Strona główna Brochów Po promilku będzie lepiej

Po promilku będzie lepiej

715
0
PODZIEL SIĘ

Nikt nie przypuszczał, że tak bardzo zmieni się zdewastowany budynek w Konarach. Pojawi się całkiem nowy, w którym mieszkańcy będą mogli spotykać się i rozwijać swe pasje kulturalne i społeczne. Z dnia na dzień zmienia się były Promilek, który niebawem stanie się Domem Kultury w Konarach. Otwarcie jeszcze w tym roku, w grudniu. Mieszkańcy już szykują moc niespodzianek z tej okazji.

Ten budynek należał do zasobów gminy i zdecydowaliśmy się o jego przeznaczeniu na Dom Kultury. To potrzebna placówka w tym miejscu. Jak sądzimy, ożywi ona miejscowość i zaktywizuje do działań. Potencjał i chęci są, tylko brak było takiego miejsca – stwierdziła na początku inwestycji Wioletta Dobrowolska, sekretarz gminy Brochów.

Inwestycja ruszyła

Pod koniec października została podpisana umowa z wykonawcą. I od razu ruszyły gruntowne prace w tym miejscu. Konieczna była przebudowa i modernizacja tego obiektu niemal od fundamentów. Inwestycja kosztuje gminę 338 000 złotych. W tej cenie jest wzmocnione i odwodnienie fundamentów, które już zostały wykonane. Są też zabezpieczone, ocieplone, otynkowane i pomalowane ściany.

– Aż trudno uwierzyć, ale ten obskurny, brzydki dom, który straszył przez lata zmienia się na naszych oczach. Bardzo nas cieszy, że Konary będą mieć swój własny dom kultury. W końcu zacznie się coś w naszej wsi dziać – cieszy się Anna, jedna z mieszkanek Konar.

Były Promilek ma mieć wymienione wszystkie instalacje elektryczne, wodno-kanalizacyjne oraz dostanie nowe pokrycie dachowe. Dach już zresztą jest, co mieszkańcy skomentowali, uznając, że dom jest teraz jednym z ładniejszych we wsi. Zresztą, choć do końca inwestycji jeszcze sporo brakuje, budynek wygląda bardzo solidnie. Prace przy remoncie nie ustają, gdyż robotnicy chcą się wyrobić przed końcem tego roku.

Mieszkańcy Konar bacznie obserwują postęp prac na budowie i liczą, że uda im się ze wszystkim uporać na huczne, noworoczne otwarcie placówki. Ich zdaniem obiekt posłuży długie lata.

 Wielkie plany i otwarcie

 – W końcu będzie gdzie spotkać się, porozmawiać przy herbatce i coś zorganizować. Może jakieś warsztaty, może wystawę – zastanawia się jeden z mieszkańców Konar.

Na możliwość urządzania spotkań liczą też panie i panowie z Koła Gospodyń Wiejskich. Na razie trwa w sieci konkurs na to, kto wyszpera z domowych archiwów lub w internecie najstarsze zdjęcie Konar. Warunkiem jest udokumentowanie, że zdjęcie zostało zrobione w Konarach i podanie orientacyjnej daty jego wykonania. Konkurs ma być rozstrzygnięty przed nowym rokiem. Główna nagroda to pyszne ciasto dla zwycięzcy rywalizacji.

Trwa też giełda pomysłów, co zorganizować nie tylko w samym obiekcie, ale też w jego najbliższym sąsiedztwie, by każdy znalazł cos dla siebie.

Jest taki pomysł na tor rowerowy. Nasze dzieciaki siedzą wpatrzone w monitorki telefonów i komputerów, a my jako miejscowość mamy kawałek placu za Promilkiem. W tej chwili jest on porośnięty krzakami i jest tam bałagan. Ale chciałbym tam zrobić tor rowerowy dla dzieciaków, kilka hopek kilka dołków, kawałek trasy. Są ku temu warunki. Mam kilka betonowych przepustów, które nadawałyby się do hopek. Mogę załatwić trochę okrąglaków na mostki. Może ktoś ma kawałek rampy, może ktoś inny użyczyć ciągnika czy koparki. Teraz trwają tu prace budowlane, ale zaraz po ich zakończeniu można by się zakręcić koło tego tematu – stwierdza inny z mieszkańców Konar.

Pomysł wydaje się ciekawy. Tym bardziej, że to sami mieszkańcy chcą urządzić zaplecze byłego Promilka. Władze gminne przyklaskują temu pomysłowi.

Bogumila Nowak

Fot. Mieszkańcy Konar