Strona główna Teresin Nie będzie kolędowania

Nie będzie kolędowania

343
0
PODZIEL SIĘ

Osiemnaście edycji Ogólnopolskiego Festiwalu Kolęd i Pastorałek pod hasłem „Nasze Wieczne Kolędowanie” pozwoliło tej imprezie na pełną dojrzałość. Tradycyjna świąteczna impreza w Niepokalanowie jednak już się nie powtórzy. Jej organizatorzy podjęli decyzję o definitywnym zakończeniu festiwalu.

To wspaniałe wydarzenie, niezmiennie w styczniu organizowane było osiemnaście razy. Co roku nadchodziło ponad 100 zgłoszeń z całej niemal Polski, ale też z zagranicy. Z tej puli komisja wyłaniała najlepiej śpiewające zespoły i solistów, którzy potem w ciągu trzech kolejnych zimowych dni prezentowali się na scenie w sali św. Bonawentury w Niepokalanowie.

Z kraju i ze świata

To były przepięknie wykonane aranżacje kolęd i pastorałek. Swój wokalno-muzyczny talent prezentowali zarówno soliści, jak i duety, tercety, a nawet kilkunastoosobowe zespoły. Było co podziwiać, niejednokrotnie dana prezentacja kończyła się owacją na stojąco. Do tego, w ostatnich latach organizatorzy proponowali uczestnikom konsultacje wokalne z jurorką, Magdaleną Ptaszyńską – wokalistką, muzykiem, autorką muzyki i tekstów, absolwentką Akademii Muzycznej, im. Karola Szymanowskiego w Katowicach, Wydziału Jazzu i Muzyki Rozrywkowej, pedagogiem śpiewu rozrywkowego, jurorem, wykładowcą w Autorskiej Szkole Muzyki Rozrywkowej i Jazzu im. Krzysztofa Komedy w Warszawie. Pod jej okiem zainteresowani umiejętnie szlifowali swoje umiejętności.

Celem niepokalanowskiego Festiwalu, którego głównym organizatorem i pomysłodawcą był Teresiński Ośrodek Kultury przy wsparciu Klasztoru w Niepokalanowie była zarówno prezentacja tradycyjnych kolęd i pastorałek, poszukiwanie nowych aranżacji i pomysłów twórczych oraz pokazanie nowych, autorskich pastorałek i pieśni bożonarodzeniowych w ciekawych aranżacjach, promowanie ich wysokiego poziomu artystycznego, jak również promocja regionalnych kolęd i pastorałek, kultury i tradycji ludowej różnych regionów Polski, Polonii oraz gości zagranicznych i propagowanie wspólnego muzykowania i kreatywności dzieci, młodzieży i dorosłych. Te wszystkie założenia za każdym razem były doskonale zrealizowane.

Zabrakło publiczności

Niestety, Ogólnopolski Festiwal Kolęd i Pastorałek przeszedł już do historii. Nie wysłuchamy zatem kolejnych świątecznych utworów. „Drodzy uczestnicy, opiekunowie, nauczyciele, instruktorzy, rodzice, jurorzy. W 2018 roku miał miejsce ostatni Ogólnopolski Festiwal Kolęd i Pastorałek „Nasze Wieczne Kolędowanie” w Niepokalanowie. W 2019 roku z powodu żałoby narodowej festiwal nie odbył się, a kolejnych edycji już nie będzie. Byliście z nami osiemnaście lat i jako organizatorzy chcielibyśmy Wam bardzo gorąco podziękować, że tworzyliście tę zacną historię. Miejcie w pamięci wszystkie miłe chwile spędzone pod okiem Św. Maksymiliana. Życzymy Wam mnóstwa radości ze śpiewania, sukcesów na artystycznej drodze i powodzenia w życiu” – takiej treści komunikat pojawił się ostatnio na stronie internetowej Teresińskiego Ośrodka Kultury. Podpisali się pod nim: dyrektor i pracownicy TOK-u.

Jakie są przyczyny takiego werdyktu, zapytaliśmy Mariusza Cieśniewskiego, dyrektora ośrodka: – Cóż, to nie była łatwa decyzja, podjęliśmy ją wspólnie po długich rozmowach i analizach. Jednakże w dobie zwiększonej ilości imprez rozrywkowo-kulturalnych w naszej gminie, nastawiamy się przede wszystkim na przedsięwzięcia skierowane głównie do mieszkańców gminy Teresin i okolic, bo te cieszą się zdecydowanie większym zainteresowaniem niż ogólnopolskie. Choć niepokalanowski festiwal był popularny wśród artystów w kraju, to przez lata obserwowaliśmy jego nikłe wręcz zainteresowanie wśród lokalnej społeczności. A nie o to przecież chodzi. Nasi mieszkańcy bardzo licznie uczestniczą właśnie w wydarzeniach o charakterze lokalnym i ten kierunek postanowiliśmy przyjąć. Oczywiście nie ukrywam, że chodzi tu również o sprawy związane z finansowaniem wydarzeń. Imprez z roku na rok przybywa, więc aby zorganizować je na jak najwyższym poziomie, niestety z niektórych trzeba zrezygnować. Padło na te, którymi publiczność lokalna raczej się nie interesowała, a które też wymagały ogromnego zaangażowania w organizację – wyjaśnia dyrektor Cieśniewski. – Na pewno szkoda, bo Festiwal to był wspaniały czas świątecznej atmosfery i choć z żalem, to musimy go pożegnać, zaś dla naszych mieszkańców z pewnością będziemy przygotowywali kolejne ciekawe propozycje.

Nie tylko kolędy

Jak udało nam się dowiedzieć, Festiwal Kolęd i Pastorałek „Nasze Wieczne Kolędowanie” nie jest jedyną z imprez, które znikają z kalendarza. Kolejną ma być Ogólnopolski Przegląd Teatrów Niesfornych „Galimatias”. Wszystko wskazuje na to, że jego osiemnasta edycja, która odbyła się w Teresinie w październiku, także była ostatnią. Choć na kameralnej scenie TOK-u nie brakowało chętnych do występów grup z całego niemal kraju, to jednak lokalna publiczność nie była za bardzo zainteresowana. Na widowni zasiadali więc przede wszystkim czekający na swoją prezentację pozostali aktorzy.

Z pewnością duże znaczenie ma również inna kwestia. TOK, to już nie tylko ośrodek z siedzibą na terenie GOSiR przy Alei XX-lecia. To także Dworzec TO.Kultura, przy ul. Torowej, którego utrzymanie również generuje koszty.

Decyzja TOK-u dotycząca braku kontynuacji ogólnopolskich imprez kulturalnych, o ile wydawać się może uzasadnioną, o tyle budzi wśród mieszkańców mieszane uczucia.

Nie sądzę, by to był dobry pomysł. Zarówno Festiwal Kolęd, jak i Galimatias rozsławiały nasz Teresin na obszarze Polski, a nawet za granicą. W dodatku to były bardzo dobrze zorganizowane imprezy, a prezentacje odbywały się na najwyższym poziomie. Trudno będzie bez nich. Nie wiem, dokąd zmierza kultura, skoro publika woli zabawy disco – mówi niekryjąca rozczarowania takim obrotem sprawy Marta, mieszkanka Teresina.

Przeciwnego zdania jest jednak starszy o dobrych kilka lat Robert z Paprotni: – To bardzo dobrze, że TOK stawia na imprezy skierowane właśnie do nas, do mieszkańców gminy Teresin. Na organizację ogólnopolskich festiwali idzie pewnie wiele pieniędzy. Teraz środki będzie można przeznaczyć choćby na różnego rodzaju festyny, zaprosić fajne zespoły, by integrować społeczność. Uważam, że to słuszna decyzja.

Zapewne, ilu mieszkańców, tyle opinii. Zawsze jednak łezka w oku zakręci się przy wspomnieniach dotyczących niepokalanowskich śpiewów bożonarodzeniowych czy teatralnych popisów niesfornych artystów. A może jednak kiedyś nastąpi powrót tych imprez?

Marcin Odolczyk

Fot. Marcin Odolczyk

PODZIEL SIĘ
Poprzedni artykułKoncert wielkich serc
Następny artykułUśmiech pod choinkę