Strona główna Wyszogród Brał zaliczki i znikał

Brał zaliczki i znikał

1547
0
PODZIEL SIĘ

Kilku mieszkańców powiatu sochaczewskiego oraz płockiego spiera się z Wiesławem A. z Wyszogrodu, byłym właścicielem firmy remontowej o niewykonane usługi budowlano – remontowe.

Za prace oraz materiały potrzebne do remontów zapłacili. Jednak wykonania zadań się nie doczekali. Niektórzy zrezygnowali, ale część chce dochodzić swych praw na drodze sądowej. Przedsiębiorca to znany w Wyszogrodzie strażak.

Pan Wiesław prowadził firmę budowlano-remontową. Oferta mnie i mojemu narzeczonemu wydała się korzystna. Naszym błędem było to, że nie do końca sprawdziliśmy tę firmę. Zależało nam na szybkości prac wykończeniowych kupionego przez nas domu. Dogadaliśmy szczegóły i podpisaliśmy umowę – mówi pani Jadwiga.

Na święty nigdy

Mieszkańcy jednej z gmin powiatu sochaczewskiego liczyli, że prace zostaną szybko wykonane i będą mogli wprowadzić się do wyremontowanego domu.

Pan Wiesław dostał od nas kilka zaliczek na zakup materiałów budowlanych. Żadnej z umówionych prac jednak nie zrealizował. Zwodził  nas, odwlekając rozpoczęcie robót, wykręcając się innymi pracami, złą pogodą. Jednak pogoda nie miała tu nic do rzeczy, bo prace miały odbywać się wewnątrz budynku. Więc to było bez znaczenia. Sytuacja taka trwała około 5 miesięcy. Po czym postanowiliśmy rozwiązać umowę  z tym wykonawcą. Przez 5 miesięcy nie zobaczyliśmy żadnego materiału budowlanego na budowie – dodaje pani Jadwiga.

I tu zaczęły się schody. Podczas spotkania, na którym małżonkowie chcieli rozwiązać umowę i odzyskać pieniądze od pana A., ten przyznał się, że środki są ulokowane w materiale, a potem że w innych inwestycjach. W końcu przyparty do muru stwierdził, fundusze te sprzeniewierzył.

Oczywiście nie zwrócił nam pieniędzy, a próby kolejnych kontaktów kończyły się wyzwiskami. Po takim obrocie spraw postanowiliśmy pod koniec ubiegłego roku wystąpić na drogę sądową. Jednak pan A. nie stawia się na kolejnych, wyznaczonych rozprawach. Zasłania się tym, że jest chory, a nawet, że był w szpitalu. Jednak to nieprawda. Był widziany na mieście i co więcej, nawet są tego dowody w postaci jego zdjęć podczas miejskich uroczystości – dodaje poszkodowana kobieta.

Okazało się, że jest więcej osób poszkodowanych przez pana A., który w Wyszogrodzie ma również dość eksponowane stanowisko w lokalnej OSP. Jedna z tych osób przekazała mu w formie zaliczki na materiały budowlane 39 tysięcy złotych. Również w tym przypadku, gdy termin rozpoczęcia prac budowlanych wynikający z umowy nie został zrealizowany, a kolejne terminy nie doszły do skutku, zleceniodawca rozwiązał umowę i zwrócił się o wydanie zakupionych materiałów budowlanych. Wtedy okazało się, że żadnych materiałów nie ma. Budowlaniec nie zwrócił też pieniędzy. A oszukany złożył zawiadomienie w prokuraturze o popełnieniu przestępstwa. Policja po zebraniu materiału dowodowego oraz przesłuchaniu pana A. skierowała sprawę do Prokuratury Rejonowej w Płocku, która chce postawić zarzuty przedsiębiorcy.

Trzy sprawy w toku

Zwróciliśmy się do Iwony Wiśniewskiej-Bartoszewskiej, sędziego i rzecznika prasowego Sądu Okręgowego w Płocku, o komentarz w tej sprawie, pytając, czy istotnie toczą się jakieś postępowania przeciwko Wiesławowi A. i czego one dotyczą.

„W VII Wydziale Karnym Sądu Rejonowego w Płocku wpłynął akt oskarżenia w sprawie przeciwko  W. A., dotyczący zarzutu z Kodeksu Karno-Skarbowego. W sprawie z uwagi na informację oskarżonego o przyjmowaniu specyficznych leków czynione są ustalenia, co do składu osobowego zespołu biegłych, celem zaopiniowania oskarżonego” – informuje rzecznik.

Sprawa dotyczy przestępstwa skarbowego i wykroczenia przeciwko obowiązkom podatkowym oraz wystawiania wadliwych rachunków lub faktur.

Ponadto w I  Wydziale Cywilnym Sądu Rejonowego w Płocku toczą się obecnie dwie sprawy przeciwko Wiesławowi A.

Pierwsza z nich „o wydanie rzeczy ruchomej, gdzie wyznaczono termin rozprawy na dzień 17 maja 2019 r.  W sprawie tej świadkiem była pani K. W. Na termin wyznaczony w marcu 2019 r. pozwany nie stawił się, ale przedłożył zaświadczenie od lekarza sądowego, usprawiedliwiając swe niestawiennictwo z powodu choroby”.

Natomiast druga sprawa sięga 28 kwietnia 2006 roku i dotyczy wniosku banku o egzekucję z nieruchomości  komorniczej. Nabywcami tejże mają być wyznaczone przez sąd osoby, które dostaną możliwość przejęcia nieruchomości po ustaleniu jej ceny sądownie. 1 września 2017 roku sąd wydał postanowienie  o przekazaniu nieruchomości  położonej w Wyszogrodzie na rzecz J. Z. Jednak dwa miesiące później Wiesław A. zaskarżył tę decyzję. W połowie roku 2018 akta sprawy przekazano do Sądu Okręgowego w Płocku celem rozpoznania. 28 września 2018 r. Sąd Okręgowy w Płocku oddalił skargę. Wezwał też nabywcę do uiszczenia pozostałej kwoty za nieruchomość. Jednak Wiesław A. złożył kolejne zażalenie i sprawa nadal jest w toku.

Do chwili publikacji artykułu nie udało nam się skontaktować z Wiesławem A. mimo wielokrotnych prób, i poznać jego stanowisko w tej sprawie.

Bogumiła Nowak

Fot. Pixabay