Strona główna Powiat Rosną dzikie wysypiska

Rosną dzikie wysypiska

222
0
PODZIEL SIĘ

Nie od dziś gminy miewają problemy z pojawiającymi się dzikimi wysypiskami. Od lat nie mogą się z tym uporać gminy Młodzieszyn   oraz Wyszogród. Tu nie tylko sami mieszkańcy ponoszą winę za sterty śmieci, ale też przyjezdni, w tym kierowcy pozbywający się odpadów metodą „worek za okno”.

– My, jako mieszkańcy miasta mamy pretensje, że lata mijają i nic się nie zmienia na lepsze. Dzikie wysypiska nadal funkcjonują. To jest wada systemu, a nie konkretnych ludzi. Nic się nie dzieje, a góra śmieci stale rośnie – twierdzi jeden z mieszkańców Wyszogrodu.

Zaśmiecają nabrzeże

Dzikie wysypiska pojawiają się w miejscach takich, jak rowy melioracyjne w okolicach parków i w kierunku na osiedla mieszkaniowe nad Wisłą. Sterty śmieci w Wyszogrodzie lądują też nad brzegami samej Wisły.

­– Można w tym miejscu znaleźć wiele takich odpadów, jak butelki, opakowania po produktach spożywczych i chemicznych. Część z nich pływa nawet w rzece. I jak tu wybrać się na spacer nad wodę? – ­ pyta Hanna.

W Wyszogrodzie grupa mieszkańców nie ustaje jednak w protestach i złożyła skargę na wysypywanie śmieci nad Wisłą oraz w nieprzeznaczonych do tego miejscach. Przyłapano na tym procederze niektórych pracowników służb komunalnych. Efektem tego była zmiana na stanowisku długoletniego prezesa Zakładów Gospodarki Komunalnej w Wyszogrodzie. Sprawa o zaśmiecanie zgłoszona została na posterunek policji w Wyszogrodzie i znalazła swój finał w sądzie. Pierwsza rozprawa o zaniedbania, a w konsekwencji zanieczyszczanie środowiska, odbędzie się 24 marca w Sądzie Rejonowym w Płocku.

­– Jednak niewiele, jak na razie, się zmieniło po zmianie szefa ZGK. Śmieci w dalszym ciągu zalegają w różnych miejscach miasta. To chyba wina systemu, a nie konkretnego człowieka – zauważa rozżalony mieszkaniec miasta.

Czy coś się zmieni w Wyszogrodzie na lepsze? Raczej nic tego nie zapowiada w najbliższym czasie. ­

– Szkoda tylko, że to urocze miasteczko zaczyna tonąć w śmieciach przez ludzką głupotę – zauważa jeden z turystów z Warszawy, częsty bywalec Wyszogrodu.

Wójt apeluje o czystość

Z osobami zaśmiecającymi ich gminę od dawna walczą samorządowcy z Młodzieszyna. Tu śmieci szczególnie zawalają pobocza krajowej trasy nr 50, jak również pobliskie lasy. I nie są to drobne odpadki. Można znaleźć tam wszystko – od opakowań, kartonów, butelek, plastików po zestawy kuchenne i sanitarne, meble, opony, części samochodowe, a nawet trafiają się wraki aut.

­– Zwracam się z prośbą o zwrócenie szczególnej uwagi na czystość i porządek na terenie naszej gminy. Coraz częściej zauważyć można w okolicy takie niechlubne widoki, a przecież stan naszego najbliższego otoczenia bezpośrednio świadczy o nas, mówi o naszej trosce o dobro wspólne, ale też o kulturze, jaką reprezentujemy – apeluje Monika Pietrzyk, wójt gminy Młodzieszyn.

Zaznacza, że utrzymanie porządku wymaga nie tylko zaangażowania władz samorządowych, ale też współpracy i dobrej woli mieszkańców. Apeluje, aby nie wyrzucać odpadów do lasu, rzek czy do przydrożnych rowów, nie wylewać ścieków na pola, nie spalać odpadów w domowych piecach.

­– Zróbmy wszystko, aby gmina lśniła czystością i porządkiem, by stała się wzorem dla innych. Jeśli ktoś widzi wyrzucającego śmieci w miejscu niedozwolonym – niech zgłosi to na policję ­-   przypomina Monika Pietrzyk.

Gmina Młodzieszyn zorganizowała odbiór odpadów problemowych, takich jak meble, opony, sprzęt RTV i AGD w ramach zbiórki prowadzonej przez urząd gminy, a także gabarytów i opon. Jednak, jak widać, to nie zawsze pomaga. Stąd też przypominanie i apel wójta.

W innych gminach także problem dzikich wysypisk daje się we znaki mieszkańcom. Na hurtowe zaśmiecanie trasy w kierunku na Warszawę skarży się również Mirosław Orliński, wójt gminy Sochaczew. Żadne dotychczasowe rozwiązania nie pomogły w zwalczaniu zjawiska zaśmiecania dróg i lasów.

Czy kiedykolwiek coś się zmieni? A może potrzeba dotkliwych kar, by ukrócić ten proceder.

Bogumiła Nowak

Fot. archiwum

 

PODZIEL SIĘ
Poprzedni artykułTragedia na drodze
Następny artykułSzukają kasy na Płocką