Strona główna Sport Tragedia z arbitrem w tle

Tragedia z arbitrem w tle

620
0
PODZIEL SIĘ

O szóstej kolejce piłkarze naszych drużyn grających w płockiej okręgówce będą chyba chcieli jak najszybciej zapomnieć. Gra najgorsza nie była. Zabrakło skuteczności, zimnej krwi, piłkarskiego doświadczenia i zwycięstw.
Niedzielny mecz ze Skrą Drobin chodakowianie rozpoczęli fatalnie, strzelając dwa gole do swojej bramki. Duch w piłkarzach Bzury jednak nie upadł i w piętnastej minucie Filip Jeznach zdobył swojego „drugiego” gola w tym meczu. Kilka minut później skasowany został na polu karnym Kamil Kacprzak. Sędzia wskazał na „wapno”. Kamil Wojciechowski trafił piłką w poprzeczkę i tym samym nie doprowadził do remisu. W pierwszej połowie Bzura miała jeszcze kilka okazji, których nie wykorzystała.
Po zmianie stron nasi piłkarze jeszcze mocniej nacisnęli i pod bramką gości co kilka minut dochodziło do zamieszania. Skra postawiła na kontrę i też stwarzała sobie sytuacje. Dwie z nich wybronił bramkarz Bzury Michał Orliński. Niestety w tej części gry zupełnie pogubił się sędzia Mateusz Kowalski (cóż, jaka liga, tacy sędziowie), który mało obiektywnie obdzielał żółtymi kartkami osoby z boiska (z murawy zlecieli Maciej Brdeja i Kamil Kacprzak) oraz spoza linii (żółte kartoniki obejrzeli również trener zespołu oraz jego asystent). Nerwowość spowodowały decyzje, które w ewidentny sposób wpływały na wydarzenia na boisku. Arbiter nie uznał między innymi gola prawidłowo strzelonego przez Macieja Brdeję.
Siedem minut przed końcem Bzura straciła trzeciego gola po błędzie bramkarza oraz mało zdecydowanej postawie chodakowskich obrońców. Jednak biało-zieloni nie poddali się i do końca walczyli z rywalami (oraz arbitrem) o poprawienie wyniku. Sztuka ta udała się tuż przed zakończeniem meczu Kamilowi Wojciechowskiemu, który w piękny sposób minął bramkarza i skierował piłkę do pustej bramki. Niestety, dwa gole to było zbyt mało na Skrę.
Po meczu sporo pretensji było do arbitra, ale dwa gole samobójcze, niewykorzystany rzut karny i kilka zmarnowanych doskonałych okazji spokojnie dałoby Bzurze zwycięstwo.
Podobna sytuacja wydarzyła się w Iłowie. Gospodarze mieli już na widelcu Zryw Bielsk, ale mecz przegrali, a wszystko dobrze się zaczęło. W 22. minucie Tomasz Trafalski zaskoczył bramkarza strzałem z rzutu wolnego. Chwilę później faulowany na polu karnym był Tomasz Grzywacz. Sam poszkodowany chciał wymierzyć sprawiedliwość. Sztuka się nie udała. Super snajper Unitów zatracił gdzieś swoją skuteczność i nie zdołał pokonać bramkarza gości, mimo że miał kilka dogodnych do tego okazji. Rywale wyrównali, strzelając gola z „jedenastki”.
W drugiej połowie do głosu doszli goście, którzy z kilku doskonałych okazji wykorzystali tylko dwie. Starczyło to do wywiezienia z Iłowa trzech punktów. Na słowa uznania zasługuje bramkarz Unii – Hubert Duda, który uchronił swój zespół przed bardziej dotkliwą porażką.
Bzura Chodaków – Skra Drobin 2:3 (1:2)
gole: Filip Jeznach, Kamil Wojciechowski
skład: Michał Orliński – Filip Jeznach, Hubert Krasoń, Dawid Stypuła, Mateusz Struzik, Jan Wierzbicki (’85 Patryk Karczewski), Kamil Wojciechowski, Adam Zając, Maciej Brdeja, Michał Struzik (’69 Sebastian Strzelczyk), Kamil Kacprzak
Unia Iłów – Zryw Bielsk 1:3 (1:1)
gol: Tomasz Trafalski
skład: Hubert Duda – Krystian Rafalski (46′ Piotr Felczak), Kuba Świątek, Mateusz Żakowski (80′ Damian Świątek), Karol Siejka, Mariusz Kunikowski, Kamil Wojciechowski, Tomasz Trafalski, Damian Wojciechowski (76′ Oskar Kobierecki), Krystian Wawrzyn, Tomasz Grzywacz (88′ Alan Karasek)

Wyniki VI kolejki
Bzura – Skra 2:3
Unia – Zryw 1:3
Delta – Czermno 3:3
Błękitni – Skrwa 1:2
Mazur – Stoczniowiec 2:4
Kasztelan – Amator 6:1
Pogoń – Orzeł 1:3

Tabela
1.Stoczniowiec Płock 15 24-6
2.Orzeł Goleszyn 15 21-11
3.Kasztelan Sierpc 13 21-6
4.Skra Drobin 12 16-14
5.Bzura Chodaków 12 15-10
6.Delta Słupno 10 16-14
7.Zryw Bielsk 10 16-15
8.Amator Maszewo 7 17-16
9.Skrwa Łukomie 7 8-15
10.Błękitni Gąbin 6 7-10
11.Mazur Gostynin 6 14-17
12.Unia Czermno 4 8-20
13.Unia Iłów 3 13-24
14.Pogoń Słupia 0 5-23
Tomasz Ertman
Fot. Tomasz Ertman

PODZIEL SIĘ
Poprzedni artykułProjekt Edward
Następny artykułAdoptuj zamiast kupować