Strona główna Kultura Zawisza Czarny na Podzamczu

Zawisza Czarny na Podzamczu

334
0
PODZIEL SIĘ

Jak co roku również odbył się piknik „Zawisza Czarny nad Bzurą – Sochaczewskie Spotkania z Historią”. To już dziewiąta edycja tej imprezy, cieszącej się ogromnym powodzeniem mieszkańców powiatu sochaczewskiego i turystów. Gości zaproszono w sobotę, 17 sierpnia wyjątkowo nie na zamek, ale Podzamcze, przy Baszcie Siemowita, gdyż nadal utrudnione jest dojście do zamku z powodu remontu.

Piknik przypomina wydarzenie z 15 lipca 1414 roku, kiedy to w Sochaczewie Zawisza Czarny z Garbowa wypowiedział – w imieniu króla Polski – wojnę Zakonowi Krzyżackiemu. Konflikt ten z czasem zyskał miano Wojny Głodowej.

Tegoroczna impreza, jak wcześniejsze, organizowana była przez Stowarzyszenie „Nasz Zamek” we współpracy z Danielem Sukniewiczem, pomysłodawcą Szlaku Książąt Mazowieckich.

Na pikniku jak zwykle pojawił się Siemowit IV, książę mazowiecki, wraz z księżną Aleksandrą i dworem. Jak co roku odbyła się ceremonia powitania rycerza Zawiszy na książęcym zamku.

W programie pikniku rycerskiego był turniej rycerski na cześć rycerza Zawiszy, na najlepszego szermierza. O laur zwycięzcy walczyli rycerze mazowieccy z królewskimi gośćmi.

Nie brakowało różnych rycerskich konkurencji dla najmłodszych w ramach gry mobilnej „Szlak Rycerski – śladami młodego Zawiszy”. Dla nieco starszych gry i zabawy plebejskie z nagrodami m.in. można się było ścigać na tzw. nartach Bolka.

Na stoiskach rzemieślników można było zobaczyć, jak powstaje tkanina na tradycyjnych krosnach, jak lepi się garnki oraz ciosa sprzęty domowe z drewna. Ogromnym powodzeniem cieszyło się własnoręczne bicie młotem pamiątkowej monety oraz pisanie gęsim piórem.

Wśród pisarczyków był 10-letni Kuba, jeden z mieszkańców Sochaczewa, który stwierdził, że umiejętność pisania ptasim piórem nie jest aż tak skomplikowana i w sumie to bardzo łatwe.

Po zakończeniu turnieju, o godzinie 20.00 na plac Kościuszki, gdzie podobnie jak 605 lat temu Zawisza Czarny wypowiedział wojnę Zakonowi Krzyżackiemu. Potem na Podzamczu. Przy blasku pochodni, jak co roku, odbyła się grupowa rycerska potyczka, a ognisko z kiełbaskami, ubarwione opowieściami zamkowymi.

BN

Fot. Bogumiła Nowak

 

PODZIEL SIĘ
Poprzedni artykułNa wojskowym pikniku
Następny artykułChopin na jazzowo