Strona główna Sochaczew miasto Zwyrodnialcy na cmentarzu

Zwyrodnialcy na cmentarzu

857
0
PODZIEL SIĘ

Miarą kultury narodu jest troska o cmentarze, którym należy się szczególna troska i opieka. Jednak nie wszyscy mieszkańcy Sochaczewa wyznają tę maksymę. Dlatego dewastacja grobów, do jakiej doszło na początku stycznia na cmentarzu komunalnym w Sochaczewie, zasługuje na potępienie.

Na terenie Sochaczewa doszło do kolejnej dewastacji cmentarza. Tym razem wandale dali o sobie znać na początku stycznia, niszcząc grób na komunalnej nekropolii.

Spustoszenie grobów

– W sobotę 28 grudnia, na cmentarzu na Wypalenisku odbył się pogrzeb mojej żony. Kiedy odwiedziłem go 31 grudnia, stwierdziłem ze zgrozą, że grób został zdewastowany. Położone na nim wieńce i kwiaty zostały z niego zrzucone. Część z nich znalazłem na innych grobach – powiedział nam mieszkaniec Sochaczewa. O całej sprawie próbował zawiadomić zarządcę cmentarza, którym jest Zakład Gospodarki Komunalnej, ale jak twierdzi, nie mógł tego zrobić, bo nikt nie odbierał telefonu.

Nie mogąc zawiadomić ZGK, dokonałem zgłoszenia na policję. Ale na tym się nie skończyło. Będąc na cmentarzu 1 stycznia, stwierdziłem kolejną ingerencję wandali, która dotyczy innych grobów, gdzie część wieńców było porozrzucana w cmentarnych alejkach – dodaje nasz rozmówca. Według niego takich spustoszeń nie mógł dokonać wiatr. Nie tylko dlatego że w te dni nie był on tak silny. Ale przede wszystkim dlatego, że wiatr nie poustawiałby na ziemi zdjętych z grobu zniczy.

Czy w tym przypadku mamy do czynienia z typowym aktem wandalizmu? Według naszego rozmówcy, tak. Niewykluczone, że dewastacji grobu dokonały cmentarne hieny, które kradną z nowych grobów kwiaty i wieńce. Co prawda do takich przypadków oraz dewastacji na cmentarzu komunalnym jeszcze nie dochodziło, ale takiej wersji nie można wykluczyć.

Hieny na cmentarzach

Zresztą trudno będzie złapać sprawców, bo cmentarz, podobnie jak i inne sochaczewskie nekropolie, nie jest monitorowany. Wynika to po prostu z faktu, że dla większości z nas cmentarze to miejsca szczególne otoczone troskąa i pamięcią. Jednak nie dla wszystkich. Co z kolei powoduje, że co jakiś czas dochodzi do ich dewastacji. A te miały miejsce między innymi na cmentarzu żydowskim, gdzie wandale dali znać o sobie dwukrotnie w 2016 i 2018 roku, umieszczając na znajdujących się tam obeliskach i pomniku napisy o treści rasistowskiej i nawołujące do waśni religijnych.

Z kolei kilka lat temu nieznani sprawcy zniszczyli część nagrobków na cmentarzu w Brzozowie w gminie Iłów. Jakby tego było mało, część grobów podpalono.

Wandale nie oszczędzali także cmentarzy wojennych. Między innymi w maju 2018 roku zbezczeszczono tablicę na cmentarzu w Trojanowie, a poświęconą żołnierzom innych wyznań niż katolickie, którzy polegli w walce z Niemcami podczas Bitwy nad Bzurą. Z kolejnym przykładem zbydlęcenia w tym miejscu mieliśmy do czynienia w 2011 roku. Kiedy to tuż przed rocznicą wybuchu II Wojny Światowej oraz rocznicą Bitwy nad Bzurą, nieznani sprawcy zniszczyli znajdujący się na cmentarzu pomnik, poświęcony poległym żołnierzom 7 Pułku Strzelców Konnych Wielkopolskich i 68 Pułku Piechoty z Wrześni. Sprawcy ukradli także przytwierdzoną do niego pamiątkową tablicę z mosiądzu.

Jerzy Szostak

Fot.: R.A.

 

PODZIEL SIĘ
Poprzedni artykułDworzec cuchnie
Następny artykułPolicja sprawdza dentystkę