Strona główna Sochaczew miasto Wysypali gruz nad Bzurę

Wysypali gruz nad Bzurę

699
0
PODZIEL SIĘ
SONY DSC

Do naszej redakcji dzwonili zbulwersowani mieszkańcy ulicy Rozlazłowskiej. Jak nas poinformowali, na jednej z działek przylegających do skrzyżowania ulic Płockiej i Rozlazłowskiej zwożone są i składowane olbrzymie ilość gruzu.

Według naszych rozmówców takie działania są nie tylko nielegalne, ale również szpecą miasto.

Powstaje tu właśnie wysypisko gruzu i fantastyczny widok dla wszystkich wjeżdżających do miasta. Z jednej strony Bzury mamy zrewitalizowane kosztem kilkunastu milionów złotych tereny, a z drugiej wysypisko śmieci. Takie działania urągają nam mieszkańcom nie tylko z powodu nielegalnego składowania. Żyją na Rozłazłowie jeszcze ci, którzy pamiętają, że właśnie w tym miejscu we wrześniu 1939 rok doszło do zaciętych walk pomiędzy wycofującymi się z Sochaczewa oddziałami polskimi a armią niemiecką. Świadczy o tym chociażby stojący po drugiej stronie Bzury, na przedłużeniu ulicy Podzamcze, pomnik poświęcony obrońcom Sochaczewa. Dodajmy do tego, że wyrzucony tu gruz zniszczył także rosnące wzdłuż Bzury drzewa, a według planu zagospodarowania przestrzennego ten fragment Rozlazłowa przeznaczony jest na tereny zielone, a nie na wysypisko śmieci – powiedzieli nam mieszkańcy ulicy Rozlazłowskiej.

Jak wynika z naszych informacji, składowany gruz pochodzi z rozbiórki muszli koncertowej i został przywieziony w to miejsce przez firmę Sochbud. Próbowaliśmy skontaktować się z przedstawicielami firmy, jednak do oddania gazety do druku nam się to nie udało.

Wiadomo natomiast, że jeszcze tego samego dnia, kiedy pismo mieszkańców dotyczące nielegalnego składowiska trafiło do urzędu miejskiego, Piotr Osiecki – burmistrz Sochaczewa, wydał zarządzenie o wszczęciu postępowania mającego na celu zobowiązanie właściciela posesji do usunięcia gruzu. Jak wynika z naszych informacji, w sytuacji gdyby to nie nastąpiło, miasto podejmie inne kroki zmierzające do usunięcia gruzowiska.

Dodajmy, że według prawa gruz traktowany jest jako odpad i tym samym nie można go składować na własnej posesji a jedynie na wysypisku odpadów. To oznacza, że zwożenie go w miejsce do tego nie przeznaczone jest karalne nie tylko grzywną w wysokości 1500 złotych za tzw. bark porządku na posesji. Grozi nam również kara w wysokości do 5 tysięcy złotych za nielegalne składowanie odpadów. Warto także wspomnieć o tym, że podobne działania będą już wkrótce karane karą więzienia od 3 miesięcy do pięciu lat.

Jerzy Szostak

Fot.: Jerzy Szostak