Strona główna Sochaczew miasto Jak żyć w ruderze

Jak żyć w ruderze

479
0
PODZIEL SIĘ
SONY DSC

Dla pani Ireny przetrwanie każdej zimy w pamiętającym początek ubiegłego wieku budynku, to niemałe wyzwanie. Obawia   się jednak, że tej nachodzącej zarówno ona, jak i dom mogą już nie przetrwać.

Pierwsze domy na ulicy Kolejowej w Chodakowie pojawiły się wraz z budową zakładów chemicznych. Małe domki przycupnięte na skarpie były wtedy luksusem, na który tylko nieliczni mogli sobie pozwolić. Część domów, o które właściciele dbali latami, przetrwało do dzisiaj. Inne powoli popadają w ruinę i jest tylko kwestią czasu, kiedy znikną z krajobrazu miasta.

Sufit z gwiazdami

W jednym z takich budynków mieszka, aby nie powiedzieć koczuje pani Irena. – Gdybym była młodsza i miała więcej pieniędzy, to może udałoby mi się go wyremontować. Ale nie mam, ani środków, ani sił. I wygląda na to, że tej zimy zarówno on, jak i ja możemy już nie przetrwać – mówi starsza pani.

W tym, co mówi, jest dużo prawdy. Sam budynek wymaga generalnego remontu. Co prawda pani Irena wymieniła w nim okna i położyła nowe podłogi z płytek, ale na dokończenie innych prac nie ma środków. A te potrzebne są między innymi na remont dachu, który trudno nazwać dachem. To bardziej kawałki papy trzymające się na resztkach spróchniałych desek. Podczas każdego deszczu przez dziury woda leje się strumieniami do środka. To z kolei powoduje, że we wszystkich pomieszczeniach doszło do zarwania się sufitów, a grzyb gęstym dywanem pokrył ściany. Jakby tego był mało, naprawy wymaga także zapchany i rozlatujący się komin. Bez niego ogrzewanie pomieszczeń jest niemożliwe, ponieważ dym, zamiast ulatywać na zewnątrz, wypełnia całe mieszkanie.

Czytaj dalej w najnowszym numerze Expressu Sochaczewskiego, który ukaże się 8 października

Jerzy Szostak

Fot.: Jerzy Szostak

PODZIEL SIĘ
Poprzedni artykułKronika kryminalna
Następny artykułBrąz Dominiki