Strona główna Historia Zapomniana mogiła bohaterów

Zapomniana mogiła bohaterów

360
0
PODZIEL SIĘ
SONY DSC

Dzięki informacjom naszych czytelników udało nam się odnaleźć miejsce pochówku ośmiu żołnierzy. Według przekazanych nam relacji, mogą to być bohaterowie Września 1939 roku. Inna wersja mówi o tym, że w zbiorowej mogile spoczywają Polacy wcieleni do armii carskiej i polegli podczas walk nad Bzurą w 1915 roku.

Ziemia Sochaczewska nadal skrywa tajemnice związane ze swoją historią i każda wzmianka, dzięki której udaje się zapisać kolejne białe plamy, jest na wagę złota. Szczególnie jeżeli dotyczy tych, którzy w jej obronie oddali to, co mieli najcenniejsze – życie. I takie miejsce dzięki informacjom naszych czytelników udało się odnaleźć na terenie gminy Sochaczew.

Ostatnia potyczka

Dzisiaj już tego grobu nie widać. Ale pamiętam, gdy jeszcze w Czystem funkcjonowała szkoła, to jej uczniowie opiekowali się mogiłą. Dbali o nią wraz z uczniami, najpierw profesor Tychoński a potem pani Danuta Cholaster – wspomina Zdzisław Nowak. Jak mówi, jeszcze na początku lat 90. ubiegłego wieku grób był wyraźnie zaznaczony. Miał formę kopczyka, na którym rosły kwiaty posadzone przez dzieci. Jednak, kto w nim spoczywa, tego nikt nie wie.

– Według jednej z wersji, jaką słyszałem, ma być w nim pochowany żołnierz Wojska Polskiego poległy we wrześniu 1939 roku. Jednak wydaje mi się to mało prawdopodobne. Chociażby dlatego, że gdyby tak było, to zostałby już dawno ekshumowany. Jak ten, który był pochowany przez mojego tatę we wrześniu 1939 roku obok krzyża stojącego w naszej wsi. Został on następnie przeniesiony na cmentarz wojenny w Trojanowie, a gdyby w zapomnianym grobie spoczywał jego kolega, to zabraliby ich obu. Ale tego nie zrobiono dodaje pan Zdzisław.

Kto więc spoczywa w zapomnianym grobie, po którym nie pozostał do naszych czasów żaden ślad?

Według Edmunda Nowaka, brata pana Zdzisława, jest tam pochowanych sześciu lub ośmiu żołnierzy, którzy polegli w bitwie nad Bzurą w lipcu 1915 roku. Wtedy, w wyniku niemieckiej ofensywy został przełamany front w okolicach Sochaczewa, a broniące go wojska carskiej armii zaczęły się wycofywać w kierunku Warszawy. Osłaniające odwrót jednostki stoczyły kilka potyczek. Jedna z nich, mająca opóźnić nacierające wojska cesarskie, ponoć rozegrała się w okolicy wsi, w której urodził się pan Zdzisław. A poległych w starciu żołnierzy pochowano pod rosnącymi na polu dębami.

Z tego, co opowiadał mi tata i dziadek, mogiła była już przed wojną i mieszkańcy wsi już wtedy się nią opiekowali. A to oznaczałoby, że spoczywają w niej ci z pierwszej wojny – powiedział nam pan Edmund.

Wyrzuceni z pamięci

Wszystko wskazuje na to, że zapomniany grób, to miejsce pochówku żołnierzy wcielonych do armii rosyjskiej, być może Polaków. Tych z zaboru rosyjskiego do armii carskiej podczas I Wojny Światowej zostało wcielonych 1,2 miliona. Z kolei 1,4 miliona trafiło do armii austriackiej, a 800 tysięcy do armii niemieckiej. Według danych szacunkowych podczas I Wojny Światowej 500 tysięcy Polaków straciło życie w armiach zaborczych i być może niektórzy z nich spoczywają w zapomnianej mogile.

Na pewno nie są to żołnierze armii niemieckiej. Ci, w okresie międzywojennym na mocy podpisanego porozumienia zostali ekshumowani z pojedynczych grobów na terenie ówczesnej Polski i przeniesieni na zbiorowe cmentarze wojenne, wybudowane przez rząd Niemiec. Natomiast żołnierzy przeciwnej strony pozostawiono tam, gdzie spoczęli. Wynikało to z przejęcia władzy w Rosji przez bolszewików, którym nie zależało na upamiętnieniu heroizmu wojsk dowodzonych przez ostatniego z Romanowów. Po prostu wyrzucono ich ze zbiorowej pamięci. Pamiętali o nich jedynie mieszkańcy miejscowości, w których zostali pochowani.

O miejscu pochówku powiadomiliśmy pracowników Muzeum Ziemi Sochaczewskiej. Nie podajemy natomiast jego lokalizacji, o co prosił nas Paweł Rozdżestwieński, dyrektor muzeum: – Choć wstyd to przyznać, ale są osoby, które w poszukiwaniu przedmiotów historycznych rozkopują groby i takich przypadków odnotowujemy w ciągu roku kilkanaście. Dlatego do momentu rozpoczęcia prac archeologicznych i ekshumacyjnych, lokalizacja mogiły nie powinna zostać ujawniona.

Jerzy Szostak

Fot. Jerzy Szostak