Strona główna Powiat W kranach brakuje wody

W kranach brakuje wody

284
0
PODZIEL SIĘ

W gminach powiatu sochaczewskiego sytuacja z dostarczaniem wody dla mieszkańców staje coraz bardziej dramatyczna. Tam, gdzie są sprawne stacje uzdatniania wody, jest w miarę dobrze, choć pobór wody jest znacznie zwiększony. Największe problemy z wodą są w gminach Iłów i Młodzieszyn.

– Jesteśmy w dramatycznej sytuacji, jak zresztą wiele gmin w całej Polsce. Z roku na rok jest trudniej i budowa nowej stacji uzdatniania wody staje się koniecznością i priorytetem inwestycyjnym. Trzeba będzie koniecznie coś z tym zrobić – mówi Jan Paweł Kraśniewski, wójt gminy Iłów, apelując do mieszkańców o racjonalne korzystanie z wody.

Trzeba limitować

Ten racjonalizm to m.in. nieodkręcanie kranów i puszczanie wody bez ograniczenia. Wójt apeluje o oszczędne korzystanie z niej, głównie do celów spożywczych.

– Naszą gminną inicjatywą funkcjonującą od około dwóch tygodni jest utworzenie punktu czerpania wody w Stacji Uzdatniania Wody w Lubatce. Każdy może pojechać do tego punktu i pobrać sobie tyle wody, ile potrzebuje, i to za darmo. To jest jakieś rozwiązanie dla mieszkańców na teraz. Jednak trzeba będzie w przyszłości pomyśleć o wybudowaniu SUW, gdyż wody mieszkańcom nie powinno brakować. Nie jest łatwo z budżetem, ale trzeba będzie to jakoś spiąć i wygospodarować fundusze na rozpoczęcie inwestycji – mówi Jan Paweł Kraśniewski.

Dotąd nie było takiego problemu we wsi Suchodół i jej okolicach. Teraz, kiedy sąsiednia gmina Słubice zaopatrująca okolice Suchodołu w wodę ma problemy z jej dostarczaniem ze Stacji Usług Wodociągowych w Bończy i wprowadziła latem wyłączenia w godzinach 17.00-19.30 oraz 22.00-5.00. Sprawa uniezależnienia części gminy zasilanej przez sąsiadów staje się problemem.

Na razie mogę tylko apelować do mieszkańców o rozwagę w korzystaniu z wody i myśleć o tym, jak zainwestować i co zrobić, aby zmienić istniejącą sytuację w gminie – dodaje wójt Iłowa.

Pod ścisłą kontrolą

Z podobnymi problemami z brakiem wody w okresie letnim boryka się gmina Młodzieszyn. Na terenie tej gminy sieć wodociągowa jest mocno wyeksploatowana i konieczne są modernizacje urządzeń, oraz samej sieci.   Dość często zdarzają się awarie, jednak póki co w ciągu roku sytuacja nie jest najgorsza. Największe problemy są latem.

Również w tym roku Monika Pietrzyk, wójt gminy Młodzieszyn, apeluje do mieszkańców gminy o oszczędzanie wody w związku z upałami i suszą.

„Zwracamy się z prośbą do mieszkańców gminy oraz osób przyjezdnych o racjonalne używanie wody, jednocześnie przypominamy, że woda z wodociągu gminnego przeznaczona jest na cele socjalno-bytowe oraz zabezpieczenie przeciwpożarowe gminy. W obecnej sytuacji prosimy o zaprzestanie zużywania wody na inne cele, np. podlewanie trawników, napełnianie basenów, oczek wodnych, mycie aut” – pisze w apelu do mieszkańców Maciej Woźniak, kierownik Gminnego Zakładu Gospodarki Komunalnej w Młodzieszynie.

Sytuacja na razie nie zapowiada się dobrze. Instytut Meteorologii i Gospodarki Wodnej w Warszawie informuje, że sytuacja wielu polskich rzek, w tym również Wisły, jest alarmująca. Poziom wody w tej rzece jest jednym z najniższych – 44 cm. Rekord był w 2015 roku, kiedy Wisła miała 26 cm w najpłytszych miejscach. Za spadkiem poziomu wód w rzekach idzie też pogorszenie sytuacji hydrologicznej, gdyż jednocześnie spada poziom wód gruntowych.

– W studniach głębinowych, z których mieszkańcy czerpią wodę, daje się już zauważyć znaczny ubytek wody. Stąd sytuacja jest tak poważna – zaznacza Jan Paweł Kraśniewski.

W pozostałych gminach, jak informują wójtowie, pobór wody wzrósł znacznie, ale póki co nie ma alarmujących braków. Mieszkańcy dostają tyle wody, ile im potrzeba. Jedynie ciśnienie w kranach może być słabsze w związku ze zwiększeniem jej poboru.

Bogumiła Nowak

Fot. Pixabay

PODZIEL SIĘ
Poprzedni artykułUsuną azbest
Następny artykułWypad w świętokrzyskie