Strona główna Sochaczew miasto Baszta musi poczekać

Baszta musi poczekać

233
0
PODZIEL SIĘ
SONY DSC

Jeżeli Starostwo Powiatowe w Sochaczewie otrzyma dodatkowe wsparcie, to w tym roku zostaną przeprowadzone prace konserwatorskie unikalnego w skali kraju zabytku, jakim jest tzw. baszta tatarska, czyli grobowiec mułły.

Prace nad tym unikalnym zabytkiem miały być przeprowadzone w ubiegłym roku. Starostwo w Sochaczewie otrzymało nawet na ten cel 30 tysięcy złotych od Mazowieckiego Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków. Jednak próba kolejnego już podejścia do ratowania baszty nie udała się i to nie z winy powiatu.

Kwota, jaką udało nam się pozyskać, okazała się niewystarczająca. Choć na tyle zostały ocenione przez konserwatora prace, mające zabezpieczyć zabytek przed dalszą degradacją. W wyniku przeprowadzonego przetargu okazało się, że najniższa oferta, jaka została złożona, opiewała na kwotę dwukrotnie wyższą niż zabezpieczone przez nas środki. Przetarg pokazał także, że na rynku brakuje odpowiednich wykonawców, jak i inspektorów nadzoru tego typu inwestycji. Nie oznacza to jednak, że rezygnujemy z remontu. Uzgodniliśmy z konserwatorem, że ten pomoże nam w tym roku w pozyskaniu wyższych środków na ten cel. A taka możliwość pojawiła się, dzięki zwiększeniu nakładów na ratowanie mazowieckich zabytków – powiedział nam Tadeusz Głuchowski, wicestarosta sochaczewski. Jak dodał, starostwo jest w stałym kontakcie z Mahmudem Taha Żukiem, naczelnym imamem Instytutu Muzułmańskiego w Polsce, z którym podpisano porozumienie dotyczące opieki nad tym terenem przez Zespół Szkół Ogólnokształcących im. Fryderyka Chopina.

Przypomnijmy, że murowany grobowiec to pozostałości po znajdującym się w tym miejscu muzułmańskim cmentarzu. Został on utworzony w 1842 roku przez stacjonujących w Sochaczewie Czerkiesów, służących w Kaukaskim Dywizjonie Konno – Górskim dowodzonym przez ppłk Sułtana Adil Girej oraz w Zakaukaskim Konno-Muzułmańskim Pułku   pod dowództwem płk. Hassana Bek Agałarowa. Obie te jednostki wchodziły w skład Brygady Nieregularnej pod dowództwem księcia Dawida Bebutowa. Dodajmy, że stacjonujący w Sochaczewie Czerkiesi mieli utrzymywać w ryzach Polaków po upadku Powstania Listopadowego.

Na cmentarzu znajdowało się 200 grobów, w tym murowany, ceglany grobowiec mułły muzułmańskiego, kapelana pułku. Dodajmy, że jest jedyną tego typu budowlą na terenie naszego kraju.

Po opuszczeniu Sochaczewa przez Czerkiesów, co stało się prawdopodobnie na kilka lat przed wybuchem Powstania Styczniowego, nekropolia zaczęła popadać w ruinę. Największych jej spustoszeń dokonano w okresie PRL, wtedy w ramach tworzenia terenów sportowych dla liceum, zrównano z ziemią znajdujący się tuż obok jeden z najstarszych w Polsce cmentarzy żydowskich. Z kolei na pozostałości muzułmańskiej nekropolii wybudowano basen, który praktycznie nigdy nie był użytkowany i został w końcu rozebrany w 2010 roku.

Dodajmy, że pozostałości grobowca, jak i część terenu, na którym spoczywają Czerkiesi, dzięki staraniom Stowarzyszenia Nasz Zamek wpisano w 2012 roku do rejestru zabytków.

Jerzy Szostak

Fot. Jerzy Szostak