Strona główna Kronika kryminalna Jatka pod pizzerią

Jatka pod pizzerią

1509
0
PODZIEL SIĘ

Dantejskie sceny rozegrały się w poniedziałek, 20 maja, późnym wieczorem na ulicy Wojska Polskiego obok pizzeri. Grupa kilkunastu mężczyzn katowała chłopaka. Tylko dzięki szybkiej reakcji jednej z mieszkanek pobliskiego bloku nie doszło do tragedii.

Kładłam się właśnie spać, gdy nagle za oknem usłyszałam krzyki. Wyszłam na balkon i zobaczyłam, że na chodniku obok pizzerii przy Wojska Polskiego kilkunastu młodych mężczyzn bije chłopaka. Część z nich miała kije bejsbolowe – poinformowała nas jedna z naszych czytelniczek.

Jak mówi nie wie, co w nią wstąpiło: – To był instynkt. Wciągnęłam dresy i wybiegłam a na ulicę. Zaczęłam krzyczeć, aby go zostawili, aby dali mu spokój. Krzyczałam, że zadzwonię na policję – opowiada nasza czytelniczka. Dodając, że napastnicy na jej widok co prawda zaprzestali katowania swojej ofiary, ale wciągnęli mężczyznę do samochodu i odjechali. Natomiast pozostali napastnicy uciekli. Widząc to, kobieta zadzwoniła pod numer alarmowy, prosząc o natychmiastowe przysłanie patrolu. Ten pojawił się błyskawicznie, po kilku minutach.

Jak opowiada nasza rozmówczyni, funkcjonariuszom udało się zatrzymać jednego z podejrzanych. Ten po kilku minutach powrócił samochodem pod pizzerię.

– Na obecnym etapie śledztwa mogę jedynie potwierdzić, że rzeczywiście doszło do takiego zdarzenia. Udało nam się ująć jedną osobę, która została zatrzymana do wyjaśnienia. Obecnie trwają czynności mające potwierdzić, czy zatrzymany przez nas mężczyzna brał udział w opisanym zajściu – poinformowała nas Agnieszka Dzik, rzecznik prasowy KPP w Sochaczewie

Przypomnijmy, że do podobnego zajścia doszło w sierpniu ubiegłego roku. Wtedy to grupa kilkunastu młodych mężczyzn urządziła siebie polowanie na mieszkańców ulicy Senatorskiej. Przy okazji podpalili jeden z parkujących na osiedlu samochodów oraz zniszczyli kolejne dwa.

Dodajmy, że dzień wcześniej ci sami osobnicy zaatakowali bawiące się na sochaczewskiej przystani osoby. Większość osób zamieszanych w tamte napady została już zatrzymana.

Jerzy Szostak

fot.policja