Strona główna Sport Słabsi o bramkę

Słabsi o bramkę

323
0
PODZIEL SIĘ

Warszawska liga okręgowa

Jak to często w Chlebni bywało, gospodarze od samego początku meczu postawili Teresinowi trudne warunki. Od pierwszego gwizdka arbitra przeważali, egzekwując wiele stałych fragmentów gry.

Jednak to podopieczni Adama Warszawskiego jako pierwsi mieli swoje chwile radości, kiedy to po świetnej akcji Kamila Bartosiewicza z Sylwkiem Płachetą ten ostatni precyzyjnie dośrodkował z lewej strony, gdzie niepilnowany Michał Bargieł otworzył wynik meczu. Niestety już 29. minuta przyniosła gospodarzom wyrównanie, kiedy to po klasycznej klepce ich zawodnik znalazł się tuż przed Michałem Nowakowskim. Jeszcze przed przerwą Chlebnia strzelała w słupek i poprzeczkę, Teresin również obił poprzeczkę i do szatni ekipy udawały się przy stanie remisowym.

Goście źle weszli w drugą połowę spotkania i zaraz na jej początku, gdyż już w 48. minucie, dostali drugą bramkę. A za chwilę znowu był remis, kiedy to Kacper Bargieł po świetnie wykonanym przez swojego brata rzucie wolnym podtrzymał znakomitą w ostatnich meczach skuteczność. Nie dane było Teresinowi cieszyć się z tego remisu dłużej, gdyż już w pierwszej akcji po wznowieniu gospodarze kolejny raz wyszli na prowadzenie, którego nie oddali do końcowego gwizdka.

W najbliższy piątek o godzinie 19.00 Teresin podejmie bezpośredniego rywala do trzeciego miejsca – ekipę Laury Chylice i chcąc zachować tak znakomity wynik na koniec sezonu, potrzebne będzie zwycięstwo.

LKS Chlebnia – KS Teresin 3:2 (1:1)

Bramki dla Teresina: Michał Bargieł (29 min.) i Kacper Bargieł (52 min.)

KS Teresin: Nowakowski – Szewczyk (57 Żakowski), Zych, Smoliński, Leszczyński – Grefkowicz, Bartosiewicz, Płacheta (46 Węsek), Oziemblewski (57 Bauman), M. Bargieł – K. Bargieł

KST

fot.pixabay

PODZIEL SIĘ
Poprzedni artykułRemis z liderem
Następny artykułPonownie fatalnie