Strona główna Wyszogród Pamięć pozostanie na zawsze

Pamięć pozostanie na zawsze

414
0
PODZIEL SIĘ

Po latach starań udało się umieścić na ścianie Muzeum Wisły w Wyszogrodzie tablicę upamiętniająca wywiezionych i zamordowanych w obozach zagłady byłych mieszkańców miasta. Wiosną 1941 roku deportowano stąd 2357 Żydów i kilkudziesięciu Polaków, zaś z Bodzanowa 1300 Żydów i 70 Polaków. Tablica odsłonięta została 24 maja dzięki staraniom Muzeum Wisły w Wyszogrodzie, Muzeum Mazowieckiego w Płocku i Potomkom Rodzin z Wyszogrodu.

– Tablica ta, to efekt ogromnych starań Krzysztofa Cichockiego, który w marcu 1941 roku jako 9-latek był w czasie akcji wysiedleńczej na rynku Wyszogrodzkim. To jego trud i wysiłek spowodował, że w końcu pamięć ofiar zostanie zachowana dla potomnych – powiedział w trakcie uroczystości Zdzisław Leszczyński, kierownik Muzeum Wisły Środkowej i Ziemi Wyszogrodzkiej.

Staramy się tym samym nawiązać dialog polsko-żydowski w Polsce. Opowiadamy losy Żydów, którzy mieszkali przez pokolenia na tej ziemi. Zainicjowaliśmy też Program „Choćby jedno życie, choćby kromka chleba”, w którym przypominamy ich losy w czasie okupacji i tych, którzy im pomagali – wspomniał Leszek Sobieraj, dyrektor Muzeum Mazowieckiego w Płocku

Wspomnienia bolą

 Wśród gości przybyłych na uroczystość było liczne grono potomków byłych mieszkańców Wyszogrodu. Przybyli z całego świata – z Izraela, Szwecji, Kanady i USA. Pojawiła się między innymi Anna Azari, ambasador Izraela w Polsce, która dziękowała inicjatorom ufundowania tablicy za to, że wykazali się uporem i konsekwencją w działaniu.

– Myślę, że najważniejsze jest to, że tu jesteśmy i pamiętamy, co się zdarzyło. Dziękujemy za to i dbałość o pamięć o tych, co tu mieszkali – wspomniała ambasador.

Z kolei historyk Grzegorz Klus przypomniał tragiczne wydarzenia, kiedy to 6 marca 1941 roku na wyszogrodzkim rynku spędzono mieszkańców miasta. W grupie tej był Natali Śpiewak, ostatni żydowski radny, który zginął w obozie zagłady.

– Choć od tych zdarzeń minęło 78 lat, to ilekroć jestem tutaj na rynku, to stale mam przed oczami te wydarzenia. Nadal mam w uszach krzyk maltretowanych mieszkańców, naszych sąsiadów Żydów. Byli oni w makabryczny sposób bici, w wielu przypadkach od tych razów ginęli. Nikt z tych Żydów nie przeżył wojny. A tylko ja jestem ostatnim, który pamięta te tragiczne dni – wspominał ze łzami w oczach Krzysztof Cichocki, ściskając bukiet niezapominajek, które położył pod tablicą przy wieńcach i wiązankach od delegacji.

Przypomniano też fragment opowiadania Zosi Zielińskiej o wydarzeniach w Wyszogrodzie, nagrodzony w konkursie literackim w Płocku. Opublikowana opowieść była rozdawana gościom uroczystości. Odsłonięcia tablicy dokonali Arnold Walfisz, potomek mieszkańców Wyszogrodu, oraz Krzysztof Cichocki. Po jej odsłonięciu modlitwę za zmarłych odmówili ks. kanonik Grzegorz Przybyłek, proboszcz wyszogrodzkiej parafii, oraz rabin Yehoshua Ellis z Gminy Żydowskiej w Warszawie. Dariusz Falana zagrał na klarnecie utwór Hatikwa.

Pod tablicą delegacje Ambasady Izraela, samorządowców, Starostwa Płockiego, oraz byłych mieszkańców złożyły wieńce i wiązanki kwiatów. Uczniowie wyszogrodzkich szkół zapalili znicze.

Zgodnie czcić pamięć

Arnold Walfisz wspomniał w swym wystąpieniu, że jego rodzina od 8 pokoleń, czyli co najmniej od 300 lat, mieszkała w Wyszogrodzie.

– Żyliśmy i pracowaliśmy zgodnie w tym mieście. Nic nie zapowiadało tego, co się stało. W przededniu wybuchu II Wojny Światowej moi bliscy wyjechali z Polski. W miejscu, gdzie dziś jest Muzeum i odsłonięta tablica, stał nasz dom. To taki symboliczny powrót do korzeni. Dziś mieszkam w Szwecji. Część rodziny w Stanach, a część kuzynów w Sochaczewie. Chcę podziękować tym, którzy przyczynili się do upamiętnienia wyszogrodzkich Żydów i Polaków, byłych mieszkańców – mówił Arnold Walfisz.

– Nasi przodkowie żyją tak długo, jak długo żyje pamięć o nich. Ten napis na tablicy to ważne motto, które powinno nam przypominać o naszych korzeniach i naszych przodkach – wspomniała jedna z obecnych.

Na uroczystości był obecny Tomasz Kominek – dyrektor delegatury Urzędu Marszałkowskiego w Płocku, reprezentujący patrona uroczystości Adama Struzika – marszałka województwa mazowieckiego, Mariusz Bieniek – starosta płocki, Maciej Rymkiewicz z Narodowego Instytutu Dziedzictwa z Warszawy, Albert Stankowski – dyrektor Muzeum Getta Warszawskiego, Elżbieta Magenheim – członek zarządu Gminy Żydowskiej w Warszawie.

Na koniec wystąpili artyści Teatru Żydowskiego im. Idy Kamieńskiej w Warszawie. Henryk Rajfer zaśpiewał popularne żydowskie piosenki, skomponowane w okresie okupacji, m. in. „Donna, donna” i „Shalom Aleichem”.

Bogumiła Nowak

Fot. Bogumiła Nowak

na zdjęciu : Arnold Walfisz i Krzysztof Cichocki