Strona główna Kronika kryminalna Udawał adwokata

Udawał adwokata

274
0
PODZIEL SIĘ

Wygląda na to, że mieszkańcy Sochaczewa nie tylko padają ofiarami oszustów wykorzystujących metodę na wnuczka. Okazuje się, że także niektórzy sochaczewianie także stosują taką metodę.

Tak było w przypadku mieszkańca Sochaczewa, który udając adwokata, wyłudził od seniorki z Pakosławic w województwie opolskim 60 tysięcy złotych. Niedługo jednak cieszył się zdobyczą.

 Adwokat w dresach

Jak poinformowała nas Magdalena Skrętkowicz, oficer prasowy KPP w Nysie, pod koniec stycznia w wyniku wspólnych działań policjantów z Nysy oraz  Opola udało się zatrzymać oszusta działającego metodą na wnuczka.

Okazał się nim Tadeusz A., 51-letni mieszkaniec Sochaczewa. Mężczyzna, podając się za adwokata, odebrał od seniorki wyłudzone metodą „na wnuczka” pieniądze. 71-latka straciła 60 000 złotych. Na wniosek prokuratora, podejrzany trafił już do aresztu na 3 miesiące – powiedziała nam Magdalena Skrętkowicz. Jak dodała, sochaczewianin został zatrzymany przez policjantów na terenie województwa łódzkiego, gdzie próbował się ukrywać.

Teraz policja sprawdza, czy mężczyzna nie dopuścił się innych, podobnych oszustów. Jak wynika z naszych informacji, sprawą zajmują się również sochaczewscy policjanci.

Niewykluczone, że Tadeusz A. mógł dopuścić się również przestępstw na szkodę mieszkańców naszego powiatu.

 Wnuczka z Holandii

Do oszustwa mieszkanki gminy Pakosławice doszło pod koniec stycznia.

– Wtedy to do 71-latki zatelefonowała kobieta i przedstawiła się jako jej wnuczka. Podczas rozmowy poinformowała seniorkę, że jej syn potrącił dziewczynkę w Holandii i potrzebuje pieniędzy, aby wyjść z aresztu. Dodała też, że w sprawie będzie kontaktować się z nią tłumacz z holenderskiej prokuratury. Po chwili w jej mieszkaniu pojawił się mężczyzna podający się za adwokata, któremu seniorka przekazała 40 tysięcy złotych – mówi rzecznik nyskiej policji. Na tym jednak oszuści nie poprzestali. Po wyjściu „adwokata” kobieta ponownie odebrała telefon od „wnuczki”. Ta poinformowała ją, że potrącona dziewczynka zmarła i potrzebna jest większa suma pieniędzy. Ma to być 70 tys. złotych, bo tyle zażyczył sobie adwokat za pomoc w uwolnieniu z więzienia. Starsza pani poinformowała „wnusię”, że ma jeszcze tylko 20 tysięcy i może jej dodać. Wnuczka zgodziła się na to i po kilkunastu minutach w mieszkaniu kobiety znów pojawił się Tadeusz A., aby je odebrać.

Dopiero po kilku godzinach kobieta zorientowała się, że została oszukana i natychmiast powiadomiła policję.

Nie mogę powiedzieć, jak trafiliśmy na trop oszusta, ponieważ jest to objęte tajemnicą śledztwa. Cieszymy się jednak, że dzięki podjętym działaniom udało się go zatrzymać. Teraz grozi mu do ośmiu lat więzienia – stwierdza Magdalena Skrętkowicz.

Przy okazji dodajmy, że w ubiegłym tygodniu, a dokładnie 11 lutego, do kilku mieszkańców Sochaczewa dzwoniła kobieta, która podawała się za ich córkę i informowała, że potrzebuje pieniędzy. Nikt nie dał się oszukać.

Jerzy Szostak

Fot.: KPP Nysa

 

 

PODZIEL SIĘ
Poprzedni artykułCORAZ LEPSZE WYNIKI
Następny artykułNiezłomnym znad Bzury