Strona główna Teresin Hałas, że okna nie otworzysz

Hałas, że okna nie otworzysz

471
0
PODZIEL SIĘ

Mieszkańcy gminy Teresin, których domy znajdują się przy drodze od Paprotni w kierunku Kampinosu, narzekają na pędzące tą trasą tiry. Powiatowy Zarząd Dróg w Sochaczewie zdecydował się wprowadzić progi hukowe, które ograniczają prędkość.

Pomysł ten sprawdza się doskonale m.in. w Żukowie, Młodzieszynie, na ul. Gawłowskiej i na obwodnicy Sochaczewa. Jednak w przypadku drogi pod Paprotnią nie za bardzo. Mieszkańcy nadal narzekają, szczególnie na pędzące samochody na leśnym odcinku miedzy Paprotnią a Maszną.

Mimo oznakowania i ograniczenia prędkości jest tu niebezpiecznie, gdyż często dochodzi do poślizgów, zwłaszcza po deszczu i zimą. Zbyt duża szybkość w tym miejscu grozi wypadnięciem samochodu z drogi. PZD w Sochaczewie podjął zatem decyzję, aby ograniczyć prędkość na łuku drogi i wykonał w tym miejscu progi hukowe.

– Od dawna zabiegaliśmy o to. Niemal od początku powstania drogi. To odcinek około dwóch kilometrów. Wnioskowaliśmy, aby ze względów bezpieczeństwa coś zrobić z tym miejscem. Samochody pędziły tu jak oszalałe. Powiatowy Zarząd Dróg zdecydował się zainstalować tzw. progi hukowe, które w zamyśle miały poprawić bezpieczeństwo, gdyż ograniczałyby prędkość. Liczyliśmy na to, że sytuacja się poprawi, a jest jeszcze gorzej niż było. Wręcz tragicznie, gdyż kierowcy nie zwalniają, co w konsekwencji powoduje taki huk, że trudno wytrzymać w domu – mówi pan Mirosław, jeden z mieszkańców gminy Teresin.

Sytuacja wydaje się patowa. Na przełomie maja i czerwca w opinii mieszkańców rozpoczął się dla nich istny koszmar. Łomot na drodze powoduje, że nie można uchylić nawet okna. Droga prowadząca przez las, według PZD jest prawidłowo oznakowana i poprawiło się bezpieczeństwo na tym odcinku. Trudno jednak zaradzić na to, że kierowcy łamią przepisy ograniczające prędkość.

– Kierowcy nie zwalniają i tiry pędzą nadal z dużą prędkością. Tylko efekt jest gorszy od tego, który był uprzednio. Nadal jest niebezpiecznie, a progi są naprawdę są hukowe. Jest gorzej niż na przejeździe kolejowym. Okrągły dzień łomot nie do wytrzymania. W domach w odległości 50 metrów od progów nie można otworzyć okna – dodaje pan Mirosław.

Jednak intencja PZD w Sochaczewie była zgodna z oczekiwaniami mieszkańców, którzy wierzyli, że zmieni się na korzyć. Inwestycja została wykonana. I w innych miejscach na terenie powiatu działa bez zarzutu i interwencji od mieszkańców. Tu jednak, pod Paprotnią jest problem. Małgorzata Dębowska, dyrektor PZD w Sochaczewie, zapewnia, że Zarząd zajmie się ponownie tą sprawą. Petycja od mieszkańców do PZD w tej sprawie wpłynęła 17 czerwca.

– Sprawy na pewno nie zostawimy bez odpowiedzi. Zastanowimy się, co z tym zrobić, aby mieszkańcy byli zadowoleni. Progi hukowe zainstalowane zostały na prośbę mieszkańców tej miejscowości. W innych miejscach spełniają swą rolę. Postaramy się tę sprawę załatwić – mówi Małgorzata Dębowska.

Mieszkańcy jednak muszą trochę poczekać. Wnioskują o ustawienie w tym miejscu, na łuku drogi, radaru. To jednak spory koszt i też nie ma pewności, czy przyniesie to oczekiwany efekt.

Bogumiła Nowak

Fot. symboliczne Pixabay