Strona główna Sochaczew miasto SUBIEKTYWNY RANKING DŁUGU

SUBIEKTYWNY RANKING DŁUGU

522
0
PODZIEL SIĘ

Opozycyjni radni przekonują, że budżet miasta należy traktować podobnie jak budżet domowy. Koalicja twierdzi natomiast, że nie można ich zrównywać, ponieważ mamy do czynienia z dwoma różnymi sytuacjami. Dlatego postanowiliśmy sprawdzić, kto w tym sporze ma rację.

Praktycznie na każdej sesji Rady Miejskiej w Sochaczewie pojawia się dyskusja na temat zadłużenia miejskiego samorządu. Opozycyjni radni uważają, że miasto stoi na progu katastrofy finansowej. Dodając przy tym, że do budżetu miasta należy podchodzić tak jak do budżetów domowych. Innymi słowy nie zaciągać żadnych zobowiązań finansowy a jedynie gospodarować tym, co otrzymujemy za wykonywaną pracę. Z kolei koalicja odpowiadając na te zarzuty przekonuje, że nie można porównywać budżetu miasta z prywatnymi budżetami. A to, dlatego że mamy do czynienia z dwoma różnymi sytuacjami.

Ponieważ jednak ów spór powraca na każdej sesji postanowiliśmy sprawdzić jak wyglądają oszczędności i zadłużenia radnych i czy rzeczywiście ci z koalicji i opozycji nie mają żadnych zobowiązań finansowych. Sprawdzamy także, jak wyglądałoby zadłużenie miasta gdybyśmy zastosowali teorię opozycji.

Grosz do grosza

Otóż, jak wynika z oświadczeń majątkowych radnych złożonych w kwietniu 2019 roku – a dotyczących stanu majątkowego za 2018 rok, ogólna kwota oszczędności posiadanych przez miejskich radnych to 2 313 866 złotych oraz 724 USD i 260 euro. Dodajmy, że na ponad 2 miliony złotych oszczędności składają się nie tylko środki zgromadzone na kontach bankowych, ale również papiery wartościowe i lokaty w funduszach inwestycyjnych. Należy również wspomnieć o tym, że tylko dwóch miejskich radnych nie posiada żadnych oszczędności, są nimi opozycyjni radni: Robert Błaszczyk i Adam Kloch.

Zresztą opozycja – oprócz dwóch już wymienionych – czyli: Janusz Bąbała, Zofia Denisiewicz, Alicja Korkosz, Jacek Krzemiński, Jolanta Kulpa-Szczepaniak, Andrzej Kuśmirek oraz Teresa Lutyńska posiadają – według złożonych oświadczeń majątkowych – oszczędności na łączną kwotę 286 368 złotych oraz 260 euro.

Oznacza to, że koalicja rządząca miasta, którą tworzą w radzie: Sylwester Kaczmarek, Marcin Cichocki, Sławomir Dorywalski, Krystyna Dybiec, Kamila Gołaszewska-Kotlarz, Arkadiusz Karaś, Selena Majcher, Piotr Pętlak, Renata Sokołowska, Edward Stasiak, Magdalena Zborowska oraz Sylwester Zdzieszyński posiada łącznie oszczędności w wysokości 2 027 498 złotych oraz 724 USD.

Zadłużony jak radny

Wiadomo również, że w 2018 roku radni z tytułu umów o prace, emerytur, diet itd. osiągnęli łączny dochód w wysokości 1 770 938 złotych. Przy czym radni opozycji mogą się pochwali łącznie dochodami w wysokości 762 722 złotych. Natomiast wszyscy koalicyjny radni zarobili w 2018 roku w sumie 1 008 216 złotych.

Wydawać by się mogło, że przy takich dochodach radni nie powinni zaciągać żadnych zobowiązań finansowych ani ich posiadać. W myśl głoszonej przez nich na sesjach zasady, że należy żyć z tego, co się zarobi. Okazuje się, że tak nie jest.

Otóż łączne zadłużenie miejskich radnych wynosiło na 30 kwietnia 2019 roku – 310 371 złotych oraz 79 813 euro, co – licząc po kursie 31 grudnia 2019 wynoszącym 4,256 złotego za jedno euro – daje kwotę w wysokości 339 684 złote. Tym samym łączna kwota zadłużenia miejskich radnych liczona w złotówkach wynosi 650 055 złotych. Co z kolei daje zadłużenie w wysokości 36 procent w odniesieniu do dochodów własnych. Ale na tym nie koniec. Według naszych wyliczeń okazuje się, że opozycja posiada dług o łącznej wartości 491 055 złotych. Co – przyjmując teorię lansowaną przez opozycję, że samorządem trzeba zarządzać tak jak gospodarstwem domowym – przekłada się na zadłużenie w wysokości 64 procent w stosunku do dochodów własnych. Można powiedzieć, że gdyby sochaczewski samorząd posiadał takie zadłużenie, to musiałby ogłosić bankructwo i w miejsce burmistrza mielibyśmy już komisarza.

Dodajmy tylko, że koalicja posiada łącznie zadłużenie w wysokości 159 tysięcy złotych.

Jerzy Szostak

PS.: Powyższy artykuł jest subiektywną oceną wydarzeń dokonaną przez autora.

fot.pixabay