Strona główna Edukacja Nie zabraknie miejsc w szkołach

Nie zabraknie miejsc w szkołach

182
0
PODZIEL SIĘ

W tym roku po raz pierwszy do szkół średnich idą dwa roczniki – uczniowie ósmej klasy szkoły podstawowej oraz trzeciej klasy gimnazjum. Ta sytuacja powoduje, że po raz pierwszy od lat szkoły średnie przeżywają małe trzęsienie ziemi. W większych miastach brakuje miejsc w szkołach dla uczniów.

Jednak w mniejszych sytuacja nie wygląda tak dramatycznie i wydaje się, że uda się zapewnić większości uczniów możliwość edukacji. Tak jest w powiecie sochaczewskim, gdzie nie ma powodów do większego niepokoju. Sytuacja wyjaśni się do końca lipca.

Na terenie powiatu sochaczewskiego przygotowano 1745 miejsc dla uczniów. Maksymalnie uda się dociągnąć do 1800. Na dziś jest 1960 zgłoszeń od chętnych na rozpoczęcie edukacji. Jednak sytuacja jest jak na razie płynna i niestabilna. Do 24 lipca trwa potwierdzanie przez uczniów swych zgłoszeń i dostarczanie oryginałów świadectw szkolnych. Przy wstępnym zgłoszeniu uczniowie dostarczali jedynie chęć podjęcia nauki i kserokopie świadectw.

 Szkolne przetasowania

 – Na razie sytuacja jest płynna i jeszcze sporo może się zmienić do końca wakacji. Wszystko się na razie powoli modyfikuje i kształtuje. Z pewnością w tym roku jest więcej klas i uczniów niż w poprzednich latach. Myślę jednak, że sytuacja ustabilizuje się do końca sierpnia – mówi Izabela Karczmarek, zastępca dyrektora Liceum Ogólnokształcącego im. Fryderyka Chopina w Sochaczewie.

Szkoła dla uczniów przygotowała 390 miejsc – dla chętnych po szkole podstawowej 210 miejsc. Zgłoszonych jest jak na razie 306 osób. Natomiast dla uczniów po gimnazjum zarezerwowano 180 miejsc, a zgłosiły się 234 osoby.

Rozdział na klasy po podstawówce i gimnazjum wynika z różnych podstaw programowych realizowanych w placówkach. Czego innego uczyli się uczniowie szkół podstawowych, a czego innego gimnazjum. Szkoła średnia ma jednak ujednolicić te różnice i doprowadzić do jednego poziomu.

Również w Zespole Szkół im. Jarosława Iwaszkiewicza przygotowano w sumie około 300 miejsc, zarówno w liceum, jak i technikum. Chętnych jest nieco więcej ponad tę liczbę – około 100 osób. Obaw jednak nie ma. Tu też trwają przetasowania.

Z kolei Zespół Szkół w Teresinie oferuje około 180 miejsc. Na razie trudno jest oszacować, ostatecznie jaka grupa osób znajdzie możliwość edukacji.

– Tak naprawdę trudno ocenić tę sytuację, gdyż cały czas jedni zgłaszają się, a inni wycofują dokumenty. Część osób dostała się do liceów czy to w Warszawie, czy w Sochaczewie. Inni tam się nie dostali i wracają do nas. Sprawa będzie po części stabilna dopiero pod koniec lipca. A już na sam koniec wakacji będziemy wiedzieć, ilu uczniów przyjdzie do nas po 1 września do szkoły – dodają pracownicy szkoły z Teresina.

 Podwójny kłopot

 – Na pewno w tym roku jest większy problem niż w poprzednich latach. Nabór przerósł nasze oczekiwania. W tym roku było ponad 650 uczniów. Co roku zgłaszało się średnio około 300 uczniów. W tym roku mamy pięć klas więcej w każdym typie edukacji. Na razie trudno powiedzieć, ilu uczniów nie dostało się u nas w ogóle do żadnej klasy. Wstępnie to około 65 osób. Jednak to jeszcze może diametralnie się zmienić. Cały czas trwają przesunięcia. Biegają, zmieniają dokumenty. Niektórzy przenoszą się do Wyszogrodu lub Błonia. Najpewniej do pierwszych dni sierpnia wszystko się ustabilizuje – dodaje Anna Majcher, wicedyrektor Zespołu Szkół Rolnicze Centrum Kształcenia Ustawicznego w Sochaczewie.

Z kolei w Zespole Szkół Centrum Kształcenia Praktycznego, zwanym Osiemdziesiątką, przygotowanych jest 420 miejsc w różnych typach edukacji. Nadwyżka chętnych to około 60 osób. Jednak i tu oczekują do końca lipca na ustabilizowanie się sytuacji. Wiele może się jeszcze zmienić.

W powiecie sochaczewskim, jeśli będą brakujące miejsca w szkołach powiatowych, to zostaną przygotowane kolejne klasy. Nikt nie zostanie bez możliwości edukacji. Na razie w systemie jest więcej osób niż mamy możliwości. Ale przesunięcia trwają cały czas – informuje Starostwo Powiatowe w Sochaczewie, zapewniając, że zrobi wszystko, by nikt nie został bez przydziału do szkoły.

 Nadmiar w Wyszogrodzie

 Do Zespołu Szkół im. Jana Śniadeckiego w Wyszogrodzie zwykle trafia sporo aplikacji z Sochaczewa. Szkoła ma w regionie bardzo dobrą renomę, szczególnie klasy branżowe, kształcące zawodowo.

Szkoła przygotowuje w tym roku 10 klas po 30 uczniów. Zgłoszonych mamy 400 podań do szkoły. Jednak część osób wycofuje się, bo znalazła inne miejsca. Ciężko będzie w tym roku, ale będziemy starać się, aby nikogo nie odesłać z kwitkiem. Niestety mści się to, że nie było pełnej świadomości, że mamy w tym roku do czynienia z podwójnym rocznikiem. Teraz tym uczniom trzeba zapewnić edukację za wszelką cenę – mówi Joanna Misiakowska, dyrektor Zespołu Szkół w Wyszogrodzie.

Przewiduje, że dodatkowo około 240 osób trafi do szkoły z naboru uzupełniającego. Jeśli ktoś z terenu gminy nie znajdzie miejsca, być może trafi do Czerwińska, a nawet Płocka, czy innych szkół w sąsiedztwie.

Również w Wyszogrodzie robią co się da, by przyjąć wszystkich chętnych. Jednak niektóre osoby mogą w tym roku nie trafić do wybranej szkoły. Jednak w porównaniu z resztą dużych aglomeracji będą to wyjątkowe przypadki i raczej nieliczni, gdyż szkoły zdecydowane są przyjąć tylu uczniów, ilu dadzą radę.

Bogumiła Nowak

Fot. Zespół Szkół w Teresinie oferuje około 180 miejsc dla nowych uczniów

Fot ZS Teresin