Strona główna Sochaczew miasto Rozjeżdżają nadrzeczne bulwary

Rozjeżdżają nadrzeczne bulwary

248
0
PODZIEL SIĘ
SONY DSC

W ubiegłym tygodniu do naszej redakcji dzwonili zbulwersowani mieszkańcy Sochaczewa. Jak mówią, w ostatnim czasie coraz więcej samochodów próbuje wjechać na teren nadrzecznych bulwarów, omijając zabezpieczenia ustawione w poprzek ulicy Podzamcze.

To, co dzieje się na miejskich bulwarach, przechodzi ludzkie pojęcie. Nie dość, że są one niszczone przez wandali, to na dodatek niektórzy próbują wjechać na nie samochodami. Robią to, jeżdżąc poboczem, omijając ustawione na ulicy Podzamcze zabezpieczenia. Zwróciłem jednemu z ich uwagę. Odpowiedział mi, że może to robić, bo takie pozwolenie otrzymał od dyrektora Miejskiego Ośrodka Sportu i Rekreacji – powiedział nam jeden z naszych czytelników, który w tej sprawie dzwonił do naszej redakcji. Okazuje się, że jest to nieprawdą.

Mieczysław Głuchowski, dyrektor MOSiR, powiedział nam, że nikt z nim nie rozmawiał na temat możliwości wjazdu na teren bulwarów, w tym jazdy po pasie zieleni. Nawet gdyby ktoś zgłosił się do niego z taką prośbą, to nie wyraziłby na to zgody. Jak zaznaczył dyrektor, nie chodzi tylko o to, że jazda po trawnikach jest zabroniona. Mieczysław Głuchowski zwraca także uwagę na istniejące na ulicy Podzamcze znaki drogowe. A te zabraniają wjazdu na teren bulwarów wszystkich pojazdów oprócz rowerów i samochodów służb miejskich.

Jakby tego było mało, teren nie został jeszcze przekazany MOSiR, a tym samym Ośrodek nie może decydować o tym, kto może, a kto nie może wjeżdżać na bulwary. Należy również wspomnieć o tym, że choć bulwary są dostępne, to w rzeczywistości jest tam jeszcze plac budowy, ponieważ inwestycja nie została odebrana przez miasto od wykonawcy.

dot

Fot. Jerzy Szostak