Strona główna Kronika kryminalna Jeżdżą jak wariaci

Jeżdżą jak wariaci

555
0
PODZIEL SIĘ

W ciągu ostatnich dwóch tygodni w zastraszającym tempie przybyło wypadków i kolizji drogowych. Tak wielu już dawno nie było. Nie zawsze przyczyną są gorsze warunki na drodze, bo te akurat teraz są całkiem niezłe. Po prostu kierowcy szarżują na maksa.

Kierowcy czasem nie zastanawiają się, że jadąc za szybko, są zagrożeniem nie tylko dla siebie, ale przede wszystkim dla innych użytkowników dróg. Najwięcej wypadków zdarza się właśnie przez pośpiech i nadmierną prędkość. My cały czas przypominamy, żeby jechać wolniej i dojechać, niż ryzykować życiem – mówi asp. Paweł Rynkiewicz z biura prasowego Komendy Powiatowej Policji w Sochaczewie.

Wylądował na drzewie

O dużym szczęściu może mówić kierowca citroena xsary, który 19 października na ul. Spartańskiej w Sochaczewie stracił panowanie nad pojazdem. Do wypadku doszło tuż przed godziną 16.00. Kierowca jadąc z nadmierna prędkością, stracił panowanie nad kierownicą.

Po dojeździe na miejsce zdarzenia ratownicy stwierdzili, że doszło do czołowego zderzenia samochodu osobowego z drzewem. Jednak samochód przed uderzeniem uszkodził też część płotu i słup energetyczny.

Pojazdem podróżowały trzy osoby. Jedna z nich zdołała wysiąść o własnych siłach przed przybyciem służb ratowniczych. Pozostałe dwie – kierujący oraz podróżująca na tylnym siedzeniu pasażerka – pozostawały przytomne wewnątrz auta.

Strażacy musieli wykonać dostęp do ofiar wypadku przy użyciu narzędzi hydraulicznych. Jednocześnie udzielali poszkodowanym pierwszej pomocy. Następnie osoby ewakuowano na noszach typu deska i przekazano zespołom ratownictwa medycznego.

Policja ustali teraz dokładnie przebieg zdarzenia. Na szczęście, mimo że wypadek wyglądał bardzo groźnie, nie zakończył się śmiertelnie. Kierowcy byli trzeźwi. Poszkodowali zostali przetransportowani do szpitala.

 Zderzenie czołowe

Również 19 października doszło do bardzo groźnego zderzenia się dwóch samochodów osobowych w Bielicach. Zgłoszenie wpłynęło około godziny 9.50.

Na wysokości skrętu do jednostki wojskowej doszło do zderzenia dwóch aut – peugeot partnera z bmw. Tu również obyło się bez ofiar śmiertelnych, choć widok w przypadku jednego z poszkodowanych był przerażający. W wyniku zderzenia jeden z pojazdów dachował poza jezdnią, drugi miał sprasowany przód. Samochodami podróżowali wyłącznie kierujący, którzy wysiedli o własnych siłach przed przybyciem służb ratowniczych.

Strażacy zabezpieczyli miejsca, usuwając rozlane płyny eksploatacyjne i wraki na pobocze.

Kierowców na miejscu zbadali ratownicy medyczni. W przypadku kobiety kierującej bmw zdecydowali o przewiezieniu jej do szpitala celem wykonania szczegółowych badań. Wstępne badania nie wykazały, by kierowcy jechali pod wpływem alkoholu. Najpewniej przyczyną wypadku była chwilowa dekoncentracja lub brak uwagi.

W akcji działał zastęp z sochaczewskiej jednostki straży, zastęp OSP z Niepokalanowa oraz zastęp z Wojskowej Straży Pożarnej w Bielicach.

– Tych wypadków i kolizji w ostatnim tygodniu było bardzo dużo. Doszło do kilkunastu takich zdarzeń. Na szczęście nikt nie zginął. Jednak przydałaby się większa rozwaga za kierownicą – apeluje Paweł Rynkiewicz.

Bogumiła Nowak

Fot. PSP Sochaczew

 

PODZIEL SIĘ
Poprzedni artykułRodzina na medal
Następny artykułSochaczewianin z Pucharem