Strona główna Wyszogród Potrzebna kasa na inwestycje

Potrzebna kasa na inwestycje

223
0
PODZIEL SIĘ

Blisko pięciogodzinna sesja Rady Gminy i Miasta Wyszogród 13 maja dotyczyła głownie podsumowania działalności gospodarki wodno-ściekowej oraz planowanych w tym zakresie inwestycji na terenie Wyszogrodu. Przedstawione zostały też plany dotyczące przebudowy dróg i oświetlenia. Spornym jednak okazał się pomysł opłacania pasa drogowego, czego nie przyjęto z entuzjazmem.

Jednak początek sesji zdominowały informacje o uroczystościach związanych z Nocą Muzeów i planowanym na piątek 24 maja odkryciu pamiątkowej tablicy ku czci byłych mieszkańców Wyszogrodu, którzy z początkiem 1941 roku zostali wywiezieni do obozów zagłady.

– W tym czasie 75 procent mieszkańców stanowili Żydzi i to oni głównie padli ofiarą wywózki do obozów koncentracyjnych. Ta uroczystość to okazja do upamiętnienia tych ofiar. Zapowiedzieli swą obecność potomkowie byłych mieszkańców, między innymi z Gëteborga. Być może będzie obecny ambasador Izraela oraz fundatorzy tablicy – wspomniał Grzegorz Klus, nauczyciel historii, który na uroczystość zapraszał samorządowców w imieniu Zdzisława Leszczyńskiego, kierownika Muzeum Wisły Środkowej i Ziemi Wyszogrodzkiej.

Potrzeba inwestycji wodnych

Sporo miejsca zajęła prezentacja przygotowana przez Krzysztofa Cybulskiego, członka zarządu spółki Remondis Aqua w Wyszogrodzie.

– Tego, za co odpowiadamy, nie da się na pierwszy rzut oka dostrzec, ale to ważne, gdyż zapotrzebowanie na wodę jest duże. Aura sprzyja i pobór wody w ostatnim roku jest gigantyczny – poinformował Krzysztof Cybuski.

Jednak to pociąga za sobą konieczność inwestowania w sieć i uruchomienia dodatkowych studni. Na razie w Wyszogrodzie, jak wspomniał Cybulski, działają 3 studnie. Jednak w niedalekiej przyszłości i przy zwiększających się potrzebach koniecznym będzie wydrążenie kolejnej. Na szczęście pokłady wody pitnej w okolicach miasta są wystarczające. Średni pobór wody teraz to około 200-300 metrów sześciennych na dobę. W sezonie letnim potrzeba około 800-900. Jednak nie tylko potrzebna jest nowa studnia, ale też remonty całej sieci.

Jak wskazał Cybulski, obecnie częste są awarie wynikające z pękania rur, korozji i rozpadania się starego systemu kanalizacji. Bez zainwestowania w nową sieć niewiele można zdziałać. I te wskazania muszą samorządowcy z Wyszogrodu rozważyć i zaplanować w najbliższej przyszłości. Na dziś w gminie i mieście Wyszogród jest 1513 klientów, czyli gospodarstw domowych i firm.

Drogi i oświetlenie

Nie mniej ważne, jak się okazało, są drogi gminne i oświetlenie. O tych sprawach sporo mówiła Iwona Gortat, burmistrz Gminny i Miasta Wyszogród, jak również radni.

16 kwietnia, jak wspomniała burmistrz, zostały podpisane dwie umowy z Energą Oświetlenie. Pierwsza dotyczy wykonania oświetlenia w sołectwach Słomin, Pruszczyn, Rostkowice i Wilczkowo z funduszy sołeckich i ul. Płockiej z budżetu Wyszogrodu. Ustalona też została cena zakupu energii. 1kgWh ma kosztować 260 zł netto, a konserwacja jednego punktu 16,49 zł netto. Jednak to, co udało się załatwić, to mimo podwyżek cen energii nie wzrośnie ona dla użytkowników.

Urząd Gminy i Miasta dokonał też zakupu destruktu asfaltowego na potrzeby remontowanych dróg w sołectwach Kobylniki, Rostkowice, Drwały i Pozarzyn w cenie 53 920 zł. Jak również na tegoroczne remonty drogowe 61 230 zł.

Największą inwestycją drogową, do której przymierza się Wyszogród, jest pierwszy etap przebudowy drogi od DK 62 do Rębowa. Planowany koszt to 490 tys. zł. Do Urzędu Marszałkowskiego zgłoszony został wniosek o dofinansowanie tej inwestycji.

Wątpliwa zachęta

Sporo emocji wywołało natomiast ustalenie stawek za zajęcie pasa drogowego, w tym m.in. chodników. Jedna z właścicielek ogródkowej kawiarenki gorąco oponowała.

– 50 groszy dziennie za metr to może niewiele. Mam siedem metrów kwadratowych. Po przemnożeniu przez ilość dni wychodzi, że płacić muszę prawie 100 zł. Dotąd płaciłam 37,50 złotych. To 150 razy więcej – argumentowała.

Nie wszyscy radni byli zgodni. 9 osób głosowało za nowymi stawkami, 3 wstrzymały się od głosu. Burmistrz zaznaczyła, że takimi stawkami chcieli zachęcić do wystawienia się właścicieli sezonowych kawiarni.

– Mnie zniechęcacie, a nie zachęcacie. Za pas więcej zapłacę niż płacę za ten czas podatek – dodała nieprzekonana właścicielka kawiarni.

Niepocieszającym jest też fakt, że jak na razie w Wyszogrodzie nie kursuje tramwaj wodny. Jest on uszkodzony i nie ma chętnego, aby go naprawił i obsługiwałby za niewygórowaną stawkę. Kursy tramwajem kosztowały do tej pory 5 i 10 zł. Czy wyruszy on na Wisłę w tym roku? To wielka niewiadoma.

Bogumiła Nowak

Fot. Bogumiła Nowak

Podpis. Nie jest jeszcze znany los rzecznego tramwaju