Strona główna Powiat Oszuści nie odpuszczają

Oszuści nie odpuszczają

149
0
PODZIEL SIĘ

Mimo licznych apeli policji, komunikatów w lokalnych mediach i spotkań z seniorami, nadal dochodzi do przestępstw na szkodę osób starszych, które niejednokrotnie tracą oszczędności całego życia, przekazując je obcym osobom lub pozostawiając w koszach na śmieci i w innych wskazanych przez przestępców miejscach. Kilku mieszkańców powiatu sochaczewskiego, aby zdobyć pieniądze dla oszustów, zaciągnęło nawet kredyty w bankach.

Jak poinformowała nas Agnieszka Dzik, rzecznik prasowy sochaczewskiej komendy policji, w ubiegłym tygodniu doszło do czterech prób wyłudzenia pieniędzy.

Na przykład do 82-letniej kobiety zadzwoniła osoba podająca się za funkcjonariusza policji i poleciła wypłacić z banku gotówkę, a następnie zostawić w koszu na śmieci przed swoją posesją. Dopiero po jakimś czasie kobieta zorientowała się, że została oszukana i straciła 20 tysięcy złotych. Apelujemy o zachowanie szczególnej ostrożności – mówi Agnieszka Dzik. Dodając, że ogromną rolę w uświadamianiu seniorów i przestrzeganiu ich przed zagrożeniami mają członkowie ich rodzin. Odwiedzając rodziców czy dziadków, zawsze znajdzie się moment, żeby przypomnieć o działaniach przestępców.

Rzecznik podkreśla, że nie należy skupiać się tylko i wyłącznie na jednej lub dwóch metodach działania sprawców. One są różne, cały czas się zmieniają i nie jest możliwe przytoczenie wszystkich. Przestępcy podszywali się już za członków rodziny, znajomych, funkcjonariuszy lub pracowników urzędów.

Poproś o dane

Dzisiaj mogą prosić o pieniądze na wsparcie działań policji w zwalczaniu przestępczości, ale nikt nie jest w stanie przewidzieć, jaką historię wymyślą jutro. Dlatego przypominamy, że funkcjonariusze policji telefonicznie nie informują o prowadzonych przez siebie sprawach, nie proszą też o przekazanie pieniędzy ani kodów i haseł do konta bankowego. W momencie, kiedy ktoś będzie chciał nas oszukać, podając się przez telefon za policjanta – zakończmy rozmowę telefoniczną i zgłośmy to w najbliższej jednostce policji – przypomina Agnieszka Dzik. Dodając, że przed przekazaniem jakichkolwiek pieniędzy czy innych wartościowych rzeczy, należy najpierw skontaktować się z osobą, do której mają one trafić. W ten sposób upewnimy się, że to rzeczywiście ona zwracała się do nas z prośbą i nie zostaniemy oszukani.

Także pracownicy Urzędu Miejskiego podkreślają, że podległe im służby nigdy nie żądają od mieszkańców bezpośrednich wpłat na ręce pracowników za usługę lub prace, które mają być wykonane. Jednocześnie przypominając, że każdy z pracowników urzędu, w tym na przykład Miejskiego Ośrodka Pomocy Społecznej czy Zakładu Wodociągów i Kanalizacji, wyruszający w teren, odwiedzający podopiecznych lub dokonujący inspekcji, posiada legitymację służbową ze zdjęciem. Jeśli więc nie znamy pukającej do drzwi osoby, która chce nam udzielić pomocy lub porady, interesuje się naszym mieszkaniem, stanem posiadania, to bezwzględnie należy poprosić ją o legitymację służbową lub zadzwonić do Urzędu Miejskiego czy zakładu, który rzekomo reprezentuje, aby zweryfikować jej dane.

Dodajmy, że legitymacje muszą posiadać także pracownicy spółdzielni, energetyki czy zakładu gazowego. A według prawa każdy, kto zapuka się do naszych drzwi i przedstawi się jako reprezentant instytucji lub firmy, na nasze żądanie musi podać swoje dane i te dane może zapisać.

Bezgraniczna pomysłowość

 Gorzej jest, gdy o oszustwie dowiadujemy się już po jego dokonaniu. A co może spotkać każdego, kto posiada konto. I nie chodzi tu o zaciąganie kredytów przez oszustów, którzy w tym celu kradną nasze dane osobowe czy internetowe hasła dostępu. Chodzi o przestępców podających się za windykatorów i komorników. Skala bezczelności jest tak wielka, że dzwonią nawet do komorników, podając się za pracowników banków, aby wyłudzić od nich wejścia na konta. Komornicy ogłaszają licytacje i wysyłają do banków pisma o zajęciu rachunków. Tego typu korespondencja nikogo nie dziwi, ponieważ zajęcie wierzytelności z rachunku bankowego należy do jednej z metod odzyskiwania należności. Oszuści często wykorzystują dane prawdziwych komorników i podszywają się pod nich, zajmują konta osób, które nigdy nie miały długów.

A ponieważ, jak widać pomysłowość oszustów nie zna granic, policjanci przypominają, że szczególnie zagrożone są osoby posiadające telefony stacjonarne. Sprawcy typują swoje ofiary spośród takich właśnie osób. Wynika to z braku możliwości wyświetlenia na telefonie stacjonarnym numeru, spod którego dzwonią do nas przestępcy. oraz niemożliwości zapamiętywania numerów przychodzących na taki telefon.

Nigdy nie przekazuj pieniędzy osobom, których nie znasz. Nigdy nie zostawiaj pieniędzy w bramach, koszach na śmieci lub innych miejscach wyznaczonych przez rozmówcę. Jeżeli dzwoni do nas osoba podająca się za członka rodziny lub znajomego, i potrzebuje od ciebie pieniędzy, rozłącz się. Odłóż słuchawkę, odczekaj chwilę i zadzwoń bezpośrednio do najbliższych, żeby to potwierdzić. Nie dzwoń z numeru, na który dzwonili sprawcy. Nie wypłacaj z banku dużych sum pieniędzy bez konsultacji z najbliższymi. Ty działasz pod presją czasu z nadzieją, że pomożesz osobie najbliższej lub uchronisz swoje środki przed utratą. Twoja rodzina może mieć inne spojrzenie na tę sytuację. I najważniejsze, jeśli ktoś próbował ciebie oszukać lub padłeś ofiarą oszustów, natychmiast powiadom najbliższą jednostkę policji – przypomina Agnieszka Dzik.

Jerzy Szostak

Fot.: pixabay