Strona główna Sochaczew miasto Opozycja nie chce inwestycji

Opozycja nie chce inwestycji

185
0
PODZIEL SIĘ

Opozycyjni radni nie pozostawili suchej nitki na planach miasta dotyczących zaciągnięcia kolejnego kredytu, który pozwoliłby w przyszłym roku zrealizować zaplanowane inwestycje. Tym samym opowiedzieli się między innymi przeciwko przebudowie ulicy 15 Sierpnia czy budowie hali sportowej przy Szkole Podstawowej nr 2.

 Takiej awantury i wzajemnych ataków już dawno na sesji Rady Miejskiej nie było. Poszło o projekt uchwały dotyczącej Wieloletniej Prognozy Finansowej Sochaczewa. Zapisano w niej, że miasto w przyszłym roku zaciągnie kredyt w wysokości 9,7 miliona złotych, aby móc zrealizować przyszłoroczne plany inwestycyjne miejskiego samorządu.

A te mają kosztować prawie 37 milionów złotych, z czego połowa potrzebnych środków będzie pochodziła z pozyskanych dotacji i funduszy zewnętrznych. Resztę musi dołożyć miasto. A – w wyniku obniżania jego dochodów przez rząd – nie ma z czego tego zrobić. Stąd, jak przekonują władze miasta, potrzeba zaciągnięcia kredytu.

Pozyskane dzięki temu środki zostaną przeznaczone m.in. na dokończenie projektu „Sochaczewski Eko-Bus”, budowę nowego amfiteatru oraz na zagospodarowanie wód opadowych w Chodakowie i w rejonie ulicy Płockiej oraz Łowickiej. Do tego dojdzie pierwszy etap remontu miejskiego odcinka ulicy 15 Sierpnia oraz budowa sali gimnastycznej przy Szkole Podstawowej nr 2. Dodajmy, że na każdą z tych inwestycji miasto otrzymało już środki zewnętrzne.

Przypomnijmy, że opozycja domagała się wielokrotnie od burmistrza rozpoczęcia budowy hali przy Dwójce oraz przebudowy ulicy 15 sierpnia.

Są za i przeciw

Podczas ostatniej sesji okazało się jednak, że gdy miasto pozyskało środki i zamierza realizować inwestycje, o które prosili opozycyjni radni, to ci już ich nie chcą. Otóż według nich zaciągnięcie przez miasto kolejnego kredytu, aby móc zrealizować inwestycje, jest niepokojące i może być zgubne dla finansów miasta. Dlatego w imieniu radnych Bezpartyjni Samorządowcy i Koalicja Obywatelska radny Robert Błaszczyk oświadczył, że opozycja nie poprze uchwały dotyczącej zmian w WPF.

Nasze stanowisko dotyczy nie tylko WPF, ale i ściśle z nią zbieżnej kolejnej uchwały obejmującej zmiany w budżecie. Okazuje się, że jedynym pomysłem na rządzenie miastem i robienie kolejnych inwestycji jest podniesienie podatków i wzięcie kredytu. Pytanie na dziś brzmi, kto będzie spłacał zaciągnięte zobowiązania, skoro nie widać dochodów miasta ani cięć w kosztach. W imieniu naszych klubów informuję, że my zagłosujemy przeciwko zmianom WPF i będzie to wyraz sprzeciwu wobec polityki finansowej miasta. W przypadku zmian w budżecie, ponieważ dotyczą one w jednym dokumencie takich inwestycji, jak remont ulicy 15 Sierpnia czy budowa sali gimnastycznej dla Dwójki, i nie da się tego rozbić, a są to potrzebne mieszkańcom zadania, wstrzymamy się od głosu. Problem jednak w tym, o czym zapomniała opozycja, że zmian w budżecie nie można dokonać bez zmian w WPF. Tym samym głosując przeciwko Prognozie, automatem głosuje się przeciwko budżetowym zmianom. Inaczej mówiąc, przeciwko zaplanowanym inwestycjom. Na co zwrócił uwagę burmistrz Piotr Osiecki.

Apel o rozwagę

Burmistrz odpowiadając na zarzuty opozycji, stwierdził, że bezustannie od dziewięciu lat słyszy o dramacie finansowym miasta, a jednak do niego nie doszło.

W tym czasie wzrosły nasze wysiłki inwestycyjne, obsługujemy zobowiązania bez problemów i mamy jeden z najniższych wskaźników zobowiązań wśród samorządów i to tych stawianych za wzór, jak choćby Mszczonów. Nie ma samorządu w Polsce, który nie posiłkowałby się tego typu zobowiązaniami. Szczególnie, jeśli ma tak duży wysiłek inwestycyjny i jeśli pozyskuje środki z zewnątrz. Kredyty w takim przypadku są formą zabezpieczenia, tak zwanego wkładu własnego. Gdyby radni PiS i Forum Samorządowego przyjęli stanowisko opozycji, od roku nie mielibyśmy budżetu, musielibyśmy zwracać środki pozyskane i nie zrealizowalibyśmy żadnej inwestycji. Na szczęście nie robią tego, bo wiedzą, że tylko 3 procent dochodów naszego miasta przeznaczamy na obsługę tych rzekomo katastrofalnych zobowiązań sochaczewskiego samorządu. Apeluję o rozwagę i merytoryczną argumentację – stwierdził burmistrz.

Dodajmy, że w głosowaniu za zmianami w WPF głosowało 11 radnych z PiS i SFS, przeciw było 8 radnych z BS i KO. Natomiast zmiany w budżecie dotyczące zaplanowanych inwestycji poparły PiS i SFS, a koalicja z opozycją wstrzymały się od głosu.

Jerzy Szostak

Fot.: Jerzy Szostak