Strona główna Teresin Przebudzeni z Grand Prix

Przebudzeni z Grand Prix

107
0
PODZIEL SIĘ

Już po raz osiemnasty Teresiński Ośrodek Kultury zaprosił miłośników sztuki widowiskowej do udziału w Galimatiasie. Tegoroczna edycja Ogólnopolskiego Przeglądu Teatrów Niesfornych ponownie zachwyciła wspaniałą atmosferą i wysokim poziomem poszczególnych prezentacji. Festiwalowa nagroda Grand Prix powędrowała do Teatru Przebudzeni z Ostródy.

W ciągu dwóch dni – w piątek i sobotę (11 i 12.10) na teresińskiej scenie zaprezentowały się formacje teatralne, które przyjechały tu z różnych stron Polski. Wcześniej, w miesiącach letnich, udanie przeszły eliminacje do głównego konkursu. Tym samym, w Teresinie, jak co roku, mogliśmy zobaczyć tych najlepszych z najlepszych. Ich grę bacznie obserwowało jury w składzie: reżyserka i dramatopisarka Natalia Fijewska-Zdanowska, badacz i znawca teatru amatorskiego profesor Lech Śliwonik, aktor i instruktor teatralny Bartosz Mazur oraz juniorka-jurorka absolwentka Wiedzy o Teatrze Paulina Janiak. Po obejrzeniu dwunastu przedstawień nie mieli łatwego zadania, bo rzeczywiście niemalże wszystkie zespoły zasługiwały na wyróżnienia. Trzeba było jednak podjąć trudną decyzję i ogłosić ostateczny werdykt. A ten zapadł dopiero bardzo późnym, sobotnim wieczorem i zakończył tegoroczny bardzo udany Galimatias. Nagrodę festiwalowego Grand Prix wręczono artystom z Teatru „Przebudzeni” za spektakl „Istny cyrk” w reżyserii Moniki Kazimierczyk i Dariusza Wychudzkiego. To przedstawienie z przesłaniem, ironia na zwykłą codzienność, o istocie ludzkiej odmienności. Nagrodę Teatr z Ostródy zdobył jak najbardziej zasłużenie. Z kolei, I nagrodę Galimatiasu 2019 jury postanowiło przyznać grupie pod nazwą „T.Lab” z Dębicy za spektakl „Mała Moja Wojna” w reżyserii Dominiki Migoń. Scenariusz powstał w oparciu o treści skandynawskiej i angielskiej literatury dziecięcej, szczególnie bajek autorstwa Gro Dahle i Svein Nyhus: „Grzeczna”, „Włosy Mamy”, „Wojna”, „Zły Pan” oraz Natalii i Lauren O’Hara – „Hortensja i cień”.

Dwie równorzędne drugie nagrody powędrowały do: Teatru „Krzyk” z Maszewa za spektakl „Hej Ty” i do krakowskiego Teatru „W Międzyczasie” za spektakl „Kartki teraźniejszości”.

Jury przyznała również dwie równorzędne trzecie nagrody dla: Teatru „Bez Didaskaliów” z Lublina za przedstawienie zatytułowane „Ja – kilkunastoletnia?” oraz dla stołecznej Kompanii Teatralnej „Mamro” za „Eksperyment”. Nie zabrakło wyróżnień indywidualnych. Nagrody aktorskie odebrała Anna Owerczuk oraz Grzegorz Zinkiewicz, oboje z teatru „The M.A.S.K.”. Natomiast wyróżnienia odebrały: Teatr „Kaprys” za spektakl „Zielona” i Teatr „KODorosły” za sceniczną prezentację „Dziadkowskich opowieści”.

Podczas tegorocznego festiwalu grupy teatralne zaprezentowały nam spektakle nawiązujące zarówno do klasyki jak i całkiem autorskie, współczesne. Były teatry ruchu, słowa, monodramy, formy wieloobsadowe, teatr tańca, czy forma „teatru w teatrze”. Artyści podejmowali tematy miłości i zdrady, trudnych relacji, wojny, idei sztuki, aktualnej sytuacji politycznej, przeszłości i współczesności – mówi Katarzyna Rospędowska, szef artystyczny Przeglądu, podkreślając, iż do Teresina zaproszone zostały zespoły wielokrotnie tytułowane na festiwalach teatralnych, ale także te początkujące i poszukujące.

Jak co roku, nie tylko główna komisja jury nagradzała najlepszych. Wzorem ubiegłych edycji także sztab dziennikarski uhonorował swoich faworytów. Tym razem, ich nagroda powędrowała do grupy „T.Lab”. Z kolei, członkowie sztabu wolontariackiego nagrodę przyznali dla: Teatru „Poświęconego” za prezentację „Niechcianego”, Teatru „Przebudzeni”, Teatru „Bez Didaskaliów” oraz dla „The M.A.S.K.”.

Co jeszcze? Otóż nagrodę specjalną Teatru „Młyn” otrzymali „Przebudzeni”, tym samym stali się najbardziej nagrodzonym zespołem Galimatiasu 2019 .

Za nami kulturalna uczta dla wszystkich miłośników sztuki teatralnej. Trwała przez dwa dni i zakończyła się burzą oklasków. Brawa dla artystów, brawa także dla organizatorów z Teresińskiego Ośrodka Kultury, którzy jak zawsze stanęli na wysokości zadania. Warto wspomnieć, że i tym razem nie zabrakło nocnych rozmów i dyskusji, smalcu z ogórkiem i tradycyjnej już galimatiasowej pomidorowej. Zatem, do następnej edycji. Zdecydowana większość artystów już teraz zapowiedziała start w przyszłorocznych eliminacjach. Byli pod wrażeniem fantastycznej organizacji Galimatiasu.

Marcin Odolczyk