Strona główna Sochaczew miasto Co boli mieszkańców

Co boli mieszkańców

292
0
PODZIEL SIĘ

Za nami cykl spotkań burmistrza z mieszkańcami Sochaczewa. Tym razem głównym tematem rozmów nie były już drogi, choć ten wątek też był podejmowany. Najwięcej pytań dotyczyło ochrony środowiska.

Jak co roku Piotr Osiecki, burmistrz Sochaczewa, odbył cykl spotkań z mieszkańcami poszczególnych dzielnic. Choć frekwencja była mniejsza niż w poprzednich latach, to jednak rozmowy pokazały władzom miasta, czym żyją jego mieszkańcy oraz jakich rozwiązań oczekują od Urzędu Miejskiego. Szkoda, że w spotkaniach tych nie wzięli udziału również opozycyjni radni, oprócz Alicji Korkosz. Być może przekonaliby się, że mieszkańcy oczekują od samorządu całkiem innych działań niż te, które opozycja podejmuje podczas sesji Rady Miejskiej.

W zasięgu ręki

O ile w poprzednich latach głównymi tematami spotkań był stan dróg na terenie Sochaczewa, to w tym roku ten problem nie był już wiodącym. Mieszkańcy pytali m.in. o remont miejskiego odcinka ul. 15 Sierpnia, kiedy miasto położy nakładkę asfaltową na ulicach Dewajtis, Spacerowej i Radosnej. Zwracano także uwagę burmistrzowi, o czym pisał już Express Sochaczewski, na konieczność wymalowania pasów dla pieszych na skrzyżowaniu ulic Wojska Polskiego i Mazowieckiej. Podczas spotkań padło również pytanie o zaawansowanie prac związanych z planami budowy nowego mostu na Bzurze. Jak wyjaśnił burmistrz, obecnie trwa wykonanie dokumentacji projektowej inwestycji, która ma być gotowa w połowie 2021 roku.

Jeszcze nie wiadomo, na jakiej wysokości rzeki przebiegał będzie nowy most, określi to autor projektu. Następnie będziemy chcieli uzyskać dofinansowanie rządowe. Budowa samej przeprawy powinna zająć dwa sezony budowlane. Szacowany koszt inwestycji to około 25 milionów złotych. Od strony formalnej inwestorem będzie samorząd powiatowy, jednak w kosztach tego przedsięwzięcia partycypować będą również Gmina Sochaczew i Gmina Miasto Sochaczew. W optymistycznym założeniu nowa przeprawa ma szansę zostać oddana do użytku na koniec 2024 roku – wyjaśniał Piotr Osiecki.

Mieszkańcy podczas spotkań zwracali uwagę burmistrzowi, że oprócz dużych inwestycji, na realizację których potrzebne jest zewnętrzne wsparcie, są i takie, które miejski samorząd może wykonać od ręki własnymi środkami. Chodzi między innymi o dokończenie chodnika na ul. Rumiankowej, czy brakującego fragmentu chodnika przy ul. Lotników, biegnącego wzdłuż ogrodzenia przedszkola. Do tego dochodzą chociażby niedziałające na niektórych ulicach latarnie czy wydłużenie niektórych linii autobusowych.

Związane ręce

Jednak w tym roku gro pytań dotyczyło szeroko pojętej ekologii, a przede wszystkim stanu powietrza na terenie miasta. Co z kolei wiąże się działaniami, jakie miasto zamierza podjąć w walce z osobami, które palą w piecach czym popadnie. W tym przypadku nie ma jednak dobrych wiadomości, bo prawnie samorząd sochaczewski nie ma takich możliwości. Jedyne, co może zrobić, to apelować do właścicieli, aby zaniechali takich praktyk.

Inaczej ma się sprawa z wymianą starych systemów grzewczych na bardziej ekologiczne. W tym przypadku miasto prowadzi unijny projekt, obejmujący ponad 50 rodzin planujących wymianę pieców, montaż paneli fotowoltaicznych oraz termomodernizację domów. Natomiast w Urzędzie Miejskim działa też punkt informacyjny rządowego programu „Czyste powietrze”, dotyczącego m.in. wymiany starych pieców. O ile w tym przypadku mieszkańcy mogą liczyć na pomoc miasta i rządu, to inaczej wygląda problem, z którym samorząd będzie musiał się zmierzyć w przyszłym roku, a który już teraz spędza sen z oczu mieszkańcom Sochaczewa. Chodzi o nieuniknioną podwyżkę opłat za wywóz nieczystości.

Jak wyjaśnił burmistrz, umowa z firmą Partner, która odbiera śmieci z terenu Sochaczewa, obowiązuje do końca kwietnia 2020 roku i wkrótce ogłoszony zostanie przetarg na nowy okres. Ile będzie ofert i na jaką kwotę, tego nie sposób przewidzieć, ale wszystko na to wskazuje, że stawki mogą wzrosnąć. W sąsiednich gminach, gdzie w tym roku rozstrzygano przetargi, firmy śmieciowe życzyły sobie 28 złotych od osoby za odpady segregowane do nawet 38 złotych.

Jerzy Szostak

Fot.: UM Sochaczew

 

PODZIEL SIĘ
Poprzedni artykułNowy podatek i opłaty
Następny artykułPoseł ministrem