Strona główna Teresin Morsowanie jest super

Morsowanie jest super

569
0
PODZIEL SIĘ

Z Sylwestrem Bielskim, pomysłodawcą i założycielem grupy „Morsy Szymanów”, promującym ideę lodowatych kąpieli w rzece Pisi, rozmawia Marcin Odolczyk

Ciekawi mnie, dlaczego akurat morsowanie? Skąd pomysł na taką aktywność?

Myślę, że musiałbym się cofnąć o jakieś 25 lat wstecz, kiedy trenowałem zapasy w klubie Mazowsze Teresin. W okresie zimowym, gdy po treningu chodziliśmy do sauny, a potem na mrozie i na śniegu rzucaliśmy się śnieżkami. Zawsze lubiłem sporty ekstremalne. W tym miejscu pozdrawiam zapaśników Mazowsza Teresin.

Jak to się wszystko zaczęło z tym morsowaniem w Szymanowie?

W nietypowy sposób. Byłem z dziećmi na pływalni w Sochaczewie, siedziałem w saunie, spotkałem tam grupę morsów z Sochaczewa. Zaczęliśmy rozmawiać właśnie o morsowaniu, wówczas dużo się dowiedziałem. Dało mi to wszystko do myślenia. I wracając do domu, a byłem też z sąsiadem Mariuszem, zatrzymaliśmy się przy rzece Pisi. I co? Po prostu wszedłem do wody, a było to dokładnie 13 stycznia 2019 roku. Takie oto były początki.

To ilu chętnych załapało bakcyla i zdecydowało się w tym roku morsować z Tobą?

Od tamtej pory w każdą zimową niedzielę, w samo południe wchodziłem do Pisi. Dość szybko zdobyłem towarzystwo. Jako pierwsza dołączyła Julka i przez cały sezon morsowała wspólnie ze mną. W tym roku dołączył do nas Zenek i kolejne osoby, w tym najmłodsze morsy – Franek i Gabrysia. Muszę zaznaczyć, że jestem pełen podziwu dla mojej żony Moniki, która w tym sezonie również zdecydowała się wejść do wody. Co ciekawe, proszę sobie wyobrazić, iż od tej pory, ona nie wyobraża sobie niedzieli bez morsowania. Wielkie brawa także dla odważnych dziewczyn, które również rozpoczęły naszą przygodę z morsowaniem. Mam tu na myśli w szczególności Anię, Natalkę, Małgosię, Katarzynę. W sumie, obecnie nasza grupa liczy około 15 osób.

Niedawno oficjalnie zakończyliście sezon, było wyjątkowo?

Tak, dokładnie w niedzielę, 1 marca nasz sezon morsowania dobiegł końca. Pogoda dopisała, po kąpieli rozpaliliśmy ognisko, były kiełbaski, dla najmłodszych słodycze. Była to okazja do podsumowania minionego sezonu, zostały wręczone pamiątkowe medale Morsy Szymanów. Koniecznie wspomnę też o naszych wiernych kibicach, którzy co niedziela, bez względu na pogodę, deszcz czy śnieg, mróz, zawsze są z nami. Jest to Agnieszka i dzieci. Świetna atmosfera i zabawa, tak, było wyjątkowo. Szczerze powiem, że trochę szkoda, że to już koniec tych wspólnych niedziel.

A powiedz, czy tak naprawdę to trudniej jest wejść, czy wyjść z wody?

W zasadzie wszystko zależy od naszego mentalnego nastawienia. Tak naprawdę to, co mamy zakodowane w głowie, jest najważniejsze. Oczywiście należy pamiętać, by zacząć od porządnej rozgrzewki, to podstawa. Bieg, przysiady, pompki, pajacyk, a wszystko przy dobrej muzyce. Kiedyś usłyszałem takie oto pytanie od mojej sąsiadki Teresy: czy wam nie jest zimno? Odpowiedziałem: Pani Teresko, zimno to było podczas okupacji, kiedy to matki z małymi dziećmi ukrywały się po szopach i lasach w mroźną zimę, po to, by przetrwać i żyć. My to robimy, mówię o morsowaniu, z przyjemności, dla zdrowia.

Morsujecie w rzece, dotychczas wielu ludziom kojarzoną zapewne z cuchnącym ściekiem, tymczasem od lat Pisia jest okazem czystości…

Moim celem jest promowanie rzeki Pisi, która właśnie w ten sposób się kojarzyła, tak o niej mówiono, bo tak rzeczywiście było. Jednak od lat jest to rzeka bardzo czysta. W okresie letnim kąpiemy się tu wraz z moimi dziećmi i muszę przyznać, że są tu nawet raki, a to świadczy o tym, jak bardzo nasza Pisia się odmieniła. Chciałbym także promować samą miejscowość Szymanów, która słynie z wielu zabytków historycznych, wspomnę choćby kościół z 1667 roku, Sanktuarium Matki Boskiej Jazłowieckiej.

To załóżmy teraz, że mam niespełna rok, by się zastanowić, więc przybliż mi i naszym czytelnikom szybkie ABC morsowania.

Niezwykle polecam wszystkim morsowanie. To przecież nie tylko wchodzenie do zimnej wody, ale udało nam się stworzyć super fajną rodzinę Morsów. Dotychczas nie wszyscy się znaliśmy, a teraz wszyscy bardzo się lubimy. Morsowanie to znane każdemu endorfiny i wspaniała zabawa. Dlaczego warto? Morsowanie wzmacnia pracę układu sercowo-naczyniowego, wzmacnia układ odpornościowy, może obniżyć wiek biologiczny człowieka nawet od 8 do 16 lat. Ponadto zwiększa ukrwienie skóry, co z kolei przyczynia się do opóźnienia jej starzenia. Dodam też, że ma świetny wpływ na odchudzanie, być może to też skusi tych, co myślą by zrzucić troszkę kilogramów.

Wiem, że założyłeś specjalną grupę na fb „Morsy Szymanów”…

Tak, po każdym morsowaniu promowaliśmy naszą ideę na facebooku. Wiadomo, że to teraz najpopularniejszy portal społecznościowy. To właśnie dzięki niemu bardzo dużo osób zaczęło morsować. Po obejrzeniu krótkiego filmiku, relacjonującego nasze wejście do wody, co tydzień dołączał do nas ktoś nowy. Sporo osób pisze, że ma chęć, ale jeszcze dorasta do tej decyzji, pomału, małymi kroczkami. Może w przyszłym sezonie dadzą się skusić. Każdy z nas ma fajne koszulki z logo „Morsy Szymanów rzeka Pisia” oraz wizytówki w formie magnesu.

Sezon zakończony, myślicie już o kolejnym?

Pewnie, że tak. Choć przed nami lato, to jednak już teraz w przyszłorocznych planach zakładamy sobie wyjazd nad Bałtyk, oczywiście by reprezentować Gminę Teresin Morsy Szymanów. Chcę podkreślić, że jeden z naszych morsów, kolega Mariusz, reprezentował naszą gminę nad morzem już w tym sezonie. Oczywiście, mam też nadzieję, że będzie nas jeszcze więcej niż do tej pory i jak za te kilkanaście miesięcy do Pisi wejdziemy w dużym gronie, to będzie super!

Tego życzę! Chciałbyś jeszcze coś dodać?

Tak, korzystając z okazji, pragnę serdecznie podziękować wszystkim, którzy nam kibicowali. Szczególnie wszystkim Morsom, bez Was nie byłoby nas. Dziękuję kolegom z pracy za pomoc, a także panu Tadeuszowi Szymańczakowi za wykonanie za pomocą drona znakomitego filmowego dokumentu z zakończenia sezonu. Można go obejrzeć w sieci, na naszej grupie lub u mnie na profilu. Cóż, pozdrawiając wszystkich czytelników „Expressu Sochaczewskiego”, namawiam do przyłączenia się do nas i zapraszam serdecznie w przyszłym sezonie nad rzekę Pisię w Szymanowie.