Strona główna Sochaczew miasto Wraki straszą na osiedlach

Wraki straszą na osiedlach

312
0
PODZIEL SIĘ
SONY DSC

Kiedyś były dumą właścicieli. Dziś porzucone, zdewastowane zajmują miejsca parkingowe i psują estetykę miasta. Mowa o wrakach samochodów, które coraz częściej można znaleźć na ulicach Sochaczewa.

Praktycznie na każdym sochaczewskim osiedlu są porzucone i zdewastowane samochody. Jeden z nich jeszcze kilka dni temu można było podziwiać na osiedlowym parkingu przy ulicy Pokoju.

Wielokrotnie zwracaliśmy się do Urzędu Miejskiego o usunięcie porzuconego opla. Ale żadnej reakcji ze strony miejskich służb nie było – powiedzieli nam mieszkańcy osiedla, którzy dzwonili w tej sprawie do naszej redakcji.

Darmowe części

Opel zafira, na dolnośląskich numerach rejestracyjnych, stał na osiedlu przy ul. Pokoju dobrych kilka miesięcy. Początkowo sądzono, że ktoś z mieszkańców Dolnego Śląska postanowił przyjechać do Sochaczewa i w nim zamieszkać. I dlatego zaparkował opla na osiedlowym parkingu. Jednak mieszkańcy się mylili.

Opel okazał się porzuconym pojazdem, być może przez złodziei. Najpierw ktoś powybijał w nim szyby a następnie próbował podpalić. Co prawda przyjechała straż, a wraz z nią policja, ale wrak po ugaszeniu pożaru nie został usunięty. I przez kolejne tygodnie był nie tylko szpetną wizytówką osiedla. Stał się również źródłem zaopatrzenia w części dla innych właścicieli zafir. Najpierw ktoś odkręcił koła. Następnie zaczęły znikać inne części i podzespoły, które można było łatwo wyjąć z wraka. Dopiero po interwencji naszej redakcji to, co pozostało z opla, zostało usunięte.

Gorzej jest ze skorupą, jaka została z fiata cinquecento, która znajduje się na parkingu marketu Biedronka przy Al. 600-lecia. Ten został już całkowicie rozbebeszony. Natomiast co bardziej krewcy mieszkańcy okolicznych bloków próbują go podnosić, poprawiając w ten sposób swoją tężyznę fizyczną.

Kosztowna wywózka

Co na to policja – bo to ona według prawa odpowiada za usuwanie porzuconych na terenie Sochaczewa samochodów.

Jeżeli pojazd jest dłuższy czas pozostawiony bez tablic rejestracyjnych lub stan pojazdu wskazuje na to, że jest porzucony, to zarządca drogi może wnioskować do policji o usunięcie pojazdu. Policjanci wystawiają wtedy dyspozycję usunięcia pojazdu firmie holującej wyznaczonej przez starostę – poinformowała nas Agnieszka Dzik, rzecznik prasowy sochaczewskiej policji.

Dodając, że każdą taką sytuację należy zgłaszać policji. A ta, w przypadku pozostawienia pojazdu, którego stan wskazuje, że został porzucony, przystępuje do jego usunięcia na koszt właściciela. Ale jest i druga strona medalu.

Otóż policja możne usuwać wraki bez pytania o zgodę jedynie, gdy znajdują się one w tzw. strefie publicznej, czyli z dróg lub miejskich parkingów. Natomiast, gdy jest to teren prywatny, nie należący np. do samorządu – a z czymś takim mamy do czynienia w przypadku parkingu przy Biedronce – sprawa się komplikuje. W takim przypadku policja może jedynie prosić o usunięcie wraku. Dodajmy, że podobnie jest w sytuacji, gdy znajduje się on na terenie spółdzielni czy wspólnoty mieszkaniowej. W tej sytuacji usunięcie porzuconego pojazdu spoczywa na właścicielu terenu, który może domagać się od właściciela samochodu pokrycia kosztów wywózki. A te mogą być dla niego dotkliwe.

Nie dość, że otrzyma mandat w wysokości 500 złotych za porzucenie samochodu w miejscu publicznym, to dostanie też grzywnę 1500 zł za pozostawienie samochodu, który zagraża bezpieczeństwu. Do tego dojdą koszty usunięcia, holowania, przechowywania na parkingu depozytowym oraz ewentualnej utylizacji.

Jerzy Szostak

Fot.; Jerzy Szostak