Strona główna Sochaczew miasto Kanał zamiast podgrodzia

Kanał zamiast podgrodzia

297
0
PODZIEL SIĘ
SONY DSC

Rozpoczęły się prace związane z budową nowego amfiteatru w miejsce wyburzonej muszli koncertowej. Pierwszy etap prac to budowa nowego odcinka kanału burzowego, w którym płynie strumień wypływający ze stawu w parku im. Garbolewskiego.

Remontowany kanał został wybudowany na początku lat sześćdziesiątych ubiegłego wieku. Do tamtej pory strumień wypływający z parku płynął wzdłuż polnej drogi,  którą obecnie jest ulica Wojska Polskiego. Następnie przepływał przez obecne boisko przy Szkole Podstawowej nr 3, aby przepustem pod ulicą Traugutta dotrzeć do podnóża zamku i tu przekształcić się w zamkową fosę, z której wpływał do Bzury. Dodajmy, że sam strumień swój początek bierze w okolicy Lasu Czerwonkowskiego.

Warto także wspomnieć o tym, że w miejscu, gdzie ma powstać amfiteatr, Kanał Czerwonkowski łączy się z tzw. Kanałem Królewskim. A tym z kolei płynął kiedyś strumień wypływający z rejonu obecnej ulicy Senatorskiej. Sam kanał, który wybudowano z cegły w pierwszej połowie XIX w., kończy się na wysokości skrzyżowania ulicy Traugutta z ulicą Podzamcze. Natomiast jego ostatni odcinek, oprowadzający wody opadowe do Bzury, został wybudowany prawdopodobnie po I Wojnie Światowej i jest betonowy. Obecnie prowadzone prace mają na celu wymianę zniszczonych fragmentów kanałów w miejscu, gdzie zostanie wybudowany nowy amfiteatr.

Zniszczone podczas odbudowy

Wykonanie tych prac pociąga za sobą konieczność wykonania głębokich wykopów. To z kolei, jak już informowaliśmy, stwarza możliwość dokonania kolejnych odkryć archeologicznych związanych z historią Sochaczewa. Między innymi pozostałości zamkowego podgrodzia, które istniało w tym miejscu w okresie średniowiecza.

Jak do tej pory nie udało nam się natrafić na jego pozostałości. W miejscu, gdzie spodziewaliśmy się je odnaleźć, natrafiliśmy jednie na przemieszany gruz z ziemią. Niewykluczone jednak, że niektóre jego fragmenty, o ile się jeszcze zachowały, mogą się znajdować bliżej ulicy Traugutta – powiedział nam Mariusz Samborski z Muzeum Ziemi Sochaczewskiej.

Może się jednak okazać, że archeologom nie uda się znaleźć żadnych pozostałości podgrodzia. Istnieje prawdopodobieństwo, że to, co z niego pozostało, zostało zniszczone w latach 30. ubiegłego wieku, kiedy to dokonano pierwszej rewitalizacji wzgórza zamkowego i jego otoczenia. Wówczas poszerzono m.in. zamkową fosę od strony ulicy Traugutta oraz usypano nowe wały w miejscu wjazdu na zamek. Tym samym to, co pozostało ze średniowiecznego podgrodzia, mogło ulec całkowitemu zniszczeniu.

Zapomniane studnie

Zniszczeniu, ale częściowemu, mogły ulec również dwie średniowieczne studnie. A te istniały na tym terenie jeszcze w latach siedemdziesiątych ubiegłego wieku. Zostały jednak zasypane podczas budowy widowni muszli koncertowej. Jedna ze studni znajdowała się przy nieistniejącym już budynku stojącym tuż przy ostatnich rzędach widowni znajdujących się od strony ulicy Traugutta. Druga zaś zaopatrywała w wodę budynek, który został zburzony podczas II Wojny Światowej. Stał on w miejscu, gdzie kładka stanowiąca dach nowego amfiteatru będzie się łączyć z ulicą Podzamcze.

Dodajmy, że budowa kładki oraz amfiteatru potrwa dwa lata i będzie kosztowała 13 877 000 zł. Obiekt zostanie wpisany w otoczenie zamku nie tylko poprzez półkolisty kształt, ale i samą scenę. A ta będzie otwarta na wzgórze zamkowe. Sam amfiteatr pomieści 894 widzów. Do tego dojdzie około 2 tysięcy miejsc stojących.

Jerzy Szostak

Fot.: Jerzy Szostak