Strona główna Kultura Od czytania do pisania

Od czytania do pisania

80
0
PODZIEL SIĘ

W Kramnicach Miejskich w sobotę, 22 czerwca, odbyło się spotkanie promujące najnowszy tomik poezji Grażyny Grobelskiej, członkini Stowarzyszenia Sochaczewskie Wieczory Literackie Atut. Autorka mówiła o swej twórczości oraz pasji do literatury.

Grażyna Grobelska z pochodzenia jest warszawianką, jednak od lat mieszka pod Sochaczewem. Jej przodkowie z dziada pradziada mieszkali w stolicy. Dziadkowie i rodzice przeżyli Powstanie Warszawskie. To w Warszawie urodziła się i rozpoczęła dorosłe życie. Stąd też w twórczości pani Grażyny tak liczne są wątki warszawskie i wojenne.

Swoje pierwsze utwory młodzieńcze pisała głównie do szuflady. Prawdziwym debiutem było napisanie wiersza o Janie Pawle II. Potem coraz częściej prezentowała swe utwory. Jak u wielu poetów, jej pierwsze wiersze dotyczyły młodzieńczej miłości, zauroczenia życiem i codziennymi pasjami.

– Poezja powinna być oparta na pasji, sile przeżycia, wtedy jest prawdziwa i autentyczna. Powinna przyciągać czytelnika i nieważne, co autor miał na myśli, pisząc dany wiersz, to czytelnik dostając do ręki utwór, powinien znaleźć swój klucz do niego. Odczytać go po swojemu, odkryć swoje doznania i przeżycia – mówiła w trakcie spotkania Grażyna Grobelska.

Jej wiersze przyciągają autentycznością. Są bardzo proste, ale też oryginalne. Swą przygodę z poezją zaczęła od czytania. Pani Grażyna czyta namiętnie i kolekcjonuje książki. Posiada pokaźną bibliotekę. Jak sama mówi, nawet nie wie, ile ma książek. Zapełniają one każdy wolny kąt jej domu. Pasje literackie dzieli z rodziną – mężem i dziećmi, którzy też byli obecni na jej promocji.

– Jeden z krytyków, oceniając moje utwory, powiedział, że żaden z moich wierszy nie spełnia określonych norm poetyckich, nie mieści się w stylistycznych i formalnych ramach. Ale ja nie piszę dla krytyków, tylko dla ludzi i z potrzeby serca. Niektóre moje wiersze mają taki charakter, że spełniają swego rodzaju terapeutyczną rolę, kojącą moją psychikę. Po prostu zamiast zamykać się w sobie, przeżywać problemy, siadałam i pisałam wiersz, który miał poprawić mój nastrój i ukoić nerwy – mówiła poetka.

Od niedawna prowadzi swój poetycki blog, który pomogła założyć jej młodsza córka. Zanim jednak trafiła do Stowarzyszenia Sochaczewskie Wieczory Literackie, pisała głównie do szuflady, dla dzieci i znajomych. Próbowała swych sił w licznych konkursach. Jej wiersze wielokrotnie były nagradzane.

Swój pierwszy tomik „Wplecione w wersy” wydała w 2016 roku. Był wydawnictwem promującym jubileusz Gminnej Biblioteki Publicznej w Kątach. W tym roku tomik ten został wznowiony. Zawiera wiersze w części dotyczące Warszawy, zawsze jej bliskiej, oraz przeżyć związanych z Sochaczewem.

Nowy tomik „Pół na pół…. Inspiracje” to również kilkadziesiąt wierszy na pasjonujące ją tematy. Jedna z członkiń Atutu, Krystyna Klatt upiekła dla Grażyny Grobelskiej wspaniały tort, właśnie zawierający nawiązanie do jej najnowszego tomiku.

BN

Fot. Bogumiła Nowak

 

PODZIEL SIĘ
Poprzedni artykułLetnie warsztaty sztuki
Następny artykułJubileusz i trzy awanse