Strona główna Kronika kryminalna Policjanci z Sochaczewa i CBŚP odzyskali towar warty blisko 315 tysięcy złotych

Policjanci z Sochaczewa i CBŚP odzyskali towar warty blisko 315 tysięcy złotych

434
0
PODZIEL SIĘ

Policjanci z sochaczewskiej komendy zatrzymali czterech sprawców kradzieży mienia znacznej wartości. Hurtowa wartość nożyków do golarek wyniosła niemal 315 tysięcy złotych. Przy współpracy z funkcjonariuszami z CBŚP z wydziału w Chełmie odzyskano towar. Sprawcom grozi do 10 lat pozbawienia wolności.

Policjanci wydziału kryminalnego ustalili, że młodszy z mężczyzn przygotował dwie palety nożyków do golarek i zapakował razem z towarem, który miał zostać dostarczony w okolice Poznania. Hurtowa wartość skradzionych ostrzy wyniosła blisko 315 tysięcy złotych. Za pomoc w przestępstwie, zleceniodawcy obiecali magazynierowi pieniądze, które miał otrzymać po sprzedaży towaru. Wcześniej jednak otrzymał zaliczkę.

Kierowca, który również brał udział w przestępczym procederze, krótko po wyjeździe z magazynów zatrzymał się na stacji paliw, gdzie czekali już na niego zleceniodawcy. Byli nimi dwaj mieszkańcy powiatu grodziskiego w wieku 26 i 41 lat. Za przejechanie kilku kilometrów kierowca otrzymał od nich ustaloną sumę pieniędzy.

W ubiegłą sobotę kryminalni z sochaczewskiej komendy Policji zatrzymali wszystkich mężczyzn podejrzewanych o przestępstwo. Zostali doprowadzeni do Prokuratury Rejonowej w Sochaczewie, gdzie usłyszeli zarzut kradzieży mienia znacznej wartości, której dopuścili się wspólnie i w porozumieniu.

Wobec całej czwórki został zastosowany środek zapobiegawczy w postaci dozoru policyjnego. Podejrzani nie mogą również opuszczać kraju. Na poczet przyszłych kar i roszczeń tymczasowo zajęto mienie ruchome i nieruchome. Za popełnione przestępstwo grozi im do 10 lat pozbawienia wolności.

Kryminalni z Sochaczewa przy współpracy z funkcjonariuszami CBŚP z wydziału w Chełmie ustalili miejsce ukrycia i odzyskali nożyki do golarek. Pudełka z ostrzami były schowane w ziemiance na terenie opuszczonej posesji na terenie powiatu grodziskiego.

mł. asp. Agnieszka Dzik

fot.policja

PODZIEL SIĘ
Poprzedni artykułStraszny zielony makaron
Następny artykułZaginął na giełdzie