Strona główna Iłów Padł budżet i obcięli pensję wójta

Padł budżet i obcięli pensję wójta

740
0
PODZIEL SIĘ

Nic nie zapowiadało, że przyszłoroczny budżet gminy Iłów nie zostanie uchwalony. Kością niezgody od dawna są gminne inwestycje i one też stały się podstawą do obalenia planowanego na 2020 rok budżetu i Wieloletniej Prognozy finansowej na lata 2020-2025. Jednak jest szansa, że być może 30 grudnia uda się ponownie przegłosować uchwałę budżetową. Tymczasem radni obcięli wynagrodzenie wójta.

Nie wszyscy radni zgłaszają się z propozycjami do wójta Jana Pawła Kraśniewskiego dotyczącymi inwestycji. Są ważne i ważniejsze inwestycje. Niezrealizowanie inwestycji drogowych mieszkańcy mogą nam jeszcze wybaczyć i poczekać rok, czy dwa. Jednak jeśli zabraknie wody na terenie gminy, to tego nam mieszkańcy nie wybaczą. Woda jest podstawą życia. Bez niej trudno sobie wyobrazić przetrwanie. Ostatnie lata dowiodły jak bardzo ważna jest woda. Woda musi być dla nas priorytetem – zaznaczył Sławomir Tomaszewski, przewodniczący Rady gminy Iłów.

 Spór o priorytety

 Jego stanowisko poparła grupa radnych skupionych w Klubie Radnych Razem, którzy w gminie stanowią większość. Są też przeciwni przeznaczaniu większości zebranych z budżetu funduszy tylko i wyłącznie na inwestycje drogowe kosztem Stacji Uzdatniania Wody w Lubatce. Ich zdaniem przeznaczenie kwoty około 100 tysięcy złotych na utrzymanie tylko ciągłości pracy SUW-u, to zbyt mało. Konieczne są fundusze na remont i zwiększenie wydajności Stacji w Lubatce. Zwłaszcza w sytuacji powtarzających się w ostatnich latach suszy. W najbliższym czasie sytuacja jest o tyle alarmująca, gdyż sołectwa nadwiślańskie do niedawna korzystające ze słubickich ujęć zostały odłączone, a tym samym wzrósł pobór w gminie, czego nie można lekceważyć.

Z kolei Jan Paweł Kraśniewski, wójt gminy Iłów wskazywał na konieczność szukania i zabezpieczenia w budżecie pieniędzy jako wkładu własnego na zabezpieczenie dofinansowania planowanych inwestycji drogowych. W tej kwestii gmina musi wygospodarować ponad 800 tysięcy złotych, a może nawet miliona złotych na drogi gminne i powiatowe, które ma wspólnie robić z powiatem.

­– Droga w Olszowcu została już wykonana. Na odcinek Kaptury – Wszeliwy jest złożony wniosek. Tu dofinansowanie sięgnęłoby 80 procent. Starostwo zakwalifikowało odcinek Iłów – Lasotka. Z informacji wynika, że prawie w całości przyjęta została kwota 1 665 000 złotych. Z czego z naszej strony trzeba by zabezpieczyć 166 tysięcy złotych – poinformował Jan Paweł Kraśniewski.

Jak dodał inwestycje drogowe mają też objąć dokończenie ulicy Wyzwolenia i przebudowę drogi Iłów Budy Stare – Młodzieszyn, gdzie ogółem koszty maja wynieść blisko milion złotych, a koszt po Agnieszka Brzeska, skarbnik gminy Iłów wskazała na to, że wójt powinien respektować wcześniej podpisane umowy i wymagania formalne. Zaznaczyła też, że konieczne jest też wsparcie finansowe m.in. budowy hali sportowej z Brzozowie Starym (jej dokończenie), boiska w Giżycach oraz utrzymywanie funduszu sołeckiego, który w skali roku wynosi 640 tys. złotych. Jednak radni wskazywali na kolejne postępujące zadłużenie gminy – na koniec roku 2019 ma to być 7,6 miliona złotych, na koniec 2020 już 8,5 miliona złotych.

­– Tak dużych inwestycji nasza gmina zwyczajnie nie udźwignie. Nie mamy takich możliwości finansowych. Mamy ograniczony budżet i są sprawy ważne i ważniejsze – stwierdził Sławomir Tomaszewski.

­ Sprawa szkoły w Giżycach jest sprawą kontrowersyjną. Tam jest bardzo mało uczniów i koszt jej utrzymania i finansowania w tę placówkę jest dużym obciążeniem dla gminy – argumentowała Dorota Bernat, wiceprzewodnicząca Rady gminy Iłów.

Spór o tę szkołę ciągnie się od dawna. Zwłaszcza, że w sytuacji planowanych przez starostwo likwidacji ośrodka specjalnego w Giżycach może dojść do znacznego zmniejszenia ilości uczniów.

 Obcięli wynagrodzenie wójta

 Zdaniem części radnych w gminie trzeba rozsądnie zająć się przyszłorocznym budżetem, aby uniknąć przeinwestowania. Na razie jednak w głosowaniu – stosunkiem głosów 9 do 6 – budżet i WPF nie zostały przyjęte. Kolejne głosowanie zaplanowane zostało na poniedziałek, 30 grudnia. Radna Renata Bartosiak zarzuciła, że po raz pierwszy od lat nie udało się przegłosować budżetu i sesję zdominowały spory personalne. Kulminacją tego było jej zdaniem obniżenie wynagrodzenia wójta. Radni przegłosowali nową płacę dla wójta głosami 9 do 6 za obniżeniem stawki.

W sumie płaca zasadnicza wójta wynosi 3400 złotych, po doliczeniu dodatków to w sumie 4880 złotych. Obniżeniu uległ dodatek funkcyjny do kwoty 100 złotych. Teraz jest to płaca o połowę niższa od dotychczasowej. Nowe uposażenie wójta ma wejść od 1 kwietnia 2020 roku (po trzymiesięcznym wypowiedzeniu obecnych warunków).

­– Takie wynagrodzenie jest dla mnie upokarzające. Płaca jest niższa niż urzędnika gminnego czy płaca dyrektora szkoły. Niższa także od mojego uposażenia emerytalnego. Jednak nie poddam się i będę pracował – zapewnił Jan Paweł Kraśniewski, deklarując nadal wolę pracy i współpracy ze wszystkimi radnymi.

Jednak większość radnych stwierdziła, że takiej współpracy nie było. Zaznaczali w dyskusji, że nie zgadzają się z propozycjami inwestycyjnymi proponowanymi przez wójta. Wskazali, że decyzje o budżecie podejmuje się większością głosów. Przemysław Wasilewski – wiceprzewodniczący rady gminy zauważył, że warto spróbować załagodzić sytuację, jak stwierdził wynagrodzenie wójta nie jest ostateczne i jeśli radni uznają może wzrosnąć, choć teraz większość nie widziała do tego podstaw.

Czy radnym uda się dogadać ze sobą i wójtem, uniknąć sporów wewnętrznych i przyjąć budżet na 2020 rok okaże się 30 grudnia, tuż przed nowym rokiem.

Bogumiła Nowak

Fot. Bogumiła Nowak