Strona główna Sochaczew miasto Za śmieci zapłacą wszyscy

Za śmieci zapłacą wszyscy

576
0
PODZIEL SIĘ

Prawdopodobnie od 1 sierpnia zmieni się w Sochaczewie system naliczania opłaty śmieciowej. Opłata nie będzie pobierana od osoby, jak dotychczas, lecz powiązana zostanie ze zużyciem wody, z której korzysta niemal sto procent mieszkańców. Nowy system ma być bardziej szczelny i ma zmusić do regulowania rachunków tych, którzy dziś mniej lub bardziej skutecznie od tego się uchylają.

W Sochaczewie od 2013 roku opłaty za odbiór domowych odpadów naliczane są od osoby. Dziś te stawki to 12,80 zł za miesiąc za śmieci segregowane i 22 zł za niesegregowane. Jednak niemal od samego początku ta metoda okazała się niedoskonała.

Opłaty śmieciowe naliczane są na podstawie deklaracji, w których właściciele domu lub mieszkania wskazują, ile osób mieszka pod danym adresem. Co pewien czas dane te są sprawdzane, prosimy o ich weryfikację na przykład zarządców wspólnot i spółdzielni. Niestety nie wszyscy zarządcy są tym zainteresowani, nie widzą w tym problemu, że mają tak zwane martwe dusze, za które płacą pozostali lokatorzy – mówi Agnieszka Tomaszewska, naczelnik Wydziału Ochrony Środowiska Urzędu Miejskiego w Sochaczewie.

Z tego powodu od sierpnia 2019 roku urząd chciałby opłatę śmieciową powiązać ze zużyciem wody. Ustawa dopuszcza takie rozwiązanie. Miesięczna stawka za wywóz odpadów przypisana byłaby do metra sześciennego pobranej wody.

Są osoby niezgłoszone do systemu, które trzeba skłonić do uczciwego rozliczania się z opłat śmieciowych i można to zrobić zmianą sposobu ich naliczania. Osoby funkcjonujące poza systemem, teraz zaczną płacić. Obecnie mamy w nim niewiele ponad 32 tysiące osób, przez sześć lat „uciekło” z niego, pod różnymi pozorami, około 3 tysięcy osób. Czas z tym skończyć – dodaje Agnieszka Tomaszewska.

Uszczelnianie systemu

 Dlatego miejski samorząd w celu uszczelnienia systemu decyduje się na zmianę naliczenia opłat za wywóz odpadów. I niej jest jedynym, bo coraz więcej gmin dochodzi do wniosku, że tam, gdzie pobierana jest woda, powstają także odpady. Im więcej pobranej wody, tym więcej lokatorów.

Ten system pozwoli ratuszowi kontrolować gospodarkę śmieciową bez wchodzenia do mieszkań. Licznik wody pokaże, czy pod danym adresem mieszka jedna, czy cztery osoby. Ten system oczywiście nie jest doskonały, ale w naszej ocenie najbardziej sprawiedliwy. Pozwoli objąć opłatami niemal sto procent mieszkańców – mówi wiceburmistrz Dariusz Dobrowolski.

Co nowy system oznacza dla mieszkańców. Otóż jeśli rodzina miesięcznie zużywa 8 metrów sześciennych wody, to od sierpnia za produkowane śmieci zapłaci 63,2 zł (8 m sześc. x 7,9 zł). Przy obecnym systemie – od osoby – ta sama rodzina płaci miesięcznie 51,2 zł (4 osoby x 12,8 zł). Rachunek będzie wyższy o ok. 25 procent, ale i tak nieporównywalnie mniejszy niż w sąsiednich miastach i gminach. W Żyrardowie taka sama rodzina za odpady posegregowane musi zapłacić 100 zł miesięcznie, a w gminie Brochów 76 zł, choć tam śmieciarka po odpady zmieszane przyjeżdża raz na cztery tygodnie, a w Sochaczewie nawet 9 razy w miesiącu.

Poparzeni przez RIO

 W tym przypadku samorząd nie ma żadnej możliwości ruchu i woda pobrana z podlicznika, zużyta bezpowrotnie np. do pielęgnacji zieleni w ogródkach, musi być wliczona do opłaty śmieciowej.

Kilka gmin na Mazowszu, które też w ostatnim czasie zdecydowały o przejściu na system opłat śmieciowych powiązanych ze stanem licznika wody, mocno się sparzyło. Regionalna Izba Obrachunkowa w Warszawie stwierdzała nieważność uchwał podjętych w Markach, Radzyminie i Podkowie Leśnej – podkreślając w orzeczeniach, że ustawa o gospodarce odpadami nie pozwala samorządom na stosowanie jakichkolwiek wyjątków, odliczeń, wzorów matematycznych itd. Ustawa mówi jedynie o powiązaniu opłaty za odbiór odpadów ze wskazaniem licznika wody i z tego powodu uchwały zakładające odliczanie wody zużytej bezpowrotnie, RIO w części lub całości uchylała.

– Oczywiście rozważaliśmy takie rozwiązanie, ale orzecznictwo RIO jest w tej sprawie jasne. Na szczęście w Sochaczewie woda z podliczników to margines. ZWiK sprzedaje rocznie około milion metrów sześciennych wody, a ta służąca do podlewania przydomowych ogródków stanowi 2-2,5 procent całego zużycia, to tylko 20 do 25 tysięcy metrów sześciennych – stwierdza Dariusz Dobrowolski.

Zapłacą wszyscy

 Jak wynika z danych Urzędu Miejskiego, 97,3 procenta gospodarstw domowych w Sochaczewie jest przyłączone do miejskiej sieci wodociągowej. Oznacza to, że około 200 rodzin albo nie korzysta z wody produkowanej przez ZWiK, albo zaopatruje się w wodę z własnych studni. Oczywiście te rodziny także będą płaciły za śmieci, ale na starych zasadach, czyli od osoby. Ratusz proponuje, by było to 19,75 zł od osoby miesięcznie za odpady segregowane i 40 zł za niesegregowane.

Dodajmy, że wyżej wymienione zmiany w systemie naliczania opłat za wywóz odpadów to jedynie projekty. W sprawie zmian   najpierw wypowiedzą się mieszkańcy, którzy do 9 czerwca mogą wziąć udział w konsultacjach społecznych projektu uchwały wprowadzającej zmiany na naszym rynku śmieciowym oraz uchwały zawierającej wzór nowej deklaracji śmieciowej. Po ich zakończeniu i zebraniu uwag od mieszkańców, sprawą zajmą się miejscy radni.

A gdyby ci zgodzili się na proponowane przez Urząd Miejski propozycje, to od 1 sierpnia opłata powiązana ze wskazaniem licznika wody w przypadku śmieci segregowanych wyniosłaby – 7,90 zł / od 1 m sześc. Wody, a śmieci niesegregowanych – 15,80 zł / od 1 m3 wody. Z kolei opłata pobierana od osób, które nie korzystają z miejskiej sieci wodociągowej wyniosłaby: śmieci segregowane – 19,75 zł / osoby/ miesięcznie, a śmieci niesegregowane – 40 zł / osoby / miesięcznie.

UM/ex

Fot. Archiwum Expressu Sochaczewskiego