Strona główna Chodaków Zimowe dylematy

Zimowe dylematy

460
0
PODZIEL SIĘ

Panująca za oknem aura nie zapowiada co prawda w najbliższym czasie nadejścia śnieżnej zimy, ale mieszkańcy ulicy Chopina już dmuchają na zimne. Wszystko za sprawą remontu ulicy, w wyniku którego pojawił się tam ciąg rowerowo – pieszy. A wraz z nim pytanie, kto powinien go odśnieżać.

Co prawda na horyzoncie nie widać zimy i towarzyszących jej opadów śniegu, ale niektórzy nasi czytelnicy już teraz zaczynają się martwić, czy wraz z ich nadejściem nie spłyną na nich nowe obowiązki. A tych chcieliby uniknąć.

Zdaję siebie sprawę z tego, że obowiązujące prawo nakłada na mnie obowiązek odśnieżania chodnika przy mojej posesji. Ale teraz, gdy wzdłuż ulicy Chopina wybudowali ciąg rowerowo – pieszy, to nie mam pojęcia, czy muszę usuwać z niego lód i śniegu – powiedział nam jeden z mieszkańców Chodakowa, który w tej sprawie dzwonił do naszej redakcji. Okazuje się, że sprawa nie jest tak prosta, jakby się wydawało.

Odśnieżać czy nie?

 Otóż ustawa o utrzymaniu porządku i czystości w gminach nakłada na właścicieli nieruchomości obowiązek odśnieżania chodników do nich przylegających. Z tego obowiązku zwolnieni są jednie ci, których posesje przylegają do chodników, na których dopuszczany jest płatny postój lub parkowanie samochodów, oraz gdy ich posesja jest oddzielona od chodnika trawnikiem. W innych przypadkach jesteśmy zmuszeniu do ośnieżania. Co dla wielu jest bezpłatnym wykonywaniem obowiązku, który ich zdaniem powinien spoczywać na zarządcy drogi.

Sytuacja zaczyna się komplikować, gdy przy naszej posesji pojawia się ścieżka rowerowa. W takim przypadku, jeżeli znajduje się ona przy granicy działki, nie musimy odgarniać z niej śniegu ani z chodnika. Natomiast jeśli jest ona oddzielona od posesji chodnikiem wykonanym z innej nawierzchni lub w innym kolorze, to jesteśmy zobowiązani do usuwania śniegu z chodnika, ale już nie ze ścieżki. Z taką sytuacją mamy do czynienia na ulicach Staszica, Olimpijskiej oraz na fragmencie ulicy Trojanowskiej. Gdybyśmy nie chcieli tego zrobić, to czeka nas kara grzywny do 1500 złotych. Jest to dość kuriozalne, gdyż przepis, na podstawie którego możemy być skazani, czyli artykuł 117 Kodeksu Wykroczeń stwierdza m.in., że owej karze podlega ten: „Kto, mając obowiązek utrzymania czystości i porządku w obrębie nieruchomości (..)”. Tymczasem według innych przepisów chodnik wchodzący w skład drogi publicznej nie jest prywatną własnością, a tym samym nie może wchodzić w skład prywatnej nieruchomości.

Ścieżka to droga

Do całkowitego zawrotu głowy dochodzi jednak w sytuacji, gdy chodnik i ścieżka stanowią jeden ciąg – ciąg rowerowo-pieszy. Okazuje się, że żaden przepis nie precyzuje, na kim w tej sytuacji spoczywa niemiły obowiązek podjęcia zimowych zmagań.

Sytuacja jest do tego stopnia pogmatwana, że sprawą pośrednio musiał się zajmować Sąd Najwyższy oraz Trybunał Konstytucyjny. Obie instytucje, co wydaje się kuriozalne, musiały na pytanie niektórych polskich sądów wydać orzeczenie stwierdzające, czy rower jest pojazdem, czy też nim nie jest. Ostatnio – zarówno SN, jak i TK stwierdziły – że rower jest pojazdem. Natomiast fakt poruszania się rowerem za pomocą mięśni nie może stanowić o podobieństwie między pieszym a rowerzystą. Inaczej mówiąc, rowerzysta to nie pieszy, ale kierujący pojazdem.

Kontynuując ten tok rozumowania, wychodzi na to, że ciąg rowerowo-pieszy nie jest chodnikiem, ale drogą po której może się odbywać ruch określonych pojazdów. Co z kolei oznacza, że właściciel posesji nie ma obowiązku odśnieżania, ponieważ ten dotyczy tylko chodnika, a nie drogi.

Jerzy Szostak

fot.archiwum