Strona główna Kultura Wspomnienia dawnego Chodakowa

Wspomnienia dawnego Chodakowa

594
0
PODZIEL SIĘ

 

W Muzeum Ziemi Sochaczewskiej i Pola Bitwy nad Bzurą w niedzielę, 24 listopada tłumnie przybyli mieszkańcy Sochaczewa, by spotkać się z Waldemarem Broniczem, autorem trzeciej już książki przypominającej zapomniane miejsca i ludzi związanych z Sochaczewem. Zainteresowanie było bardzo duże.

– Człowiek żyje dotąd dopóki żyje o nim pamięć, dopóki jest wspominany przez swoich bliskich i innych ludzi. Stąd też tytuł mojej książki „Wszystko jest wspomnieniem” – rozpoczął wieczór autorski Waldemar Bronicz.

Wspomnienia tych, co odeszli

Po tym posypała się barwna opowieść o tym jak powstawała książka i o czym ona jest. Autor przypomniała znane, ale dziś już nieco zapomniane osoby związane z Sochaczewem i Chodakowem, a głównie ludzi i miejsca związane z fabryką jedwabiu.

Dziś tak mało wiemy na ten temat my jako mieszkańcy. Zapominamy po trochu tę historię. Jeszcze starsi mieszkańcy, którzy pamiętają jak pracowała fabryka przed wojną i zaraz po wojnie coś tam jeszcze wspominają, ale dla młodzieży to już abstrakcja, narzekania dziadków, rodziców i rumowisko. Dobrze, że ktoś przypomina dawny Chodaków i fabrykę – zauważył jeden z mieszkańców po spotkaniu.

Wszyscy z wielkim zainteresowaniem słuchali opowieści autora o dawnym Chodakowie, Żelazowej Woli i Sochaczewie, przeplatanej anegdotami.

– W tej książce jest też wiele spraw, z którymi mam swój osobisty związek. Wspomnienia o mich bliskich, kuzynach i związkach rodzinnych. To po części bardzo osobista książka. Jeśli mnie ktoś spyta teraz, czy będzie dalszy ciąg tej historii, kolejna książka, to nie wiem. Może trafię na jakieś historie, które warto zachować, opowiedzieć, utrwalić dla potomnych. Nie wiem tego dziś, co będzie dalej? Niewykluczone jednal, że cos powstanie – dodał na koniec Waldemar Bronicz.

Potrójny komplet wspomnień

Dla tych, co nie mieli okazji nabyć wcześniejszych książek Waldemara Błonicza czekała niespodzianka. Na stoisku obok „Wszystko jest wspomnieniem” pojawiły się zarówno „Kufer wspomnień”, jak i „Wspomnienia dawnego Chodakowa”. Chętnych, aby skompletować te pozycje nie brakowało.

– To okazja, by zaopatrzyć bliższą i dalszą rodzinę w upominki gwiazdkowe. Książka to najlepszy prezent pod choinkę. A już taka, która dotyczy naszej wspólnej historii miasta i naszej młodości to szczególnie udana inwestycja – zauważył jeden z kupujących.

W kolejce po autograf było wielu znanych sochaczewian, jak również rodzina pana Waldemara z jego kilkuletnią wnusią. Przy okazji spotkania można było obejrzeć wystawę fotografii, które były publikowane w wydanych książkach Waldemara Błonicza.

– Kiedyś zrobienia zdjęcia było bardzo kosztownym wydarzeniem. Jednak rodziny szły odziane w najlepsze stroje i upamiętniały się dla potomnych. Teraz w dobie cyfryzacji powstaje tysiące zdjęć w rodzinach, ale jeśli coś uszkodzi pliki w komputerach to te zdjęcia przepadną na zawsze. A stare czarno-białe fotografie na papierze są i pozostaną. Są trwalsze niż te, które żyją tylko w sieci – stwierdził z zadumą Waldemar Bronicz.

 Bogumiła Nowak

Fot. Bogumiła Nowak

PODZIEL SIĘ
Poprzedni artykułKoncert dla Mai Kapłon
Następny artykułWpadka na koniec