Strona główna Młodzieszyn Skazani w sprawie DPS

Skazani w sprawie DPS

461
0
PODZIEL SIĘ

Przed Sądem Okręgowym w Płocku odbyła się kolejna rozprawa w sprawie afery w Domu Pomocy Społecznej w Młodzieszynie. Tym razem wyroki skazujące usłyszało osiem osób.

Przypomnijmy, że o nieprawidłowościach, do jakich miało dochodzić w Domy Pomocy Społecznej w Młodzieszynie, stało się głośno w styczniu 2014 roku. Wtedy to – w wyniku złożenia zawiadomienia do prokuratury przez jednego z byłych pracowników DPS – doszło do aresztowania kierownictwa ośrodka. Osobom zatrzymanym postawiono zarzuty dotyczące działania na szkodę DPS i jego pensjonariuszy. Płocka prokuratura postawiła zarzuty siedemnastu osobom.

Druzgocące dowody

Pierwszy wyrok w aferze DPS zapadł we wrześniu ubiegłego roku. Wtedy to na ławie oskarżonych zasiadły Justyna N-S, była dyrektor DPS w Młodzieszynie, Elżbieta G. – była główna księgowa DPS, oraz Barbara P. – była kasjerka ośrodka.

Materiał dowodowy zgromadzony w tej sprawie był tak obszerny i udokumentowany, że już podczas pierwszej rozprawy, jaka obyła się 10 września, Justyna N-S. przyznała się do zarzucanych jej czynów. Podczas rozprawy złożyła także dodatkowe wyjaśnienia oraz wniosła o dobrowolne poddanie się karze w wysokości jednego roku bezwzględnego pozbawienia wolności. Zadeklarowała także, że naprawi szkody, jakie ponieśli pracownicy DPS przy wypłacie premii i nagród, czyli zwróci zabrane im pieniądze.

Podobną deklarację, poddania się karze oraz wypłatę zadośćuczynienia, złożyły także była księgowa oraz kasjerka DPS.

Sąd przychylił się do próśb oskarżonych, skazując je na rok pozbawienia wolności, solidarny zwrot ukradzionych premii i nagród, oraz nałożył na każdą z nich grzywnę w wysokości 3 tysięcy złotych. Zasądzono również 5-letni zakaz  pracy w instytucjach pomocy społecznej.

Dwie skazane czeka jeszcze jeden proces w związku z nieprawidłowościami, do jakich dochodziło w DPS. Obok nich na ławie oskarżonych zasiądzie jeszcze sześć osób.

Ośmiu skazanych

Kolejna rozprawa w aferze DPS odbyła się w ubiegłym tygodniu. Tym razem na ławie oskarżonych zasiadło ośmiu oskarżonych. Także i oni przyznali się do popełnionych przestępstw i sami poddali karze. To spowodowało, że sąd potraktował oskarżonych łagodnie. Decydując, że Dorota W. za fałszowanie dokumentów zostanie ukarana grzywną w wysokości 20 000 zł. Z kolei Elżbieta L. ma wpłacić na konto Powiatowego Centrum Pomocy Rodzinie prawie 1600 zł. Także na karę grzywny w wysokości 3000 zł oraz 1000 zł z tytułu częściowego naprawienia szkody za podrabianie dokumentów został skazany Jarosław S. Sąd skazał także Adama M. Ten za podrabianie dokumentów usłyszał wyrok pół roku więzienia, w zawieszeniu na rok, oraz karę grzywny w wysokości trzech tysięcy złotych. Do tego musi zwrócić do kasy DPS około 4000 złotych. Wyrok półtora roku więzienia w zawieszeniu za podrabianie umów usłyszała również Iwona M. Do tego musi zapłacić 2500 tys. zł oraz ma zwrócić ponad 8000 zł do kasy DPS.

Z kolei za podrabianie dokumentów wyrok roku więzienia w zawieszeniu na trzy lata usłyszała Barbara M. Musi ona również zapłacić 20 000 zł grzywny oraz zwrócić DPS ponad 30 000 zł i 1000 zł Starostwu Powiatowemu w Sochaczewie.

Kolejny skazany to Dariusz K., który za wyprowadzenie z Domu Pomocy Społecznej środków publicznych w wysokości prawie 3500 zł, został skazany na pół roku więzienia w zawieszeniu na rok. Sąd zobowiązał go również do zapłacenia grzywny w wysokości 1000 zł oraz do częściowego naprawienia szkody w stosunku do ośrodka, co będzie go kosztowało 300 zł. Ostatnią skazaną osobą jest Teresa S. Za podrabianie dokumentów sąd skazał ją na rok pozbawienia wolności w zawieszeniu na dwa lata. Ma również zapłacić 5000 zł grzywny oraz wpłacić do kasy DPS 12 000 zł z tytułu częściowego naprawienia szkody.

Jerzy Szostak

fot.pixabay