Strona główna Kultura Gorące rytmy na jubileusz

Gorące rytmy na jubileusz

179
0
PODZIEL SIĘ

nasz patronat

Pomimo ogromnego upału, mieszkańcy Sochaczewa i okolic tłumnie przybyli na urodzinową galę z okazji 15-lecia istnienia orkiestry Camerata Mazovia. Występ odbył się w niedzielę, 30 czerwca, na scenie letniej przy Sochaczewskim Centrum Kultury w Boryszewie. Było gorąco również z powodu ognistych, porywających rytmów.

 Orkiestra Kameralna Camerata Mazovia, pod dyrekcją Artura Komorowskiego, dała wspaniały popis muzyczny. Ci, którzy nie dotarli, mogli tylko żałować. Na początek zagrany został fragment kompozycji scenicznej „Chłop i poeta” Franza von Suppé z 1846 roku. Słynna uwertura ma w sobie klimaty dawnego cesarskiego Wiednia, pełnego walców i romanycznych rytmów. Franz von Suppé był kapelmistrzem Teatru Wiedeńskiego i autorem wielu operetek. Wykonanie jego uwertury zachwyciło publiczność.

 Brawurowo i romantycznie

 Potem było niemniej wspaniale. Pianista Adam Manijak, ze stowarzyszeniem Cameraty Mazovii, zagrał własną kompozycję opartą na melodiach Henryka Warsa, znanego polskiego muzyka i kompozytora 20-lecia międzywojennego, autora słynnych piosenek. Nawiązania do jego utworów m. in. „Już nie zapomnisz mnie”, czy „Umówiłem się z nią na dziewiątą” można było usłyszeć w granej kompozycji.

Brawurowo zabrzmiały fragmenty West side story” Leonarda Bernstein’a, muzyki do słynnego filmu o tym samym tytule. To uwspółcześniona wersja o Romeo i Julii rozgrywająca się w Ameryce w społecznościach włosko – portorykańskich.

Obok orkiestry wystąpili też soliści – przyjaciele orkiestry – sopranistki Anna Jeremus i Marta Książek oraz tenor Paweł Wolski. W ich wykonaniu można było usłyszeć słynne arie z operetki „Hrabina Marica”, „Baron Cygański”, czy też ulubioną przez publiczność piosenkę „Brunetki, blondynki”. Tę ostatnią wraz z wykonawcą Pawłem Wolskim śpiewała cała publiczność. Podobnie jak arię „Usta milczą, dusza śpiewa”. Śpiewacy musieli je bisować.

Prawdziwą niespodzianką był występ Zespołu Tanecznego Abstrakt, który zaprezentował „Libertango” Astora Piazolli, mistrza tango nuevo. Świetnie wykonane ewolucje taneczne miały swój charakter dzięki temu, że tańczyli również panowie. Taniec był bardzo efektowny i dynamiczny.

 Obsypani kwiatami

 Ciekawym muzycznie był „Cancan – medley” Cole’a Portera. Orkiestra zagrała ten utwór w klimacie Ameryki   pierwszej połowy XX wieku. Cole Porter był kompozytorem wielu musicali filmowych i scenicznych, jednym z kultowych muzyków amerykańskiej muzyki filmowej. Na koniec zabrzmiały latynoskie rytmy, do których żywiołowo zatańczyli tancerze z Abstraktu. Publiczność zgotowała wszystkim wykonawcom owacje na stojąco. Obsypała ich kwiatami. Jednak wielu bisów już nie było.

– Dziękujemy wszystkim za tak wspaniałe i gorące przyjęcie zagranych przez nas utworów. Bardzo ważna jest dla nas nasza publiczność. Jednak nie damy już rady dzisiaj więcej grać. Zapraszamy na inne nasze koncerty, które odbędą się jeszcze w te wakacje – powiedział, dziękując, Artur Komorowski, szef orkiestry.

Za życzliwość i brawa dziękowali również soliści, których występy podziwiali wielokrotnie wcześniej sochaczewianie. Anna Jeremus, Marta Książek i Paweł Wolski występowali też w ostatnim tegorocznym koncercie noworocznym.

– Orkiestrze Camarata Mazovia kibicuję od początku. Byłam przy jej powstawaniu, kompletowaniu składu i przygotowaniu repertuaru. To wspaniali muzycy i bardzo cenię sobie z nimi współpracę, jak również z jej szefem, Arturem Komorowskim – dodała Anna Jaremus.

Koncert odbył się pod patronatem honorowym Piotra Osieckiego, burmistrza Sochaczewa. Patronem medialnym był między innymi nasz tygodnik.

Bogumiła Nowak

Fot. Bogumiła Nowak