Strona główna Teresin Szaleństwo na dechach

Szaleństwo na dechach

101
0
PODZIEL SIĘ

Słoneczna pogoda, wakacyjna atmosfera i ponad pięć godzin zabawy w rytmie muzycznych przebojów dyskotekowych. Tegoroczny „Kotlet” przeszedł już do historii. Przegląd Zespołów Grających do Tańca ponownie udowodnił wielkie zapotrzebowanie na właśnie tego typu imprezy wśród nie tylko lokalnej społeczności.

W ubiegły czwartek, 15 sierpnia, kilkaset osób już od godz. 16.00 przebywało na terenie przy Alei XX-lecia 5a. Na starcie trzeciej edycji Przeglądu „Kotlet 2019” stanęło sześć kapel. Imprezę rozpoczęła grupa Kontrast i od razu dechy zaczęły zapełniać się miłośnikami dobrej zabawy. Po niedługim czasie okazało się, że spragnionych tańca było tak wielu, że i dech zabrakło, a za parkiet służyła też trawa i okolice sceny. No, ale na tym właśnie polega szaleństwo „Kotleta”, imprezy, którą wymyślił Teresiński Ośrodek Kultury na czele dyrektorem z Mariuszem Cieśniewskim – O tego typu zabawie mieszkańcy gminy mówili już od dłuższego czasu. Docierały do nas głosy, że konieczna jest w Teresinie również impreza w stylu disco-polo, tak, by po prostu przyjść i pobawić się w letnie popołudnie i wieczór. Wychodząc naprzeciw ich potrzebom, spróbowaliśmy zorganizować Przegląd Zespołów Grających do Tańca, czyli zespołów potocznie można powiedzieć grających do „kotleta”. I stąd nazwa „Kotlet”, którą wymyślił Kuba Kamiński i przejął kierownictwo nad organizacją – przyznaje z uśmiechem dyrektor TOK-u.

Dalej, na scenie prezentowali się muzycy z kapel takich jak: Formatic, Makler, Lorens, a także Chaber’s. Na zakończenie wystąpili Agenci z nietuzinkowym wodzirejem, który mimo późnej pory, umiejętnie wyzwalał energię wśród roztańczonej publiczności. Wzorem poprzednich edycji, prezentacje miały charakter konkursowy. Każda z grup miała do dyspozycji 45 minut. Co ważne, każda z nich grała muzykę „live”. Koncertując, muzycy walczyli o główne trofeum, którym był okazały puchar i nagroda pieniężna w wysokości 2 tys. zł. Jakie zatem były kryteria wyboru zwycięzcy? Otóż o wygranej decydowała sama publiczność. Organizatorzy, po zakończeniu każdego z koncertów zmierzyli poziom decybeli wiwatujących uczestników zabawy. Okazało się, że najgłośniejszymi brawami nagrodzono ekipę o nazwie Chaber’s i to ci muzycy triumfowali w tegorocznym przeglądzie. Jednak wydaje się, że nie wynik był tu sprawą pierwszorzędną. Widownia świetnie bawiła się przy wszystkich kapelach, zaś dla sześciu rywalizujących zespołów taka impreza stanowi rewelacyjną okazję do promocji. Nic dziwnego, że po ich występach zgłaszały się do nich chętne osoby, zainteresowane grą wybranej grupy np. na weselu, czy innych uroczystościach rodzinnych.

Przegląd Zespołów Grających do Tańca to impreza, która na stałe już wpisała się w rozrywkowy kalendarz Teresińskiego Ośrodka Kultury. Tegoroczna edycja jest najlepszym przykładem na to, że lokalna społeczność chce się pobawić i spędzić wolny czas na potańcówce ze znajomymi. Tak było przed laty. 15 sierpnia to czas tradycyjnego Odpustu w Niepokalanowie, kiedyś akcentem podsumowującym święto była odpustowa zabawa, np. w jednej ze strażackich remiz. Potem zabaw zaprzestano. Na szczęście teraz, dzięki ludziom z TOK-u przy wydatnej pomocy Gminnego Zakładu Gospodarki Komunalnej znowu można potańczyć w ten wolny od pracy dzień, a przy okazji skorzystać z wielu atrakcji towarzyszących. No i przede wszystkim zjeść dobrego kotleta schabowego lub mielonego, bo to bardzo istotny atrybut tej imprezy, chętnych nie brakowało.

A tak imprezę w rozmowie z nami podsumowuje jej główny koordynator Jakub Kamiński: – Jesteśmy szczęśliwi, że impreza się udała i przy „kotletowych” dźwiękach bawiła się tak liczna publiczność. Nie zabrakło przebojów weselnych, klasyki muzyki lat 80. oraz oczywiście współczesnej muzyki tanecznej. Staraliśmy się zrobić imprezę możliwie na jak najwyższym poziomie. Za pomocą specjalistycznego instrumentu do pomiaru głośności mierzyliśmy intensywność braw po każdym występującym zespole. Wygrał zespół Chaber’s, nasz przyrząd pokazał 108 dB. czyli o 8 dB. głośniej niż praca młota pneumatycznego. Tak bawił się Teresin! – mówi entuzjastycznie i dodaje – Jako Teresiński Ośrodek Kultury mamy znakomitego dyrektora Mariusza Cieśniewskiego, który rozumie potrzeby zarówno pracowników, jak i mieszkańców, dlatego właśnie ta impreza tak dobrze się udała. Sukcesywnie dokonywane są inwestycję, dzięki którym obecnie dysponujemy możliwościami, których nie powstydziłaby się niejedna firma nagłośnieniowa, a to z kolei przekłada się na ilość imprez, które możemy sami zrealizować. Cztery średnie i jedna duża impreza plenerowa w ciągu trzech miesięcy, to bardzo bogata oferta kulturalna, jak na mały Teresin. Ja sam miałem okazję w zeszłym roku grać na festiwalu w Opolu. Z tej imprezy zapamiętałem też duszny namiot jako garderobę bez cateringu i wody dla zespołów. A u nas zespołom niczego nie brakowało, dlatego może dali z siebie wszystko i rozgrzali publiczność do czerwoności. Było pięknie, a w przyszłym roku będzie jeszcze piękniej.

Tak mówił dyrektor imprezy, ale podobne słowa dało się usłyszeć również od członków zespołów, a i publiczność opuszczała teren w koncertowym nastroju. Cóż, śmiało więc można powiedzieć, że „Kotlet” to strzał w dziesiątkę!

Marcin Odolczyk