Strona główna Kultura Wspomnienie bitwy nad Bzurą (galeria zdjęć)

Wspomnienie bitwy nad Bzurą (galeria zdjęć)

239
0
PODZIEL SIĘ

Jak co roku w Sochaczewie odbywa się Piknik Historyczny VII Wieków Historii. Tegoroczny jest szczególny, gdyż powiązany z obchodami 80. rocznicy wybuchu II Wojny Światowej i jednej z największych bitew Kampanii Wrześniowej, Bitwą nad Bzurą. W minioną niedzielę tłumy przybyły na Pola Czerwonkowskie, aby zobaczyć rekonstrukcję tej batalii. Nikt nie był zawiedziony – historyczny spektakl był wspaniały.

Wcześniej Pikniki VII Wieków Historii organizowane były nad Podzamczu. Jednak w związku z remontem impreza została przeniesiona na Pola Czerwonkowskie. W ubiegłym roku ogromnym powodzeniem cieszyły się rekonstrukcje wydarzeń Wielkiej Wojny 1914-1918 roku, mające związek z obchodami odzyskania przez Polskę niepodległości. Przypomniano wtedy uzbrojenia uczestników I Wojny Światowej – Rosji, Prus, Austrii oraz polskich oddziałów. Były strzały, pokazy szarży konnej i walk poszczególnych oddziałów.

Tym razem zaprezentowana została największa polska bitwa II Wojny Światowej. I to z ogromnym nakładem sił i środków. Wspaniale widowisko przyciągnęło nie tylko mieszkańców Sochaczewa i powiatu. Zjechali się goście z całej Polski. Organizatorzy rozdali ponad 60 akredytacji dla prasy z Polski i zagranicy, m.in. wydarzenie w Sochaczewie filmowała ekipa telewizji niemieckiej.

Przed rekonstrukcją uczestnicy pikniku mogli obejrzeć stoiska z militariami, bronią i historycznymi pamiątkami, przygotowane przez stowarzyszenia i grupy rekonstrukcyjne. Można było spróbować różnych smakołyków, m.in. pieczonych ziemniaków, które cieszyły się wielkim powodzeniem.

Wśród rekonstruktorów pojawili się uczestnicy z Mławy, Radziejowa, Warszawy, Poznania, Zamościa, Łowicza, Kielc, Józefowa, Sochaczewa, a także z Białorusi i Litwy. W imponującym widowisku uczestniczyło 230 rekonstruktorów, w tym 45 osób grających ludność cywilną. Oprócz tego wykorzystano 30 koni, 22 pojazdy, 130 sztuk broni.

Wspaniałe były zwłaszcza efekty pirotechniczne, choć publiczność nieco narzekała na kurz smród spalin i wszechobecny pył. Widowiskowe były szarże ułańskie na niemieckie okopy, ataki czołgów i wozów pancernych, dramatyczne sceny z udziałem ludności cywilnej osaczonej przez niemiecki oddział. Atak lotniczy Luftwaffe zaimprowizował samolot z czarnymi krzyżami, lecący tuż nad walczącymi. W czasie rekonstrukcji pokazano pierwszą, zwycięską dla Polaków fazę Bitwy nad Bzurą. Wśród publiczności byli potomkowie dowódcy obrony Sochaczewa, majora Feliksa Kozubowskiego, którzy ze wzruszeniem przeżyli spektakl.

To, że rekonstrukcja bitwy nad Bzurą doszła do skutku, to wielka zasługa Karola Nawrockiego, dyrektora Muzeum II Wojny Światowej w Gdańsku, który udzielił nam wsparcia finansowego i merytorycznego. To dzięki niemu była to tak wspaniała i ogromna, jak na Sochaczew, rekonstrukcja, największa chyba też w tym roku w skali kraju – mówił po zakończeniu bitwy Paweł Rozdżestwieński, dyrektor Muzeum Ziemi Sochaczewskiej i Pola Bitwy nad Bzurą, główny organizator przedsięwzięcia.

Ci, którzy uczestniczyli w tym wydarzeniu, nie żałują. Na koniec można było wejść na pole bitwy i obejrzeć sprzęt oraz zrobić sobie foto z rekonstruktorami. Najmłodszym najbardziej podobały się mini czołgi i wozy pancerne.

Bogumiła Nowak

Fot. Bogumiła Nowak