Strona główna Kultura Poeta w cieniu Mistrza

Poeta w cieniu Mistrza

145
0
PODZIEL SIĘ

Mieszkańcy Sochaczewa i okolic tłumnie przybyli w sobotę, 15 czerwca na wieczór poezji Tadeusza Hutkowskiego, który promował swój najnowszy tomik „Z pół obrotu”. Wiersze poety czytał Ignacy Gogolewski, wybitny, polski aktor, legenda sceny i filmu. Takie wzruszenia, jakich dostarczył ten wieczór, nie często doświadczają miłośnicy poezji i teatru.

Obawiałem się, czy tak wielki aktor, jak Ignacy Gogolewski zechce pochylić się nad moją poezją, czy zechce przeczytać moje wiersze. Tym większe było moje zaskoczenie, że nie tylko przeczytał tak wspaniale, że aż dech zapierało z wrażenia, ale jeszcze obdarzył je swoim komentarzem, pełnym dowcipu – wspomniał Tadeusz Hutkowski.

Wspomnień czar

Jednak nie tylko poezja Tadeusza Hutkowskiego była tematem spotkania. Sochaczewski poeta wykorzystał okazję, by przepytać znanego aktora, ostatnią z wielkich gwiazd sceny i ekranu o to jak to się stało, że wybrał drogę artystyczną i że zdecydował się być aktorem.

Padło też pytanie, czy prawdą jest, że miał być księdzem.

Myślałem, że i tym nikt nie będzie pamiętał. Rzeczywiście, kiedy byłem małym chłopcem ksiądz mi sugerował, bym wybrał drogę duchowną, bo jak wspominał bardzo ładnie mówiłem. Potem były różne inne pomysły, aż wreszcie zdecydowałem się zostać aktorem. Ten zawód to powołanie, pasja i bezwarunkowa miłość. To zazdrosny zawód, który wymaga wielu poświęceń i wyborów – opowiadał Ignacy Gogolewski o swej karierze.

Jak zaznaczył te wybory to często determinowały jego życie prywatne. Zawód aktora wymaga wielu wyrzeczeń, a często poświęcenia spraw rodzinnych. Teraz jednak Ignacy Gogolewski stara się nadrobić te zaległości. Nadal, mimo sędziwego wieku aktor, bo ma już 88 lat, jest aktywny zawodowo. Jego ostatnią rolą była postać kardynała, wychowawcy króla Francji Ludwika XIV.

Ignacy Gogolewski wspominał też o roli poezji w swoim życia. Okazało się, ze nie obce jest mu pisanie. Napisał swoją książkę „Wszyscy są aktorami” o charakterze autobiograficznym. Gdzie znalazł się jego wiersz. Aktor zaskoczył publiczność niesamowitą pamięcią. Jego głos o charakterystycznym timbre brzmiał mocno i dynamicznie.

On nic się nie zmienił. Nadal jest wspaniały i zachwycający – stwierdziła jedna z uczestniczek.

 Poezja z kluczem

 W cieniu wielkiego aktora skrył się Tadeusz Hutkowski. Taką wybrał sobie rolę na ten wieczór. Jak zaznaczył chciał uhonorować specjalnie wielkiego aktora. Cieszył się, że jego wiersze właśnie Ignacy Gogolewski podjął się zaprezentować. Ne wiersze. W jednym przypadku spytał autora po wspaniałej deklamacji o co chodzi w wierszu.

Zwykle poeta nie tłumaczy czytelnikowi o co chodzi w jego utworach. To odbiorca powinien znaleźć sam klucz do wiersza i odczytać jego sens. Nie chcę czytelnikom narzucać własnej interpretacji. Każdy odczytuje wiersz na swój sposób. Moje wiersze, przyznaję to, nie są łatwe i mają zakodowane różne symbole i wrażenia. Moja poezja ma bardzo osobisty charakter. To zauważyli również recenzenci tomiku, którzy stwierdzili, że w wiersze trzeba wczytywać się „od spodu” – dodał w trakcie wieczoru Tadeusz Hutkowski.

Jednak obecnym wiersze się podobały. Przekonała ich w dużej mierze świetna ich intepretacja przez Ignacego Gogolewskiego. Dedykacje do tomiku wpisywali amatorom poezji zarówno poeta, jak i aktor.

Na koniec zaśpiewała Natalia Kułach przy akompaniamencie Bolesława Młodawskiego. Muzycy zaprezentowali m. in. amerykańskie standardy.

Bogumiła Nowak

Fot. Bogumiła Nowak

PODZIEL SIĘ
Poprzedni artykułKronika kryminalna
Następny artykułEgzaminy w Osiemdziesiątce