Strona główna Kultura Wystrzałowa noc muzeów

Wystrzałowa noc muzeów

248
0
PODZIEL SIĘ

Jak co roku Muzeum Ziemi Sochaczewskiej i Bitwy nad Bzurą, Muzeum Kolei Wąskotorowej w Sochaczewie oraz Muzeum Domu Urodzenia Fryderyka Chopina w Żelazowej Woli uczestniczyły w corocznej Nocy Muzeów. W tym roku dołączyła też Fundacja Ochrony Zabytków z Gawłowa, oferując moc atrakcji.

Gdy z Muzeum Kolei Wąskotorowej wyruszył pociąg retro do Chodakowa, a stamtąd autobusy do Żelazowej Woli, w Sochaczewie rozpoczął się wernisaż wystawy „Bitwa nad Bzurą 1939-2019 roku”. Można było   obejrzeć pozostałości z pola bitwy – guziki, naboje oraz inne drobiazgi. Potem był krótki wykład Jakuba Wojewody – kustosza działu historycznego muzeum o szlaku 14 Dywizji Piechoty na Ziemi Sochaczewskiej.

Przez prawie 40 minut można było posłuchać najlepszych finalistów ostatniej edycji festiwalu „Nie mówię szeptem, gdy mówię skąd jestem”. Największe oklaski zdobyło trio dziewcząt z Iłowa, śpiewające piosenkę „Gdy idzie wojsko”, oraz Maria Stasiak utworem Ryszarda Riedla o powstaniach śląskich.

Łyk historii i wystrzały

Sporo osób przyciągnęło spotkanie o niemieckiej fotografii archiwalnej z czasów obrony Sochaczewa i zdobycia jej przez Niemców w 1939 roku, ze zbiorów Ryszarda Jarosińskiego i Sebastiana Stępnia.

W przerwach między wykładami można było obejrzeć stoiska Stowarzyszenia Muzealna Grupa Historyczna im. II/18 pp oraz Grupy Rekonstrukcji Historycznej im. 14 Pułku Ułanów Jazłowieckich. Jednak najwięcej emocji czekało przy prezentacji uzbrojenia z czasów średniowiecza i renesansu – pierwszej broni prochowej.

Każde z tych urządzeń palnych strzelało. Niektóre nawet dość głośno. Odpalona została też armatka i działko. Najbardziej oczekiwane było działo 15-lufowe, zwane prze rekonstruktorów „organkami”. Jego ładowanie trwało prawie pół godziny. Potem po podpaleniu prochu była seryjna detonacja. Na 15 luf 13 odpaliło z takim impetem, że włączyły się alarmy w samochodach parkujących przy muzeum.

Jakub Wojewoda przypomniał również swego tatę, Macieja i wspólne z nim odkrywanie pasji historycznej i pola Bitwy nad Bzurą. Natomiast Michał Górny przedstawił uzbrojenie i umundurowanie żołnierzy piechoty polskiej i niemieckiej w 1939 roku. Na koniec wystąpił Zespół Wokalno – Mundurowy Patria, działający przy Sochaczewskim Centrum Kultury. Po raz pierwszy w grupie wokalnej pojawiły się śpiewające panie. Zaprezentowany został repertuar patriotyczny od pieśni 3-Majowych po powstańcze i żołnierskie.

Cały czas otwarte były wystawy stałe: „Pole Bitwy 1939-1945”, „Nad Bzurą bez zmian 1914-15 r.”, „Przeszłość w ziemi ukryta – archeologia ziemi sochaczewskiej”. Ta ostatnia przyciągnęła wielu zainteresowanych najdalszą historią ziemi sochaczewskiej. Noc Muzeów w Sochaczewie zamknęły fajerwerki.

Muzycznie i piknikowo

W Domu Urodzenia Fryderyka Chopina o godzinie 19.00 rozpoczął się recital pianistyczny. W interpretacji Janusza Olejniczaka, wybitnego pianisty, oraz sopranistki Ewy Leszczyńskiej zaprezentowane zostały dzieła takich kompozytorów jak Stanisław Moniuszko, Fryderyk Chopin, Maria Szymanowska, Kazimierz Lubomirski, Ignacy Komorowski i Michał Kleofas Ogiński. Szczególnie mocno publiczność oklaskiwała pieśni moniuszkowskie, które przypadły do gustu ze względu na swą melodyjność i bardzo polski charakter. W tym roku obchodzony jest w naszym kraju Rok Moniuszki.

Z kolei w Gawłowie świętowano Noc Muzeów bardziej na sportowo. Odbył się bieg terenowy dla wszystkich grup wiekowych. Dłuższy, przełajowy na dystansie 1814 metrów po terenie parku. Natomiast krótsze biegi dla dzieci i młodzieży zaplanowano jeszcze za widoku.

Po biegu było ognisko, wspólne śpiewanie oraz zwiedzanie pałacu i prezentowanych w pałacu wystaw – „Franciszkanie z Niepokalanowa na przymusowych robotach fortyfikacyjnych w rejonie Sochaczewa 1944-45” oraz pocztówek starego Sochaczewa z kolekcji Andrzeja Kornackiego. Była też wystawa ostatnich obrazów Marcina Hugo – Badera.

Bogumiła Nowak

Fot. Bogumiła Nowak

PODZIEL SIĘ
Poprzedni artykułPomóżmy Zuzi
Następny artykułRozlewał rtęć na dworcu