Strona główna Sochaczew miasto Coraz wyższe dochody

Coraz wyższe dochody

137
0
PODZIEL SIĘ

Sochaczewski samorząd staje się coraz bardziej samodzielny pod względem finansowym. W rankingu opracowanym przez Krajową Radę Regionalnych Izb Obrachunkowych wyprzedził takie tuzy gospodarcze, jak Mszczonów czy Grodzisk Mazowiecki.

Sochaczew znalazł się na 221 miejscu w kraju, ze wskaźnikiem 57,06 w ogólnopolskim rankingu samorządów najbardziej samodzielnych finansowo miast. Został on opracowany przez Krajową Radę Regionalnych Izb Obrachunkowych, czuwających nad budżetami wszystkich polskich miast i gmin. Tak wysoki wskaźnik oznacza, że ponad 57 procent rocznego dochodu miasta jest wypracowywane na miejscu, a im wyższy wskaźnik, tym mniejsze uzależnienie od transferów z rządu czy ministerstw. Co z kolei oznacza, że wypracowane dochody może przeznaczać na to, co chce, a nie na wskazany z góry cel.

Giganci pokonani

Sukces miejskiego samorządu jest tym większy, jeżeli przypomnimy, że na terenie kraju istnieje 2477 gmin. Należy również wspomnieć o tym, że w rankingu KRRIO Sochaczew zajął wyższą pozycję niż Mszczonów i Grodzisk Mazowiecki, Łowicz, Żyrardów i Skierniewice.
Sochaczew okazał się także w tym przypadku najlepszym samorządem na terenie naszego powiatu, wyprzedzając znacznie pozostałe gminy, które osiągnęły następujące wskaźniki: Teresin – 53,85, Sochaczew – 53,52, Brochów – 40,16, Nowa Sucha – 36,74, Rybno – 32,83 i Iłów – 31,66.
– Duży wskaźnik samodzielności, to bardzo pozytywny sygnał. Oznacza, że nasz samorząd ma większą pulę pieniędzy na własne potrzeby na przykład wkład własny do projektów unijnych, remonty chodników, dróg, budowę placów zabaw, boisk przyszkolnych, czy jak ostatnio, darmową komunikację miejską – wyjaśnia Piotr Osiecki, burmistrz Sochaczewa. Przypominając, że budżet każdego samorządu składa się z trzech elementów – dochodów własnych, dotacji i subwencji, przy czym te dwie ostatnie są przeznaczane na konkretny cel. Gdy miasto otrzyma subwencję oświatową, musi ją wydać na utrzymanie szkół. Gdy otrzyma dotację na aktualizację spisu wyborców, wypłatę 500+ czy wdrożenie projektu unijnego – przekazane pieniądze może przeznaczyć tylko na wskazany cel.

Stała tendencja

I dlatego – jak stwierdza burmistrz – wskaźnik dochodów własnych jest tak ważny.
– Daje nam samodzielność, a do tego pokazuje zachodzące tendencje. Gdy rośnie, oznacza, że rosną też dochody rodzin, na lokalnym terenie przybywa pracodawców, albo ci już istniejący inwestują w nowe budynki, pojazdy – dodaje.
Warto podkreślić, iż wzrost wskaźnika dochodów własnych następuje w sytuacji, gdy od lat niepodnoszone są lokalne podatki. Na przykład za użytkowanie środków transportowych – naczep, przyczep, autobusów, ciągników siodłowych, samochodów ciężarowych – przedsiębiorcy płacą tyle samo od siedmiu lat. Podobnie podatek od nieruchomości pozostaje na tym samym poziomie od 2017 roku, przy czym trzy lata temu jego stawki obniżono średnio o 0,9 procenta, a zyskały na tej decyzji m.in. organizacje pozarządowe, podmioty świadczące usługi zdrowotne i przedsiębiorcy. Mniej trzeba zapłacić za grunty leżące w obszarze rewitalizacji i za budynki związane z prowadzeniem działalności gospodarczej.
Istotne jest również to, że przy niższych podatkach nie zmniejsza się liczba inwestycji realizowanych przez miejski samorząd. Tylko w tym roku jest ich trzydzieści, a na ich realizację przeznaczono prawie 29 mln zł.
– Warto podkreślić, pięć największych i najdroższych zadań, czyli budowa bulwarów nad Bzurą, stadionu miejskiego, amfiteatru wraz z widownią, zakup pięciu ekologicznych autobusów i rozliczenie odwiertu geotermalnego, jest prowadzone z udziałem środków zewnętrznych. Jednak bez rozsądnej polityki finansowej nie dałoby się wypracować pieniędzy na wkład własny i osiągnąć tak dobrego miejsca w rankingu – mówi Piotr Osiecki.
opr. Jerzy Szostak