Strona główna Sochaczew miasto Autobusy powrócą na trasy

Autobusy powrócą na trasy

184
0
PODZIEL SIĘ

Jeżeli samorządy powiatu sochaczewskiego poprą inicjatywę Starostwa Powiatowego, to już niedługo znikną białe plamy połączeń komunikacyjnych na mapie powiatu. Stanie się tak za sprawą Związku Powiatowo-Gminnego, który ma zająć się przewozami pasażerskimi na naszym terenie.

O problemach dotyczących połączeń autobusowych na terenie powiatu sochaczewskiego informowaliśmy wielokrotnie. Brak możliwości korzystania z komunikacji autobusowej daje się szczególnie we znaki latem, kiedy to przewoźnicy zawieszają większość połączeń. Jak twierdzą, jest to spowodowane brakiem pasażerów w związku z wakacjami, a tym samym nierentownością linii. Doprowadziło to sytuacji, że mieszkańcy niektórych miejscowości, którzy nie posiadają własnych środków transportu, zostali odcięci od świata.

Dołożą do przewozów

Kres tej sytuacji ma położyć inicjatywa Starostwa Powiatowego w Sochaczewie. Dotyczy ona utworzenia Związku Powiatowo-Gminnego, którego celem ma być organizacja transportu publicznego na terenie naszego powiatu. A takie rozwiązania są wspierane przez utworzony niedawno rządowy Fundusz Rozwoju Przewozów Autobusowych, z którego Związek otrzymywałby dofinansowanie do nierentownych połączeń. Dzięki tym środkom istniałaby także możliwość przywrócenia zlikwidowanych tras autobusowych.

Do zadań związku będzie należeć organizowanie publicznego transportu zbiorowego na obszarze gmin należących do związku. A ta daje nam ustawa powołująca Fundusz Rozwoju Przewozów Autobusowych, z którego możemy pozyskać środki na uruchomienie i prowadzenie połączeń komunikacyjnych – powiedział nam Robert Szewczyk, dyrektor Wydziału Komunikacji Starostwa Powiatowego w Sochaczewie. Jak dodał, formuła związku daje większe możliwości realizacji zadania, w tym pozyskania środków na jego realizację, niż gdyby podobną działalność próbowały podjąć pojedyncze samorządy.

Wstępna zgoda

Rozmawialiśmy z wójtami na ten temat i uzyskaliśmy ich wstępne poparcie, co do idei i celu utworzenia związku. Wszyscy zdajemy sobie sprawę, że na terenie naszego powiatu istnieją białe plamy na mapie, gdzie ludzie są pozbawień połączeń autobusowych  – stwierdza Robert Szewczyk. Istota całego przedsięwzięcia – jak zaznacza dyrektor – nie będzie polegała na tworzeniu jakiejkolwiek spółki czy podmiotu gospodarczego. Po prostu zostanie wyłoniona grupa administracyjna, prawdopodobnie działająca w strukturach jednego z samorządów, która zajmie się nadzorowaniem całego przedsięwzięcia. Do jej zadań będzie należało wytyczenie połączeń, opracowanie rozkładu jazdy oraz ogłoszenie przetargu na wyłonienie przewoźnika.

A ten obecnie może liczyć na stawkę w wysokości 3,50 – 4,50 złotych za tzw. wozokilometr w przypadku linii nierentownej. I do takiego połączenia będzie przysługiwała dopłata. Wyniesie ona nie więcej niż złotówka do wozokilometra, przy wkładzie własnym organizatora  w wysokości nie mniejszej niż 10 procent ceny usługi.

Inaczej mówiąc, samorządy, które wejdą do Związku, będą musiały częściowo dofinansowywać połączenia autobusowe dla swoich mieszkańców. Gdy tego nie będą chciały robić, o środkach z Funduszu nie będzie mowy. A tym samym również o połączeniach autobusowych. Wszystko więc w rękach wójtów i radnych poszczególnych gmin. A z tym, jak pokazuje historia, może być problem.

Stracona okazja

Próby stworzenia jednolitego systemu transportu publicznego na terenie powiatu sochaczewskiego nie są czymś nowym. Próbowano je podjąć już w 2011 roku, w kilka tygodni po tym, jak posłowie przyjęli ustawę o publicznym transporcie zbiorowym. Wtedy to władze Sochaczewa zaproponowały samorządom z terenu powiatu sochaczewskiego stworzenie związku celowego, który opracowałby wspólny i spójny plan transportu publicznego na terenie powiatu. Z taką samą propozycją zwrócono się także do ówczesnych władz powiatu. Nic jednak z tego nie wszyło, ponieważ nikt nie był tym zainteresowany.

Propozycja władz miasta była wówczas pionierskim posunięciem. Chodziło nie tylko o opracowanie planu przewozu osób z miejscowości, do których nie docierały autobusy. Planowano również – w celu uniezależnienia się od komercyjnych przewoźników – utworzenie spółki komunikacyjnej na bazie Zakładu Komunikacji Miejskiej, która obsługiwałaby linie autobusowe na terenie powiatu sochaczewskiego. To z kolei spowodowałoby, że w okresie wakacji niektóre rejony powiatu nie byłyby pozbawione komunikacji publicznej. Co ma miejsce obecnie.

Powtórka z historii

Gdyby wtedy wójtowie i starosta zdecydowali się na propozycję władz miasta, to problem, z którym obecnie borykają się mieszkańcy naszego powiatu, już by nie istniał. Jednak gminni włodarze nie poparli tej propozycji. Czy zrobią to teraz? Nie do końca wiadomo. Tym bardziej, że część sochaczewskich samorządów jest już obsługiwana przez miejskiego przewoźnika lub przez PKS na podstawie podpisanych umów. I niektóre z nich mogą nie być zainteresowane finansowaniem nowych połączeń. Jednak taka polityka może się na nich zemścić.

Otóż ideą przyjętego przez rząd programu rozwoju lokalnej komunikacji jest nie tylko przywrócenie połączeń autobusowych. To także zwiększenie środków na remonty dróg. A na te będą mogli liczyć ci, którzy owe połączenia utworzyli. Ale na tym nie koniec. Związki będą mogły również otrzymać fundusze na zakup nowych autobusów. Aby tak się stało, trzeba byłoby powołać spółkę, której udziałowcami byłyby wszystkie samorządy. Co w tej chwili w przypadku powiatu sochaczewskiego wydaje się mało prawdopodobne. Bardziej realny wydaje się inny wariant. A jest nim przekształcenie ZKM w spółkę komunalną i powierzenie mu wykonywania usług transportowych na terenie powiatu. Wtedy Zakład mógłby otrzymać nie tylko rządowe dofinansowanie do przewozów, ale również rządowe wsparcie na zakup nowych autobusów.

Ale czy inne samorządy naszego powiatu poparłyby takie rozwiązanie, w sytuacji gdy już raz je odrzuciły?

Jerzy Szostak

Fot.: Archiwum Expressu Sochaczewskiego