Strona główna Sochaczew gmina Doczepiał sobie wąsy i napadł na kolegę

Doczepiał sobie wąsy i napadł na kolegę

168
0
PODZIEL SIĘ

Policjanci zatrzymali 34-latka, który z pistoletem pneumatycznym poszedł do mieszkania znajomego i zażądał 100 tysięcy złotych. Do zdarzenia doszło w Warszawie, ale napastnik zbiegł z miejsca przestępstwa i ukrył się w Żukowie, na terenie powiatu sochaczewskiego. Udali się za nim warszawscy policjanci i ujęli sprawcę napadu. Za napaść 34-latkowi grożą trzy lata więzienia.

 Do nietypowej napaści doszło 10 stycznia. Mieszkaniec Pragi-Południe chcąc być nierozpoznany, przykleił sobie sztuczny zarost i założył okulary. W ten sposób zmieniony poszedł do mieszkania znajomego. 34-latek wziął ze sobą pistolet pneumatyczny, do złudzenia przypominający ostrą broń. Chciał zaskoczyć znajomego, gdyż wiedział, że ma on pieniądze i liczył, że go nie rozpozna.

 Zdradził go głos

 Sprawca bardzo skrupulatnie przygotował się do rozboju. Zostawił kamerę na korytarzu, aby obserwować, kto wchodzi i wychodzi z mieszkania. Miał też przy sobie opaski zaciskowe i taśmy do skrępowania przyszłej ofiary. Gdy mieszkaniec Pragi-Północ otworzył mu drzwi, zauważył, że napastnik trzyma w ręku pistolet pneumatyczny do złudzenia przypominający ostrą broń.

Pomiędzy mężczyznami doszło do szarpaniny, w trakcie której przestępca uderzył twardym przedmiotem swoją ofiarę w głowę. Padły również strzały. W tym momencie, gdy 34-latek zażądał wydania 100 tysięcy złotych, ofiara napaści rozpoznała głos mężczyzny. Poszkodowany zauważył także, że napastnik ma przyczepiony sztuczny zarost.

– Zdemaskowany 34-latek natychmiast uciekł. Okazało się, że mężczyźni wcześniej pracowali razem – mówi sierż. szt. Irmina Sulich z Komendy Rejonowej Policji VI.

 Wpadł pod Sochaczewem

 Sprawą błyskawicznie, zaraz po zgłoszeniu napadu, zajęli się policjanci z Komendy Policji Pragi-Północ w Warszawie. Śledczy szybko wpadli na trop przestępcy. Został zatrzymany tego samego dnia w Żukowie w gminie Sochaczew, gdzie ukrył się po napaści. Akcja była tak szybka, że nawet nikt na terenie powiatu sochaczewskiego o niej nie wiedział.

– Nic na ten temat nie przekazano nam, aby była jakaś większa akcja prowadzona. My nie uczestniczyliśmy jako Komenda Powiatowa w żadnym zatrzymaniu i nie wiedzieliśmy o tym. Dopiero teraz się dowiedzieliśmy – mówi asp. Paweł Rynkiewicz z Biura Prasowego Komendy Powiatowej Policji w Sochaczewie. Jednak podkom. Paulina Onyszko, rzecznik prasowy z Pragi – Północ potwierdza zatrzymanie napastnika w Żukowie.

34-latek nie spodziewał się tak szybkiego zatrzymania. Był zaskoczony tak błyskawicznym działaniem policjantów. Usłyszał już zarzut dokonania rozboju z użyciem niebezpiecznego przedmiotu w postaci pistoletu pneumatycznego. Sąd zastosował wobec niego dozór policyjny oraz zakaz zbliżania się do pokrzywdzonego.

Póki co nieznane są   motywy napaści 34-latka na znajomego. Czy był to spór o pieniądze, czy chęć obrobienia bogatszego znajomego? 34-latkowi grozi teraz kara pozbawienia wolności nie krótsza niż 3 lata.

Bogumiła Nowak

Fot. KWP Warszawa