Strona główna Sochaczew miasto Nie ma kto wywieźć

Nie ma kto wywieźć

336
0
PODZIEL SIĘ
SONY DSC

Od dwóch lat na terenie Sochaczewa obowiązuje nowe, zmienione zasady odbioru nieczystości. Dotyczy to szczególnie tak zwanych gabarytów. Okazuje się jednak, że nie wszyscy o tym pamiętają.

W ubiegłym tygodniu do naszej redakcji dzwonili mieszkańcy osiedla przy ulicy Żwirki i Wigury informując, że obok jednego ze śmietników od dwóch miesięcy leży sterta odpadów i nikt ich nie zabiera. A to według nich świadczy o tym, że firma Partner, która obecnie zajmuje się odbiorem nieczystości z terenu miasta, nie wywiązuje się z nałożonych na nią obowiązków. Bo to do niej, jak twierdza nasi rozmówcy, należy obowiązek wywózki zgromadzonych wokół śmietnika odpadów.

Nic bardziej mylnego. Otóż znajdujące się tam odpady, to pozostałości po remoncie pobliskich garaży. Tymczasem w myśl podpisanej z miastem umowy na firmie ciąży obowiązek jedynie zbiorki odpadów wielkogabarytowych, czyli zużytego sprzętu AGD, RTV i starych mebli. Ale nie ma tam mowy o odpadach remontowych. Ponadto bezpłatna zbiórka gabarytów prowadzona jest tylko dwa razy w roku – na początku wiosny oraz jesienią. Poza tymi dwoma terminami odpady wielkogabarytowych należy dostarczać do istniejącego w Sochaczewie Punkt Selektywnego Zbierania Odpadów Komunalnych. Tam również powinniśmy zawozić odpady z przeprowadzonych remontów. Punkt mieści się przy ul. Chemicznej 8 (teren dawnego Chemitexu) i będzie działa jeszcze do końca lutego.

Dodajmy, że obecnie jest on otwarty od wtorku do soboty, od 9.00 do 17.00, z wyłączeniem dni świątecznych. Można do niego dostarczać m.in. tworzywa sztuczne, papier, tekturę, szkło, opakowania wielomateriałowe, odpady wielkogabarytowe, zużyty sprzęt elektryczny i elektroniczny, metale, opony, odpady zielone, odpady remontowe i budowlane, tekstylia, rozpuszczalniki, środki ochrony roślin, odpady zawierające rtęć, akumulatory i baterie.

Odpady są przyjmowane nieodpłatnie, ale musimy je dostarczyć sami. I prawdopodobnie na tym polega problem z odpadami na osiedlu Żwirki i Wigury. Zapewne ci, którzy jej tam złożyli, liczą zapewne, że za wywóz do PSZOK gruzu i innych śmieci z remontu garaży zapłaci wspólnota. Ta jednak, jak nas poinformowano, nie ma takiego zamiaru.

Jerzy Szostak

Fot.: Jerzy Szostak