Strona główna Sochaczew miasto Wybudują nowy most

Wybudują nowy most

849
0
PODZIEL SIĘ

Mamy dobrą wiadomość dla mieszkańców ulicy Staszica. Wbrew wcześniejszym sugestiom wjazd na nowy most na Bzurze nie powinien powstać w tej ulicy. Najbardziej optymalnym rozwiązaniem jest usytuowanie nowej przeprawy pomiędzy byłym młynem w Trojanowie a oczyszczalnią ścieków.

Jeżeli wszystko pójdzie zgodnie z planem, to najpóźniej w 2022 roku powinna się rozpocząć budowa nowej przeprawy przez Bzurę. A ta ma odciążyć istniejący most w ciągu ulicy Płockiej i ułatwić mieszkańcom m.in. Rozlazłowa, Karwowa, Altanki i Gawłowa szybszy dojazd od Sochaczewa.

O tej budowie mówi się od kilkunastu lat, jednak dopiero w 2018 roku dzięki podpisaniu porozumieniu pomiędzy starostwem sochaczewskim, samorządem miasta i gminą Sochaczew realizacja inwestycji nabrała tempa.

Jeśli wszystko pójdzie zgodnie z planem, to spodziewamy się do końca lipca 2021 roku otrzymać zezwolenie na realizację inwestycji. Tego dnia powinniśmy też odebrać gotowy projekt wykonawczy wraz z dokumentacją przetargową, dokumentacją techniczną. Po tej dacie natychmiast rozpiszemy przetarg na wykonanie mostu – powiedziała Jolanta Gonta, starosta sochaczewski, podczas spotkania w sprawie budowy nowego mostu, które odbyło się 22 stycznia w Kramnicach Miejskich.

W spotkaniu wzięli udział radni trzech samorządów zainteresowanych budową mostu, radni sejmiku województwa mazowieckiego oraz mieszkańcy. Byli również obecni przedstawiciele firmy Promost Consulting z Rzeszowa, którzy na zlecenie Starostwa Powiatowego w Sochaczewie przygotowują dokumentację techniczną inwestycji.

Troska o mieszkańców

Sama dokumentacja ma być gotowa do połowy przyszłego roku. Jednak przy jej sporządzaniu nie będą brane pod uwagę jedynie koszty samej budowy.

Od początku zabiegaliśmy, aby projektanci szczególną uwagę przyłożyli do minimalizowania kosztów społecznych. Choć zdajemy sobie sprawę, że przy tak zwartej zabudowie nie da się uniknąć wykupów nieruchomości czy pojedynczych wyburzeń. Mogę jednak zapewnić, że tam, gdzie niezbędna okaże się ingerencja w cudzą własność, nie pozostawimy mieszkańców samym sobie. Wszystko zostanie zrobione w taki sposób, aby mieszkańcy nie byli poszkodowani – zapewniła mieszkańców Jolanta Gonta. Dlatego, jak dodała, przed sporządzeniem dokumentacji wytypowano pięć wariantów lokalizacji przeprawy, które poddano analizie, a do ich oceny przyjęto kilka kryteriów, z których najważniejszym był właśnie aspekt społeczny. Na jego znaczenie zwrócił także uwagę Piotr Osiecki, burmistrz Sochaczewa:

Podczas pierwszego spotkania, kiedy wspólnie zastanawialiśmy się, czy most jest potrzebny, zdecydowaliśmy, że wszelkie decyzje dotyczącego jego budowy będą transparentne i teraz, w sposób równie transparentny, rozmawiamy o proponowanej lokalizacji. Zdajemy sobie sprawę, że nie uda się przeprowadzić tak dużej inwestycji bez ingerencji w istniejącą zabudowę. Mimo to chcę powtórzyć słowa wypowiedziane przez panią starostę, że z każdym mieszkańcem, gdzie będzie jakieś oddziaływanie inwestycji na jego nieruchomość, będziemy rozmawiali i starali się zaspokoić jego oczekiwania.

Salon odrzuconych

Wygląda jednak na to, że zarekomendowany przez projektantów wariant lokalizacji nowej przeprawy rozwiewa większość obaw mieszkańców. A ci bali się, że nowy most spowoduje nie tylko zakorkowanie ulicy Staszica, ale także pociągnie za sobą konieczność rozbiórki kilku domów, aby w ich miejscu mógł powstać dojazd do przeprawy. Jednak nic takiego się nie stanie.

Obecnie jesteśmy na etapie zbierania materiałów do decyzji środowiskowej, która usankcjonuje budowę mostu w wybranej formie i wybranej lokalizacji. Zanim to się stanie, inwestor musi wskazać jeden, preferowany wariant, czemu służy to spotkanie, na którym przedstawimy kilka lokalizacji nowej przeprawy i wskazać tę jedną, najbardziej optymalną według nas – powiedział podczas spotkania Jan Kuczałek z Promost Consulting.

W sumie firma brała pod uwagę pięć lokalizacji. Dwie z nich zostały uznane za najmniej efektywne i nierozwiązujące problemów komunikacyjnych miasta. Chodzi o wariant I i V. W wariancie I przeprawa miałaby powstać w śladzie ulic Zamkowej i Toruńskiej. Taka lokalizacja jest jednak zbyt blisko starej przeprawy i w dodatku nie rozwiązałaby problemów komunikacyjnych, a jedynie je generowała. W dodatku, aby ją zrealizować i połączyć most z istniejącym układem ulic, należałoby dokonać dużej liczby rozbiórek. Ponadto inwestycja powstałaby na terenie objętym opieką konserwatorską i uzyskania na jej realizację zgody mogłoby się okazać niemożliwe. Firma odrzuciła także wariant V. Ten przewidywał budowę przeprawy za mostem na Utracie. Początek drogi dojazdowej planowano na wysokości ulic Popiela i 11 Listopada, a po drugiej stronie rzeki wjazd na wysokości ulicy Karwowskiej. Podobnie jak w pierwszej lokalizacji, wiązałoby się to z koniecznością licznych rozbiórek budynków.

Koniec strachu

Co z pozostałymi wariantami? Dwa z nich także nie spełniały głównego kryterium, czyli minimalizowania konfliktów społecznych. Otóż wariant II przewidywał lokalizację nowej przeprawy kilkadziesiąt metrów od kładki dla pieszych. Aby połączyć most z ulicą Staszica, należałoby wybudować rondo o szerokości 40 metrów, podobne rondo miałoby powstać na ulicy Gawłowskiej. Wadą tej lokalizacji jest konieczność wyburzenia kilku budynków oraz bezpośrednie sąsiedztwo ronda obok tych, które by ocalały. W dodatku taka lokalizacja powodowałaby kumulację ruchu na nieprzystosowanej do tego ulicy Staszica, kolizję z linią wysokiego napięcia oraz wysokie koszty inwestycji.

Podobne problemy stwarzałoby usytuowanie mostu na łuku ulicy Staszica, przy byłym młynie. Tu także musiałoby powstać rondo, co z kolei wiązałoby się nie tylko z wyburzeniem istniejących budynków, ale także przebudową fragmentu ulicy Staszica. Ulica musiałaby być również podniesiona dla zachowania wymaganych spadków na drodze dojazdowej do mostu. Dodatkowo lokalizacja powodowałaby zwiększenie ruchu na wąskiej ulicy Staszica. Ostatecznie najbardziej optymalny okazał się wariant IV.

 Łuk nad Bzurą

Przewiduje on budowę mostu łukowego z drogą dojazdową pomiędzy ulicami Staszica i Zygmunta Starego, z rondem na ulicy Gawłowskiej, kilkadziesiąt metrów przed ulicą Brata Alberta. Z kolei od strony miasta powstałoby duże rondo – średnica około 80 metrów – na pustej działce przy skrzyżowaniu Al. 600-lecia ze Staszica i Trojanowską. Z tego ronda prowadziłaby droga dojazdowa do nowej przeprawy, usytuowanej pomiędzy terenem byłego młyna a oczyszczalnią ścieków.

Plusem tego rozwiązania jest praktycznie zerowa konieczność rozbiórek oraz dobre połączenie z istniejącym układem komunikacyjnym. Dodajmy, że w tym wariancie przewidziano budowę mostu łukowego o długości około 85 metrów. Na przeprawie znalazłyby się dwiae jezdnie po 3,5 metra szerokości każda, chodniki oraz dwustronna ścieżka rowerowa. I właśnie ten wariant, stwarzający najmniej problemów społecznych, zyskał aprobatę radnych i mieszkańców.

Co prawda wybrano najbardziej kosztowane rozwiązanie, ale starostwo – które jest inwestorem – może liczyć na wsparcie finansowe samorządów miasta i gminy, jak i na środki z budżetu państwa. Ale nie tylko.

Nie wykluczam, że wsparcie zostanie udzielone również przez samorząd Mazowsza. Tym bardziej, że przyjęty wariant przewiduje konieczność przebudowy odcinka Alei 600-lecia, która jest zarządzana przez Mazowiecki Zarząd Dróg Wojewódzkich – powiedział nam Adam Orliński, wiceprzewodniczący Sejmiku Województwa Mazowieckiego.

Jerzy Szostak

Fot.: Jerzy Szostak