni artykułOSP z dotacją
Następny artykułRadni dali więcej dzieciom