Strona główna Teresin Tysiące wiernych w orszaku

Tysiące wiernych w orszaku

262
0
PODZIEL SIĘ

 Po raz ósmy ulicami Szymanowa przeszedł Orszak Trzech Króli. Z roku na rok znacząco podnosi się frekwencja wśród uczestników. Co dziwić absolutnie nie może, bo szymanowskie przedsięwzięcie jest chyba najbardziej widowiskowe spośród tego typu uroczystości, co najmniej w regionie.

Kilka tysięcy wiernych uczestniczyło w tegorocznej odsłonie Orszaku Trzech Króli w gminie Teresin. To już ósmy raz, kiedy zgromadzeni wyruszyli ulicami Szymanowa razem z Mędrcami, by oddać pokłon Jezusowi. Takich tłumów jeszcze tu nie było. Tradycyjnie w role poszczególnych postaci w jasełkach znakomicie wcielili się tutejsi mieszkańcy.

Pierwszym punktem Orszaku była wspólna Msza św. sprawowana przez ks. proboszcza Roberta Sierpniaka. Na Eucharystii byli także obecni wszyscy aktorzy grający w ulicznych Jasełkach. – Nowością tegorocznego Orszaku byli Królowie jadący na koniach, a nie bryczką – mówi niepokalanka s. Maria Adriana Kotowicz, jedna z organizatorek Orszaku. – Zostaliśmy też wybrani przez fundację Orszaku jako trzecie duże miasto i nagrodzeni do prezentacji naszego Orszaku przez TVP 1 za aktywność oraz obecność na warsztatach i innych spotkaniach w Warszawie – dodaje. W niedzielę 6 stycznia Szymanów gościł więc „live” na ekranach telewizorów w całej Polsce.

Po nabożeństwie wszyscy ruszyli za Gwiazdą Betlejemską. Trzej Królowie, za nimi pasterze, anioły, dzieci i grupa muzykantów, którzy przez cały czas grali na instrumentach, a tłum radośnie śpiewał kolędy i pastorałki. Jezus z Maryją bezskutecznie poszukiwali miejsca na odpoczynek. Wreszcie znaleźli go w małej stajence, gdzie odbył się finał tegorocznego Orszaku. Tradycyjnie, na terenie Klasztoru Sióstr Niepokalanek. Wcześniej uczestnicy byli świadkami kilku przygotowanych i fantastycznie odegranych scen, m.in. przy „gospodzie”, na pasterskiej polanie, gdzie dużym zainteresowaniem cieszyły się też żywe zwierzęta w zagrodach. Obserwowaliśmy też inscenizację walki anielskiego dobra z hulaszczym stylem życia na dworze króla Heroda, kuszeniem przez diabła i taneczną prezentację młodzieży z Szymanowa. Jasełka zakończyły się w stajence, gdzie Nowonarodzonemu oddano pokłon i złożono hołd. Wśród zebranych był m.in. minister Maciej Małecki oraz wójt Marek Olechowski, który zaprosił tradycyjnie wszystkich przybyłych na gorący posiłek do pobliskiej szkoły podstawowej.

Trzeba koniecznie podkreślić, że klimat szymanowskiego Orszaku tworzy niesamowitą jakość wspólnego świętowania Objawienia Pańskiego. W organizację uroczystości zaangażowało się wiele osób, nad całością czuwała m.in. niepokalanka s. Maria Adriana Kotowicz. O techniczno-nagłośnieniową stronę jak zawsze zadbali „kulturyści” z Teresińskiego Ośrodka Kultury pod czujnym okiem dyrektora Mariusza Cieśniewskiego.

Motywacją do organizowania Orszaku są mieszkańcy Szymanowa: dzieci, młodzież, nauczyciele, dorośli, rodzice, władze naszej gminy. Mam zawsze wiele telefonów i pytań rodzaju – czy możemy pomóc? co jeszcze jest do zrobienia? Nawet na fb zgłaszała się młodzież chętna do pomocy. To mnie bardzo cieszy, że są ludzie, którzy chcą pełnić dobro, pomimo swoich obowiązków, pracy, rodziny – mówi s. Adriana. – Pragnę serdecznie podziękować wszystkim pomagających przy Orszaku, jesteście wspaniali! Dziękuję aktorom, tym małym i tym dużym, którzy zagrali już po raz kolejny. Dziękuję za ciepłą i życzliwą atmosferę, Straży Królewskiej za pilnowanie porządku, za poświęcenie, trud oraz bezinteresowność. Dziękuję także wójtowi za smaczny bigos i pieczone kiełbaski oraz paniom za pyszne ciasto i goszczenie uczestników Orszaku – dodaje wzruszona s. niepokalanka, już teraz zapraszając na przyszłoroczne świętowanie do Szymanowa. Brawo tutejsi mieszkańcy!

Marcin Odolczyk