Strona główna Sochaczew gmina Ostatni lokatorzy rudery

Ostatni lokatorzy rudery

743
0
PODZIEL SIĘ

W połowie lipca 2017 roku doszło do zawalenia części ponad 200-letniego budynku starej stajni, która została zaadaptowana na dom mieszkalny. Ponad rok trwały prace remontowe, zanim mieszkanka zawalonej części domu zamieszkała w Kożuszkach Parceli. Jednak do dziś trwa sprawa związana z przesiedleniem rodziny zamieszkującej drugą część domu.

– Budynek nie nadaje się do dalszego zamieszkiwania. Nadzór budowlany alarmuje, że w każdej chwili konstrukcja domu może nie wytrzymać i wszystko może się zawalić. Ciężkie dachówki ceramiczne obciążają i rozpychają konstrukcję – mówi Mirosław Orliński, wójt gminy Sochaczew, argumentując konieczność wyprowadzki mieszkańców budynku w Kątach, i rozbiórki.

Nowy dom z usterkami

Mieszkająca w zagrożonym obiekcie Anna K. wraz z 83-letnią matką i 28-letnim synem zgadza się z argumentacją władz gminy, ale jest rozżalona, bo to, co jej zaoferowano w zamian, pozostawia wiele do życzenia.

– Nie chodzi o żadne luksusy, ale o normalne godne warunki. Mieszkanie, które mi dano w Sielicach nie jest duże. Ma raptem 37 metrów. Ma wiele usterek. Najpoważniejszą są dziury, nieszczelny dach, zepsuta rynna, brak uszczelnień w luftach w kominie. Leci woda tam, gdzie jest piec, uszkodzona jest rynna. Woda kapie z zaworu bezpieczeństwa przy termie. Ponadto są niedocieplone, zimne ściany. Mieszkająca już w tym budynku kobieta mówiła nam, że zimą temperatura spada do zera. W gminie doskonale wiedzą, jakie to jest mieszkanie. Wilgotne i z grzybem – zauważa Anna K.

Dodatkowo pani Anna zaznacza, że po pracach remontowych, które zostały wykonane nie najlepiej, pozostał bałagan. Proponuje, aby ekipa remontująca posprzątała po sobie. Annie K. gmina przekazała już mieszkanie w Sielicach i domaga się opuszczenia rudery w Kątach. Przekazano jej pismo o żądaniu opuszczenia lokum.

Gmina pomoże rodzinie

– Chcą mi wyłączyć wodę i prąd w Kątach, a jak mam się przeprowadzić. Przecież ja za tę wodę i prąd nadal płacę. Za co mam zrobić remont i naprawić usterki. Od zera wszystkiego poprawić nie dam rady finansowo – stwierdza.

Mirosław Orliński w rozmowie z naszą redakcją deklaruje pomoc pani Annie. Warunkiem jest jedno, aby przeniosła się do Sielic i ktoś był obecny, gdy ekipy remontowe będą usuwać usterki.

– Nikt nie może tam wejść bez jej zgody. Deklarujemy, że wszystkie wskazane przez nią usterki będą naprawione. Na pewno dom zostanie ocieplony i wadliwe instalacje poprawione. Jako wójt udzielę tej rodzinie maksymalnego wsparcia. Wiem, że rodzina potrzebuje pomocy i ją dostanie – zapewnia wójt.

BN

Fot. Bogumiła Nowak

 

PODZIEL SIĘ
Poprzedni artykułFałszywe faktury za prąd
Następny artykułStary, dobry jazz