Strona główna Żelazowa Wola Rycerze walczyli, artyści tworzyli

Rycerze walczyli, artyści tworzyli

147
0
PODZIEL SIĘ

Do Parku im. Fryderyka Chopina przy ul. Traugutta w niedzielę 11 sierpnia powrócili rycerze z Pocztu Rycerskiego Herbu Sobol z Łodzi. Prezentowali dawne uzbrojenie rycerskie, ubiory oraz sprzęty nawiązujące do tych sprzed ponad 600 lat.

Jednak to, co cieszyło się największą atrakcją wśród najmłodszych, to walki na miecze. Tradycyjnie tuż obok wystawiali swe prace artyści różnych dziedzin sztuki plastycznej. Nie tylko sochaczewscy, ale też zaproszeni goście.

Piknik historyczny zorganizowało Muzeum Ziemi Sochaczewskiej i Pola Bitwy nad Bzurą. Tym razem odbywał się pod hasłem „Rycerski popis”.

Rycerze rozbili swe obozowisko przed godziną 16.00. Pojawili się rekonstruktorzy z Pocztu Rycerskiego Herbu Sobol z Łodzi, znani publiczności z lipcowych prezentacji. Pokazali broń i ubiór nawiązujący charakterem do XV wieku. Potem rycerze w pełnym rynsztunku zaprezentowali, na czym polegał klasyczny pojedynek rycerski. Jednak to, co przyciągnęło najmłodszych, to była możliwość walki na miecze. Co prawda były one z gumy i przypominały raczej pałki, to jednak dzieciom nie brak było rycerskiego ducha. Uzbrojeni w tarcze i pałki walczyli z pełną zaciętością. Na szczęście krew się nie polała.

– Okazuje się, że wieki mijają, a zapalczywość do walki wręcz pozostaje w nas i to bez względu na wiek walczących. Widać mamy tę rycerskość i bitność we krwi – stwierdził jeden z rycerzy z Sobola.

Po sąsiedzku można było podziwiać kunszt plastyczny ośmiu wystawiających się artystów. Obrazy w różnych technikach malarskich prezentowali: Mirek Berka, Kasia Kwiatkowska, Marcin Hugo – Bader, Ryszard Szatkowski oraz Stanisław Werle. Dominowały pejzaże, abstrakcje, sceny batalistyczne i konie. Bartłomiej Kurzeja przedstawił swą płaskorzeźbę Madonny Częstochowskiej. Natomiast Romana Borecka zachwyciła zwiedzających swymi fotografiami przyrody, głównie wykonanymi w Puszczy Kampinoskiej. Tłum oblegał stoisko Oleny Marczuk, artystki, która pokazała własne wycinanki artystyczne. Jednocześnie uczyła najmłodszych tej trudnej sztuki wycinania. Chętnych do sprostania temu wyzwaniu nie brakowało. Na koniec mogli własnoręcznie wykonane prace zabrać do domu. Co zaskakujące, najwięcej chętnych do wycinania było wśród chłopców.

BN

Fot. Bogumiła Nowak

PODZIEL SIĘ
Poprzedni artykułKronika kryminalna
Następny artykułCzarni nie dojechali